Przyjaźń i wpływy – Rosja i Chiny w Azji Centralnej

Biorąc pod uwagę rosnące uzależnienie Rosji od Chin, a także rosnące uzależnienie elit Azji Centralnej od dochodów finansowych z Chin, Pekin będzie coraz mniej potrzebował rosyjskiej pomocy. Na obecnym etapie transformacja Rosji w młodszego partnera Chin nie prowadzi jednak do konfrontacji w Azji Centralnej, a wręcz przeciwnie – do zacieśnienia współpracy

Przed rozpoczęciem pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę pozycja Moskwy w Azji Centralnej była uważana za niezwykle silną. Niespełna dwa miesiące przed 24 lutego 2022 r. armia rosyjska pod banderą Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (OUBZ) pomogła prezydentowi Kazachstanu Kasymowi-Żomartowi Tokajewowi opanować sytuacje w kraju. Tym samym udowodniła, że to Federacja Rosyjska, a nie Chiny, jest zewnętrznym gwarantem bezpieczeństwa w regionie.

Dwa lata wojny w Ukrainie, sankcje i izolacja zachwiały pozycją Rosji. Może się wydawać, że Moskwa ostatecznie straciła swoją pozycję w Azji Centralnej, a Pekin stał się tam dominującą siłą zewnętrzną. Oświadczenia chińskich przywódców o poparciu dla integralności terytorialnej państw Azji Centralnej, liczne wizyty na wysokim szczeblu, rekordowy chiński handel i inwestycje w regionie, a także pierwszy szczyt Chiny–Azja Centralna w maju 2023 r., po którym w marcu 2024 r. utworzono sekretariat tego mechanizmu, dodają wiarygodności takim twierdzeniom.

Rzeczywistość jest jednak inna. Po pierwsze dlatego, że pięć krajów – Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan, Turkmenistan i Uzbekistan – nie czerpie korzyści z tego, że jeden wpływowy sąsiad po prostu wypiera drugiego. Dlatego wszyscy starają się zdywersyfikować swoje więzi ze światem zewnętrznym. Zarówno Rosja, jak i Chiny są dla nich ważne, często jako tandem wielkich mocarstw, które zbudowały ze sobą pragmatyczną współpracę. A sytuacji nie zmienił nawet fakt, że jedno z tych państw jest obecnie w bezpośredniej konfrontacji z Zachodem, podczas gdy drugie aktywnie przygotowuje się do takiego konfliktu.

Podział między Pekin i Moskwę

Sytuację w Azji Centralnej często tłumaczy się jako podział między Rosję i Chiny: Rosja i Chiny zapewniają bezpieczeństwo regionalne, a Chiny są głównym motorem rozwoju gospodarczego. Jest w tym trochę prawdy. Jest to jednak duże uproszczenie rzeczywistego stanu rzeczy, ponieważ teoria ta opiera się na czterech fałszywych przesłankach. Po pierwsze, wraz z pojawieniem się Chin w regionie, Rosja przestała być wpływowym partnerem gospodarczym dla państw Azji Centralnej.

Po drugie, interesy Chin koncentrują się w gospodarce, a Rosja jest jedynym gwarantem bezpieczeństwa Azji Centralnej. Po trzecie, Moskwa i Pekin rywalizują ze sobą w Azji Centralnej. Nie są zainteresowane współpracą, a co najwyżej trzymają się status quo i nie wchodzą w swoje obszary zainteresowań. Po czwarte, państwa Azji Centralnej są zbyt małe, by wpływać na relacje rosyjsko-chińskie w regionie. Region dopiero dostosowuje się do warunków, jakie stwarzają mu duzi, wpływowi sąsiedzi.

W ostatnich dekadach rola Chin w rozwoju gospodarczym Azji Centralnej staje się coraz bardziej widoczna. Na tym tle może się wydawać, że rosyjska obecność gospodarcza w regionie stopniowo zanika. Pierwsze teorie, że Chiny zastąpią Rosję w gospodarkach Azji Centralnej, zaczęły pojawiać się w latach 90. Powody takiego poglądu są jasne. W latach dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych Chiny pokazały światu skutki cudu gospodarczego, podczas gdy Rosja próbowała ustabilizować swoją gospodarkę po upadku Związku Radzieckiego.

Znaczenie gospodarcze Pekinu

Rosnąca rola Chin w Azji Centralnej przyciągnęła również uwagę świata, ponieważ Pekin po raz pierwszy od stuleci stał się globalnym graczem geopolitycznym. Z kolei Rosja od dawna jest bezpośrednio i pośrednio obecna w Azji Centralnej, a na początku lat 90., po raz pierwszy od XIX wieku, okazała się zewnętrznym graczem dla regionu, znacznie osłabionym w porównaniu z Zachodem i Chinami. Sytuacja ta pozwalała sądzić, że relatywne osłabienie pozycji Moskwy w regionie i wzrost roli Pekinu jest stabilnym trendem, w wyniku którego ChRL wkrótce całkowicie wyprze Federację Rosyjską.

