W połowie grudnia 2025 roku rosyjskie media podały informacje, że Rosja może ubiegać się o członkostwo we Wspólnocie Azji Centralnej. Oświadczenie to nastąpiło po wejściu Azerbejdżanu do regionalnej grupy w listopadzie podczas 7. Konsultacyjnego Spotkania Głów Państw Azji Centralnej, które odbyło się w Taszkencie.
Plotka przypomina przystąpienie Rosji do Organizacji Współpracy Azji Centralnej w 2004 roku, co doprowadziło do połączenia tej instytucji z kierowaną przez Rosję Euroazjatyckią Wspólnotą Gospodarczą. Po raz kolejny Rosja dąży do dołączenia do Wspólnoty Azji Centralnej, co potencjalnie pogłębia napięcia geopolityczne w regionie.
Dwadzieścia lat temu, w 2004 roku, Rosja złożyła wniosek o członkostwo w Organizacji Współpracy Azji Centralnej (CACO). W tym czasie prezydenci dwóch kluczowych państw, Kazachstanu Nursułtan Nazarbajew i Uzbekistanu Islam Karimow, nie byli w stanie odmówić Moskwy. To członkostwo w CACO ostatecznie doprowadziło do upadku organizacji. Rok po przyjęciu przez Rosję CACO zostało połączone z prowadzoną przez Rosję Wspólnotą Gospodarczą (EvrAzES) z powodu wzajemnego powielania się obu organizacji.
Uzbeckie członkostwo w EAEU?
Uzbekistan wycofał się z EvrAzES w 2008 roku. Sama struktura istniała do 2014 roku, a w 2015 roku została zastąpiona przez Euroazjatycką Unię Gospodarczą (EAEU). Obecnie tylko dwa państwa Azji Centralnej, Kazachstan i Kirgistan, są obecnie członkami EAEU. W 2019 roku strona rosyjska nagle ogłosiła, że Uzbekistan może zostać członkiem EAEU. Uzbekistan nigdy nie potwierdził ani swojej chęci, ani możliwości takiego członkostwa, ale w grudniu 2020 roku zdecydował się zostać obserwatorem w EAEU. Od tego czasu Moskwa nieustannie i oficjalnie przypomina Uzbekistanowi, że EAEU czeka. Niedawno prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenka nawet stwierdził, że „z niecierpliwością oczekujemy członkostwa Uzbekistanu w EAEU.” Co istotne, takie oświadczenia pochodzą wyłącznie z Rosji lub Białorusi; inne państwa EAEU nie koncentrują się na tym zakresie, a Uzbekistan nie wykazuje silnego zainteresowania przystąpieniem do organizacji.
Na tym tle w Moskwie budzą niepokój dwa kwestie geopolityczne. Po pierwsze, bez Uzbekistanu w EAEU, Azji Centralnej nie da się podporządkować pełnej kontroli Rosji. Po drugie, EAEU pozostaje bardzo małą jednostką, składającą się tylko z pięciu byłych republik radzieckich. To nie wspiera wizerunku Rosji jako wielkiej potęgi, lecz wręcz podkreśla jej trudności w ugruntowaniu takiego statusu. Tradycją stało się, że nieformalne szczyty EAEU i WNP odbywają się w Petersburgu w tych samych dniach. W dniach 22-23 grudnia 2025 roku oba wydarzenia odbyły w tym mieście. Raporty ze szczytów WNP/EAEU były dość skromne i nie zawierały poważnych oświadczeń, poza pozytywnymi uwagami na temat wzrostu handlu w ramach WNP/EAU w ciągu roku. Te w dużej mierze symboliczne wydarzenia miały miejsce na tle wojny na Ukrainie, która poważnie nadszarpnęła międzynarodową reputację Rosji. W tym kontekście Kreml stosuje różne środki, by zachować swój wpływ w Azji Centralnej, tracąc jednocześnie kontrolę nad innymi częściami byłej przestrzeni radzieckiej.
Prezydent Azerbejdżanu, Ilham Alijew, nie uczestniczył w szczycie EAEU, powołując się na brak członkostwa swojego kraju w organizacji. Nie pojechał też do Petersburga na szczyt WNP, powołując się na inne obowiązki. Jednak w listopadzie 2025 roku Azerbejdżan stał się pełnoprawnym uczestnikiem Konsultacyjnych Spotkań Szefów Państw Azji Centralnej (CMHS). Chociaż przystąpienie Baku do CMHS jest oceniane różnie w regionie, rozszerzenie formatu „C5” na „C6” jest w Moskwie prawdopodobnie postrzegane jako nowe wyzwanie dla pozycji Rosji w regionie poradzieckim. Może to tłumaczyć pojawienie się plotek, że Rosja może ubiegać się o członkostwo w CMHS.