Statystyki uwiarygadniają przypuszczenie, że Rosja nie jest już ważna dla Azji Centralnej z ekonomicznego punktu widzenia. Od 2008 roku Chiny regularnie wyprzedzają Rosję pod względem całkowitych obrotów handlowych z krajami Azji Centralnej. Mniej więcej w tym samym czasie Pekin zastąpił Moskwę jako główny inwestor w regionie, a po uruchomieniu Inicjatywy Pasa i Szlaku w 2013 r. liczba przedsiębiorstw z chińskim kapitałem zaczęła rosnąć.

Obroty handlowe Chin z pięcioma krajami regionu biją rekord za rekordem. W 2022 r. liczby te po raz pierwszy przekroczyły 70 mld dolarów, podczas gdy wymiana handlowa z Rosją, według oficjalnych statystyk, wyniosła 42 mld dolarów. W 2023 r. obroty z Chinami sięgnęły prawie 90 mld dolarów (z Rosją o połowę mniej). Taki sam obraz można zaobserwować w relacjach inwestycyjnych Azji Centralnej z Rosją i Chinami. Na koniec 2022 r. wolumen skumulowanych inwestycji z Chin do krajów regionu wyniósł 15 mld USD, podczas gdy z Rosji był trzykrotnie mniejszy (4,63 mld USD).

Rosyjskie dziedzictwo

Przed inwazją na Ukrainę wydawało się, że rosyjska obecność gospodarcza w Azji Centralnej maleje, a zatem stan rosyjskiej gospodarki powinien mieć coraz mniejszy wpływ na ekosystem gospodarczy regionu. Ale już w pierwszych miesiącach wojny kraje regionu stanęły w obliczu poważnych problemów: inflacja skoczyła do rekordowego poziomu, waluty narodowe spadły w ślad za rublem, ceny towarów importowanych wzrosły itp. Wszystko to z powodu licznych wątków zależności tych państw od Rosji.

Po pierwsze, kraje Azji Centralnej nie są w pełni samowystarczalne w zakresie podstawowych produktów żywnościowych i nieżywnościowych: krajowi producenci częściowo pokrywają popyt konsumpcyjny, a niedobór rekompensuje import z Rosji. Na przykład uzależnienie od rosyjskiego cukru i zbóż jest oczywiste: kiedy Rosja tymczasowo zakazała ich eksportu, w Kazachstanie i Kirgistanie zabrakło żywności w sklepach.

Po drugie, kraje Azji Centralnej odziedziczyły po ZSRR infrastrukturę transportową powiązaną z Rosją. Warto to podkreślić, biorąc pod uwagę, że Zachód jest ważnym partnerem gospodarczym dla pięciu państw regionu (państwa zachodnie łącznie odpowiadają za ponad jedną trzecią wymiany handlowej, tyle samo inwestycji i najwięcej pomocy humanitarnej).

Z tego powodu połowa ruchu towarowego do i z krajów Azji Centralnej przechodzi przez terytorium Rosji (a dla tych krajów, które nie mają wspólnej granicy z Rosją, najpierw przez Kazachstan). Oczywiście są też inne sposoby. Na przykład środkowy korytarz z Chin do Europy przez Morze Kaspijskie i Kaukaz Południowy. Albo kolej do Chin, skąd towary dostarczane są statkami przez Morze Południowochińskie i dalej przez Kanał Sueski do portów w Europie i Ameryce. Teoretycznie istnieje dostęp do rynków światowych przez Afganistan i Pakistan, a także przez Iran, ale w obecnych warunkach jest to opcja zbyt ryzykowna.

Trudne położenie

Ogólnie rzecz biorąc, dla Azji Centralnej, regionu bez bezpośredniego dostępu do oceanów świata, handel z pominięciem Rosji jest zbyt kosztowny i to przez długi czas. Ponadto zależność od Rosji jest oczywista, gdy mówimy o głównym towarze eksportowym dostarczanym z Azji Centralnej do Europy – ropie naftowej i uranie. Około 80 proc. eksportu ropy z Kazachstanu przechodzi przez Kaspijski Rurociąg Naftowy (CPC), który przebiega przez terytorium Rosji, w którym Rosja ma największy udział (31 proc.). Takie uzależnienie regularnie powoduje trudności tego czy innego rodzaju.

Po trzecie, dwa kraje Azji Centralnej (Kazachstan i Kirgistan) są członkami Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej (EUG), a Uzbekistan jest tam obserwatorem. Nazwanie EUG udanym stowarzyszeniem integracyjnym byłoby naciągane: wielkość wymiany handlowej między krajami w ramach Unii jest mniejsza niż wielkość handlu ze światem zewnętrznym, a w ramach EUG okresowo wprowadzane są jednostronne ograniczenia, a Rosja nie zawsze konsultuje się z resztą Unii w sprawie ważnych decyzji. Ale nawet biorąc pod uwagę wszystkie problemy, EUG jest użyteczna dla krajów Azji Centralnej, ponieważ ogranicza presję chińskiego handlu i ekspansji gospodarczej na rynkach lokalnych, a jednocześnie upraszcza dostęp do rynków wzajemnych i Rosji.

Po czwarte, Rosja jest nadal głównym celem migracji zarobkowej z Azji Środkowej. Każdego roku setki tysięcy obywateli Azji Środkowej wyjeżdża do pracy w Rosji i to pomimo coraz trudniejszych warunków wojennych. Następnie przelewają miliardy dolarów do domów. Chiny nie mogą i nie zamierzają zastępować Rosji w przyciąganiu ruchów migracyjnych z wielu powodów, przede wszystkim w obawie przed destabilizacją społeczną.

Rosja również zadłuża region

Są też inne zmitologizowane aspekty rosyjsko-chińskiej obecności w gospodarkach państw Azji Centralnej, które nie współgrają z rzeczywistością. Uważa się, że ChRL zalała region kredytami gotówkowymi, a niektóre kraje rzekomo nie mogą wyjść z chińskiej „zadłużeniowej”. Jeśli jednak spojrzymy na region jako całość, okazuje się, że Moskwa i Pekin dostarczają instrumenty dłużne krajom Azji Centralnej w niemal tej samej skali.

Łączne zadłużenie pięciu państw regionu wobec Chin i Federacji Rosyjskiej jest w przybliżeniu równe: według danych za I półrocze 2023 r. Azja Centralna jest winna Chinom 15,7 mld USD (7,6 proc. całkowitego zadłużenia zagranicznego), a Rosji 14,3 mld USD (7 proc.). Polityka kredytowa Rosji i Chin jest skierowana do różnych krajów. Moskwa udziela pożyczek Kazachstanowi i Uzbekistanowi, a Kirgistanowi i Tadżykistanowi praktycznie nie udziela żadnych pożyczek. W tych dwóch ostatnich państwach głównym wierzycielem są Chiny (udział Pekinu w zadłużeniu zewnętrznym Kirgistanu i Tadżykistanu wynosi blisko 40 proc.).

Podobnie jest z dostępem chińskich i rosyjskich inwestorów do rynków krajów Azji Centralnej. Łącznie, według danych z 2023 r., w regionie zarejestrowanych jest ok. 70 tys. przedsiębiorstw z kapitałem zagranicznym, z czego 36 proc. to Rosjanie (ok. 25 tys.), a tylko 8 proc. to Chińczycy (5,5 tys.). Wydawać by się mogło, że w kontekście międzynarodowej izolacji i wojny sankcyjnej Rosja powinna była skupić się na swoim rynku. Efekt jest jednak odwrotny: rosyjskie przedsiębiorstwa zrewidowały priorytety handlu zagranicznego i odkryły Azję Centralną na nowo lub znacznie rozszerzyły tam swoją działalność.

Gazprom, który działa w regionie od rozpadu Związku Radzieckiego, zawarł nowe porozumienia. Przed wojną państwowy koncern importował stamtąd gaz przez system rurociągów Central Asia-Center z czasów sowieckich. Teraz natomiast Gazprom zgodził się dostarczać do Uzbekistanu (przez terytorium Kazachstanu) gaz, który wcześniej trafiał do UE. W tym samym czasie na rynki regionu ruszyły rosyjskie firmy niepaństwowe – targowiska, sieci supermarketów i restauracji, firmy informatyczne, banki itd.

Wspólne mianowniki

Z punktu widzenia relacji z państwami Azji Centralnej Moskwa i Pekin różnią się od siebie jedną zasadniczą różnicą: gospodarka chińska jest znacznie słabiej powiązana z gospodarką Azji Centralnej niż rosyjska. Rosja jest zależna od Azji Środkowej niemal pod każdym względem. Sytuacja z migracjami jest najbardziej znamienna: jest ona potrzebna zarówno społeczeństwom i władzom państw Azji Centralnej, jak i starzejącej się demograficznie Rosji.