Prezydent Uzbekistanu Szawkat Mirzijojew wygłosił przemówienie podczas posiedzenia Najwyższej Rady Gospodarczej Eurazji, które przypominało oświadczenie pełnoprawnego członka. Określił kraje EAEU jako „naszych strategicznych i naturalnych partnerów”. Według prezydenta Uzbekistan aktywnie uczestniczy we wszystkich kluczowych formatach eurazjatyckich. Stwierdził również, że „uważamy, iż konieczne jest wzmocnienie koordynacji między instytucjami WNP i EAEU.” Prezydent podkreślił kilka kwestii, w tym likwidację barier handlowych oraz utworzenie grupy koordynacyjnej Uzbekistan–EAEU ds. barier taryfowych i pozataryfowych; rozwój współpracy przemysłowej oraz uruchomienie wspólnych projektów w sektorze maszynowym, energetyce, rolnictwie i chemii; cyfryzacji administracji handlu i ceł; udział w platformach technologicznych, od biomedycyny i nowych materiałów po robotykę; oraz stworzenie jednolitej przestrzeni turystycznej.
Wąska agenda
Wąska, skoncentrowana na handlu i biznesie retoryka wokół EAEU nie wskazuje na powstanie wspólnej tożsamości regionalnej wśród państw członkowskich, co jest zarówno kluczowym warunkiem, jak i skutkiem integracji. W przeciwieństwie do tego, szersza wizja Azji Centralnej, oparta na naturalnym poczuciu wspólnej tożsamości jej mieszkańców, jest znacznie silniejsza niż wyłącznie gospodarcza grupa państw. Listopadowy szczyt przywódców Azji Centralnej w Taszkencie przyniósł wyraźne oznaki głębszej integracji regionalnej. W szczególności ogłoszono, że format CMHS może zostać przekształcony w Wspólnotę Azji Centralnej (CCA).
Pomimo tego trendu w Azji Centralnej pozornie prorosyjskie polityki regionalnych przywódców mogą mieć odwrotny skutek i prowadzić do powtórzenia historii, w tym do ponownego złożenia rosyjskiego wniosku o członkostwo w CCA wyłącznie z powodów geopolitycznych. W niedawnym i wymownym oświadczeniu ambasador Rosji w Uzbekistanie stwierdził, że „Uzbekistan zapewnił Federację Rosyjską, iż era Wielkiej Gry poszła w zapomnienie.”
Uwaga sugeruje być może coś przeciwnego: Wielka Gra może wchodzić w nową fazę, w której to nie Uzbekistan ani inne państwa Azji Centralnej kształtują rywalizację geopolityczną, lecz sama Rosja, która nadal postrzega region przez pryzmat rywalizacji wielkich mocarstw. Przez cały okres niepodległości Uzbekistan starał się unikać uwikłań geopolitycznych. Dlatego jeśli zapewnienia o zakończeniu gier geopolitycznych są potrzebne, powinny one pochodzić od samych mocarstw, a nie od państw Azji Centralnej. Moskwa może uważać, że członkostwo Rosji w CCA oznaczałoby koniec Wielkiej Gry, podczas gdy w rzeczywistości byłoby to kolejnym wyrazem trwającego rosyjskiego geopolitycznego modus vivendi.
Azja Centralna wchodzi w nową rundę geopolitycznej Wielkiej Gry, a tą grą napędza głównie Rosja. W kontekście wojny na Ukrainie taki wynik nie jest zaskakujący. Polityka zagraniczna Moskwy i jej szersze zachowanie międzynarodowe są wyraźnie zdominowane przez względy geopolityczne. W 2004 roku przystąpienie Rosji do CACO zniekształciło, osłabiło i ostatecznie zniszczyło organizację oraz szerszy proces integracji między pięcioma państwami Azji Centralnej. W rezultacie integracja regionalna została wstrzymana na dekadę i wznowiona dopiero w 2017 roku. Integracja w Azji Centralnej to zjawisko odrębne: od samego początku była częściowo kształtowana tak, by uniknąć uwikłań geopolitycznych.
Z natury integracja Azji Centralnej nie może obejmować żadnej wielkiej potęgi, niezależnie od tego, która to jest, ponieważ takie włączenie nieuchronnie wprowadziłoby wymiar rywalizacji geopolitycznej do procesu integracji.