Łatwo dostrzec wzajemne powiązania: kryzysy gospodarcze w Rosji mają natychmiastowy wpływ na stabilność w Azji Centralnej. W 2022 r., w kontekście sankcji wobec Rosji, inflacja skoczyła o 19,8 proc. w Kazachstanie, o 16,7 proc. w Kirgistanie, o 13,8 proc. w Uzbekistanie, o 11,2 proc. w Turkmenistanie i o 6 proc. w Tadżykistanie. Wzajemne powiązania gospodarek są oczywiste, jeśli spojrzymy na korelację między walutami narodowymi krajów regionu a kursem rubla.

Ważne jest również, aby nie zapominać o kontekście międzynarodowym i historycznym. Dramatyczny wzrost obecności Chin w regionie nie jest zjawiskiem wyjątkowym. Liczba krajów, dla których Chiny stały się głównym partnerem handlowym, przekroczyła setkę, a chińskie inwestycje za granicą przekroczyły 2 biliony dolarów od 2005 roku. Jednocześnie wpływ Rosji na gospodarki Azji Centralnej wynika w dużej mierze z przyczyn historycznych i geograficznych, a także łańcuchów produkcyjnych, które rozwinęły się w czasach sowieckich.

Dlatego porównując pozycję Rosji i Chin w regionie, należy pamiętać, że porównujemy różne formaty wpływu. Kraj historycznie i strukturalnie zintegrowany z regionem, kraj, który dopiero wchodzi do niego po długim okresie nieobecności, licząc od XIX wieku, kiedy Imperium Rosyjskie zaanektowało Azję Środkową, a Imperium Qing w Chinach ostatecznie upadło i samo stało się obiektem ekspansji mocarstw kolonialnych, w tym carskiej Rosji.

Bezpieczeństwo

Tak jak rola Rosji w stabilności gospodarczej państw Azji Centralnej jest niedoceniana, tak rola Chin w bezpieczeństwie regionalnym jest niedoceniana. Panuje powszechne przekonanie, że Pekin, stawiając na współpracę gospodarczą, kwestie utrzymania stabilności w Azji Centralnej zdał Rosji.

Oczywiście, zaledwie trzy dekady temu obecne instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo w Azji Centralnej i Rosji były pojedynczymi w ramach Związku Radzieckiego. Daje to Moskwie zrozumienie nie tylko tego, jak zorganizowane są procesy decyzyjne tych instytucji, ale także kierunku, w jakim się rozwijają. Ponadto nawet dziś na kierowniczych stanowiskach w organach bezpieczeństwa i wojskowych państw Azji Centralnej nadal znajdują się ludzie, którzy wychowali się w ZSRR lub zostali wychowani na wzorcach radzieckich i którzy zachowali bliskie więzi z rosyjskimi funkcjonariuszami bezpieczeństwa.

Rosja jest jedynym państwem, które ma podstawę prawną (za zgodą władz państw Azji Centralnej) do ingerowania w procesy wewnętrzne w regionie. Mogłoby się to stać za pośrednictwem OUBZ, bloku wojskowo-politycznego nadzorowanego przez Moskwę, którego członkami są Kazachstan, Kirgistan i Tadżykistan (Uzbekistan zawiesił swój udział w 2012 roku). Świat zobaczył przykład takiej ingerencji w styczniu 2022 r., w szczytowym momencie masowych zamieszek w Kazachstanie. Jednocześnie nawet Uzbekistan i Turkmenistan, które nie są członkami OUBZ, mogą w razie potrzeby zwrócić się do Rosji o pomoc wojskową lub polityczną na podstawie umów dwustronnych.

Oprócz prawnych podstaw wpływu, Rosja ma realną władzę w regionie. W Tadżykistanie znajduje się największa zagraniczna baza wojskowa Rosji, 201. baza wojskowa z kontyngentem 6-7 tys. żołnierzy. Również w Tadżykistanie istnieje jedyny obcy rosyjski system kontroli przestrzeni kosmicznej.

W Kirgistanie podczas wizyty prezydenta Władimira Putina w 2023 r. obchodzono 20. rocznicę powstania rosyjskiej 999. bazy lotniczej w Kant. Baza obsługuje inne rosyjskie obiekty wojskowe w kraju: 338. centrum łączności dalekiego zasięgu Marynarki Wojennej FR w Chaldovar (zapewnia łączność między Sztabem Generalnym Marynarki Wojennej a okrętami na Pacyfiku i Oceanie Indyjskim); 954 Baza Testowa Broni Zwalczania Okrętów Podwodnych Marynarki Wojennej Federacji Rosyjskiej (Karakol); dwie stacje sejsmiczne, które monitorują testowanie i użycie broni jądrowej na całym świecie.

W Kazachstanie znajduje się centrum radiotechniczne, które monitoruje ruch pocisków balistycznych i obiektów kosmicznych nad terytorium Azji. Ponadto Rosja dzierżawi kosmodrom Bajkonur w Kazachstanie, a także ponad 8,6 mln hektarów jako poligon, na terenie których na stałe stacjonuje do tysiąca rosyjskich żołnierzy.

Chiny nie pozostają bierne

Nie ulega wątpliwości, że w kwestiach bezpieczeństwa Rosja jest głównym partnerem państw Azji Centralnej. Nie oznacza to jednak, że same państwa regionu nie chcą dywersyfikować zestawu swoich partnerów. Nie oznacza to również, że Chiny po prostu polegają w tych sprawach na Rosji.

Kwestie bezpieczeństwa są fundamentalnie ważnym obszarem chińskiej polityki zagranicznej w Azji Centralnej. To właśnie od nich w latach 90. rozpoczęły się relacje między ChRL a państwami regionu, które dopiero co uzyskały niepodległość. Samo pojawienie się pięciu niepodległych państw na granicy z chińskim Regionem Autonomicznym Sinciang-Ujgur (XUAR), którego społeczeństwa są historycznie, kulturowo, językowo i religijnie bliskie Ujgurom, stało się nowym czynnikiem ryzyka dla stabilności chińskiego reżimu politycznego.

To właśnie na przełomie XX i XXI wieku miał miejsce ruch na rzecz niepodległości Sinciangu (czyli Turkiestanu Wschodniego). Dla Pekinu ważne było zaprzyjaźnienie się z reżimami politycznymi w Azji Centralnej, aby odciąć potencjalne kanały wsparcia dla ruchów separatystycznych. Według różnych źródeł w regionie mieszka nawet milion etnicznych Ujgurów.

W 1994 r. ówczesny premier Rady Państwa Chińskiej Republiki Ludowej Li Peng odbył istotną podróż. We wszystkich krajach Azji Centralnej (z wyjątkiem Tadżykistanu, gdzie toczyła się wojna domowa) i wszędzie mówił o znaczeniu walki z terroryzmem, ekstremizmem i separatyzmem. . Taktyka ta okazała się skuteczna: młode reżimy polityczne państw Azji Centralnej przychyliły się do obaw Pekinu.

Znaczenie Tadżykistanu w polityce chińskiej

Azja Centralna jest ważna dla Chin z jeszcze jednego powodu: jako strefa buforowa między ich terytorium a Afganistanem. Chiny kontrolują swoją krótką granicę z krajem rządzonym przez talibów, ale Pekin był i jest zaniepokojony czynnikiem Tadżykistanu, jedynego kraju w regionie, który jednocześnie graniczy zarówno z Chinami, jak i Afganistanem. Armia Tadżykistanu uważana jest za najsłabszą w Azji Centralnej , co jest dodatkowym problemem, biorąc pod uwagę długą (1,3 tys. km) górzystą i trudną do kontrolowania granicę z Afganistanem.

Tadżykistan zawsze różnił się od reszty państw Azji Centralnej – jest nie tylko jedynym nietureckojęzycznym państwem z piątki, ale także bardzo niestabilnym. Okres niepodległości kraju rozpoczął się od wojny domowej (1992-1997). Choć obecny reżim polityczny Emomali Rahmona wydaje się stabilny, w kraju pojawiają się niebezpieczne trendy, zarówno w kraju wewnętrznym, jak i w kraju oraz w polityce zagranicznej.

W Tadżykistanie zagrożenie terroryzmem i lokalnym radykalizmem jest stosunkowo wysokie. Smutnym tego potwierdzeniem jest atak terrorystyczny z 22 marca w obwodzie moskiewskim, kiedy to imigranci z Tadżykistanu, którzy przysięgli wierność grupie terrorystycznej ISIS-Chorasan, zastrzelili gości kompleksu koncertowego Crocus City Hall i podpalili budynek. Z tych powodów Tadżykistan stał się głównym kierunkiem eksportu chińskich służb bezpieczeństwa.

Poziom obecności chińskich organów ścigania jest tam bezprecedensowy nie tylko według standardów regionalnych, ale i światowych. W Tadżykistanie (a dokładniej w korytarzu wachańskim na granicy z Afganistanem) znajdują się dwie bazy Ludowej Milicji Zbrojnej Chińskiej Republiki Ludowej – jedyne na świecie poza terytorium Chin. Aktywnie rozwija się jednak współpraca za pośrednictwem Ludowej Milicji Zbrojnej z innymi państwami regionu. Chińscy funkcjonariusze służb bezpieczeństwa są w stałym kontakcie ze swoimi odpowiednikami i prowadzą dwustronne ćwiczenia. W 2019 r. Ludowa Policja Zbrojna Chińskiej Republiki Ludowej przeprowadziła osobne ćwiczenia z odpowiednimi organami ścigania każdego z pięciu krajów Azji Środkowej.

Dostawy broni

Ogólnie rzecz biorąc, w dziedzinie bezpieczeństwa regionalnego Pekin współpracuje ze wszystkimi krajami Azji Centralnej. Na przykład kirgiskie siły zbrojne były pierwszymi, z którymi Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza przeprowadziła dwustronne ćwiczenia (było to w październiku 2002 roku).

Łącznie od 2002 roku ChRL przeprowadziła 12 dwustronnych ćwiczeń z państwami regionu (dla porównania: Rosja ma ich 21). W formacie wielostronnym (za pośrednictwem SzOW) odbyły się łącznie 22 takie wydarzenia z udziałem Chin i co najmniej jednego państwa Azji Centralnej. Jednocześnie Chiny wykorzystują SzOW do prowadzenia własnych wielostronnych ćwiczeń z państwami regionu bez udziału Rosji (np. w 2011 roku w Kaszgarze i w 2013 roku w Szymkencie w Kazachstanie). W tym samym czasie Rosja za pośrednictwem OUBZ przeprowadziła ponad 50 ćwiczeń z Azją Centralną.

Rosja wyprzedza Chiny pod innym względem: w ciągu ostatnich 30 lat Moskwa wysłała do Azji Centralnej sześć razy więcej broni niż Pekin. Wyjaśnienie leży powierzchownie: armie krajów Azji Środkowej odziedziczyły broń po Związku Radzieckim i trzeba ją jakoś utrzymywać w dobrym stanie. Jednak niektóre kraje stopniowo dywersyfikują swoich dostawców. Na przykład od 2014 roku Uzbekistan zaczął kupować więcej (w ujęciu pieniężnym) broni od Chin niż od Rosji. A Turkmenistan odszedł od duopolu rosyjsko-chińskiego, ustanawiając dostawy z Turcji.

Oprócz bezpośredniej współpracy wojska i sił bezpieczeństwa, kwestie bezpieczeństwa są regularnie omawiane przez departamenty cywilne ChRL i państw Azji Centralnej. Średnio co roku w tym formacie odbywa się około dziesięciu spotkań dwustronnych poświęconych kwestiom bezpieczeństwa. Ważną rolę mają do odegrania również podmioty niepaństwowe: w regionie działają chińskie prywatne firmy ochroniarskie. Są one szczególnie widoczne w Kirgistanie, gdzie stały się bardziej aktywne po ataku terrorystycznym na ambasadę Chin w 2016 roku.

Chin będzie więcej

Obecność Chin w sektorze bezpieczeństwa państw Azji Centralnej będzie tylko rosła. Dzieje się tak z kilku powodów. Po pierwsze, leży to w interesie samych Chin. Pod rządami prezydenta Xi Jinpinga stabilność reżimu politycznego stała się najwyższym priorytetem Pekinu. Po drugie, sama Azja Centralna chciałaby ograniczyć dominację Rosji, przerzucając równowagę na stronę innych partnerów. Państwa regionu są obciążone ogromnym uzależnieniem od Federacji Rosyjskiej. Na razie jednak jego poziom pozostaje wysoki, dlatego region musi jak najostrożniej dywersyfikować swoje powiązania.

Po trzecie, w ciągu dwóch lat wojny w Ukrainie rosyjskie siły zbrojne skompromitowały się. Rosja straciła wizerunek drugiej najsilniejszej armii na świecie po Stanach Zjednoczonych. Transfer rosyjskich żołnierzy i sprzętu z baz wojskowych w Azji Centralnej na Ukrainę, a także masowe (czasem przymusowe) deportacje migrantów i jeńców na froncie – wszystko to stawiało pod znakiem zapytania bezwarunkowy charakter rosyjskich gwarancji bezpieczeństwa w krajach Azji Centralnej.

Od początku pełnoskalowej wojny na Ukrainie znacznie więcej mówi się o tym, że Chiny wypychają Rosję z Azji Centralnej. W tym duchu przedstawiono pierwszą po pandemii wizytę prezydenta Chin Xi Jinpinga w Kazachstanie we wrześniu 2022 r. Na poparcie tego zacytowali chińskiego przywódcę, który powiedział, że jego kraj „zdecydowanie wspiera Kazachstan w obronie niepodległości narodowej, suwerenności i integralności terytorialnej”. Kolejnym dowodem jest pierwszy szczyt Chiny – Azja Centralna, który odbył się w maju 2023 r. w Xi’an.

W regionie nie ma wyraźnego podziału pracy między Rosją a Chinami. Rosja nadal ma wpływy gospodarcze, a Chiny celowo zwiększają swoją obecność w dziedzinie bezpieczeństwa. Nie widać też oznak konfliktu między Moskwą a Pekinem. Rosja i Chiny są zbieżne w swoich interesach politycznych w Azji Centralnej.

Rosyjsko-chińskie podwórko

W 2022 r., po spotkaniu Xi z Putinem w Pekinie, brzmiało to tak: Rosja i Chiny sprzeciwiają się działaniom sił zewnętrznych zmierzającym do podważenia bezpieczeństwa i stabilności we wspólnych sąsiednich regionach, zamierzają przeciwstawić się ingerencji sił zewnętrznych pod jakimkolwiek pretekstem w wewnętrzne sprawy suwerennych państw, sprzeciwiają się kolorowym rewolucjom i będą zwiększać współpracę w wyżej wymienionych obszarach.

Priorytetem dla obu mocarstw jest utrzymanie stabilności reżimów w Azji Centralnej i niedopuszczenie do ich zbytniego zbliżenia do państw zachodnich (przede wszystkim Stanów Zjednoczonych). Wszystkie problematyczne kwestie są rozwiązywane przez strony na bieżąco. Nawet wzrost chińskiej aktywności w zakresie bezpieczeństwa nie wydaje się zbytnio niepokoić Moskwy, ponieważ jej interesy są zbieżne z interesami Chin. Najprawdopodobniej Moskwa postrzega to, co się dzieje, nie jako wyzwanie, ale jako okazję do podzielenia się ciężarem odpowiedzialności z Pekinem.

W praktyce widoczna jest również współpraca. W dziedzinie bezpieczeństwa współpraca między Rosją, Chinami i państwami Azji Centralnej odbywa się głównie za pośrednictwem SzOW. W sferze gospodarczej w ciągu ostatnich dwóch lat najbardziej oczywistym przykładem pośredniej interakcji Chin z Rosją w regionie Azji Centralnej jest szybki wzrost wymiany handlowej między pięcioma krajami a oboma sąsiednimi mocarstwami. Głównym powodem jest wojna w Ukrainie i antyrosyjskie sankcje. ChRL oficjalnie nie przystąpiła do środków ograniczających, ale jednocześnie się do nich stosuje.

Jednocześnie Chiny pozostają (przy zachowaniu wszelkich środków ostrożności) na rynku rosyjskim: zwiększają handel towarami nieobjętymi sankcjami i dostarczają produkty objęte restrykcjami przez państwa trzecie (głównie przez państwa EUG). Skalę chińskiego eksportu do Rosji przez Azję Centralną można śledzić, odzwierciedlając statystyki handlowe tych krajów. Kolejnym dowodem jest rosnący ruch kontenerowy z Chin w tranzycie przez Kazachstan.

Współpraca w zakresie logistyki odbywa się niekiedy w odwrotnym kierunku, od Azji Centralnej do Chin przez Rosję. Obrazowy przypadek miał miejsce w październiku 2021 r., kiedy to w czasie kryzysu energetycznego w Chinach prowincja Zhejiang po raz pierwszy sprowadziła węgiel z Kazachstanu. Pod wpływem sankcji zmienia się także struktura walutowa handlu Rosji z krajami Azji Centralnej. Według analityków Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju w 2022 roku Rosja i Tadżykistan zaczęły częściej wykorzystywać chińskiego juana w handlu dwustronnym.

Korporacje państwowe Chin i Rosji współdziałają również w Azji Środkowej. Na przykład spółka joint venture Kazatompromu i China General Nuclear Power Group produkuje zespoły paliwowe dla chińskich reaktorów ze wzbogaconego uranu produkowanego przez Rosyjsko-Kazachskie Centrum Wzbogacania Uranu. Pojawiają się również oznaki współpracy w tradycyjnych sektorach energetycznych. W tym roku Rosja zwiększyła dostawy ropy do Chin przez Kazachstan o 40 proc. Ponadto Pekin pośrednio korzysta z podpisanej niedawno umowy na dostawy gazu między Rosją, Kazachstanem i Uzbekistanem, która gwarantuje nieprzerwany przepływ surowca z Azji Centralnej do Chin.

Współpraca mimo wszystko

Choć Chiny i Rosja pogłębiają współpracę w Azji Centralnej, nie dochodzi do instytucjonalizacji tych procesów. Rolę tę nie przejmą również istniejące struktury, takie jak SzOW czy EUG związana z chińską Inicjatywą Pasa i Szlaku. Z każdym nowym rozszerzeniem SzOW traci coraz większą skuteczność i zamienia się w klub dyskusyjny.

Tym samym w Azji Centralnej Rosja i Chiny aktywnie współpracują zarówno w kwestiach bezpieczeństwa i wsparcia stabilności lokalnych reżimów, jak i w gospodarce (choć w tej dziedzinie koordynacja jest znacznie mniej ścisła i zinstytucjonalizowana). Nawet jeśli w regionie istnieje pewna rywalizacja między Pekinem a Moskwą, to przyćmiewa ją znaczenie rosyjsko-chińskich relacji dwustronnych dla obu państw, zwłaszcza na tle otwartej konfrontacji Rosji z Zachodem i coraz bardziej konfrontacyjnego charakteru współpracy amerykańsko-chińskiej.

Biorąc pod uwagę rosnącą zależność Rosji od Chin, a także rosnące uzależnienie elit Azji Centralnej od dochodów finansowych z Chin, Pekin z biegiem lat będzie coraz mniej potrzebował rosyjskiej pomocy i będzie coraz częściej działał w regionie, nie oglądając się za Moskwę. Na obecnym etapie transformacja Rosji w młodszego partnera Chin nie prowadzi jednak do konfrontacji w Azji Centralnej, a wręcz przeciwnie – do większej współpracy. Pekin nie rezygnuje z prób wpisania się w system relacji między elitami Azji Centralnej, który nie mógłby powstać bez udziału Rosji. Ale będzie w stanie zastąpić Moskwę tylko wtedy, gdy (lub jeśli) całkowicie odbuduje ten system dla siebie. A to długi proces.

Tymczasem Pekin opiera się na rosyjskich wpływach w Azji Centralnej. Szczyt w Xi’an, który wielu ekspertów i mediów przywoływało jako dowód na ambicje Chin w regionie, był tego przykładem. Wszystkie inskrypcje, oficjalne dokumenty, umowy, traktaty, memoranda na szczycie były w dwóch językach – chińskim i rosyjskim (a nie w językach pięciu krajów).

Głównym powodem, dla którego teorie o walce chińsko-rosyjskiej czy podziale pracy w Azji Centralnej nie wyjaśniają w pełni rzeczywistości, jest odmowa podmiotowości państwom regionu. Wielu obserwatorów zakłada, że wszystkie ważne dla tych krajów decyzje podejmują ich wielcy i wpływowi sąsiedzi. W rzeczywistości państwa Azji Centralnej nigdy nie były tak niepodległe jak obecnie, a społeczeństwa w tych krajach nigdy nie były tak wymagające od swoich przywódców (także w kwestiach polityki zagranicznej).

Więcej niezależności w działaniu

Gdy jakieś wydarzenie w regionie lub w relacjach jednego z państw Azji Centralnej z innymi państwami tłumaczy się „ręką” Chin lub Rosji, jest to zauważalne uproszczenie rzeczywistego stanu rzeczy. Często państwa Azji Centralnej zajmują nawet najbardziej prochińskie lub prorosyjskie stanowisko, kierując się wyłącznie swoimi pragmatycznymi interesami.

Kraje Azji Centralnej kilkakrotnie wyrażały poparcie dla polityki Chin w Sinciangu, ponieważ były pod presją Chin. W rzeczywistości jednak reżimy regionu nie krytykują Pekinu m.in. po to, by nie legitymizować pośrednio praktyki państw zachodnich dyktowania im, jaką politykę wewnętrzną mają prowadzić. Innym przykładem są bazy Ludowej Milicji Zbrojnej w Tadżykistanie. Nie pojawili się tam pod presją Pekinu. Duszanbe rozumie, że bez względu na to, jak wiarygodny jest sojusz z Rosją, musi mieć kilku partnerów, a Chiny są głównym kandydatem do roli drugiego ważnego sojusznika. Nawiasem mówiąc, Indie, Iran, a nawet niektórzy członkowie NATO współpracują z Tadżykistanem w kwestiach bezpieczeństwa w taki czy inny sposób.

Oczywiście rola i miejsce Pekinu w regionie stają się coraz ważniejsze. A to świadczy nie tylko o wzroście ambicji i potęgi Chin, ale także o tym, że państwa Azji Centralnej skutecznie odchodzą od rosyjskiego monopolu na wpływy. Kraje regionu, wciśnięte głęboko w śródlądowy kontynent euroazjatycki, nie czerpią korzyści z tego, że jeden wpływowy sąsiad wypiera drugiego. Dlatego wszyscy starają się jak najbardziej zdywersyfikować swoje więzi ze światem zewnętrznym. W tym sensie Rosja i Chiny są dla nich równie ważne.

Do tej pory wszystkie pięć państw regionu dobrze radziło sobie z rosnącymi w siłę Chinami, wojowniczą Rosją i pogłębiającym się rozdźwiękiem między tymi dwoma sąsiadami z jednej strony, a Zachodem z drugiej.