Rynek energetyczny Azji Centralnej przechodzi gwałtowne wstrząsy w wyniku kampanii dronów przeciwko rosyjskiej infrastrukturze energetycznej. Rosja może w dłuższej perspektywie stracić dźwignię wpływu i udział w rynku w regionie, ponieważ państwa Azji Centralnej będą szybko rozwijać swoje opcje zaopatrzenia w paliwo.
Powtarzające się ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie spowodowały, że Kreml ograniczał eksport produktów paliwowych, w tym benzyny i paliwa lotniczego, aby sprostać pogłębiającym się niedoborom krajowym.
To z kolei skłania państwa Azji Centralnej do gorączkowego poszukiwania alternatywnych dostaw, by uniknąć potencjalnego kryzysu energetycznego jesienią i zimą. Do tego roku Kirgistan i Tadżykistan zależały od Rosji w kwestii około 90 procent dostaw paliwa. Teraz nie można już polegać na Rosji jako na eksporterze. Na przykład pod koniec lipca Rosja zgodziła się dostarczyć tylko około połowy poziomu potrzebnego do zaspokojenia zapotrzebowania Kirgistanu na resztę roku, czyli około 100 000 ton produktów naftowych miesięcznie.
Aby pomóc zrekompensować niedobór, Biszkek zawarł niewielkie umowy zaopatrzeniowe z Uzbekistanem i Kazachstanem, a także dostawy z Białorusi i Chin. Kirgiscy urzędnicy również domagają się dodatkowego paliwa od Turcji i UE. Ponadto rząd Kirgistanu rozwija pewien stopień samowystarczalności paliwowej, przyspieszając projekt budowy rafinerii zdolnej do produkcji około 450 000 ton produktów naftowych rocznie, co wystarczyłoby zaspokoić niemal jedną czwartą rocznego zapotrzebowania kraju. Rafineria może rozpocząć działalność już pod koniec 2026 roku.
Tadżykistan w lipcu potroił import paliwa z Turkmenistanu, Uzbekistanu i Kazachstanu, osiągając łącznie 34 000 ton w porównaniu do danych z czerwca. Jednocześnie rosyjskie zapasy benzyny spadły o około połowę, do nieco ponad 14 000 ton. Tadżyccy urzędnicy prowadzą negocjacje z Kazachstanem i Chinami w sprawie dodatkowych dostaw. Ministerstwo Energii ogłosiło na początku lipca, że rezerwy paliwa w kraju mogą starczyć na około 60 dni. Uzbekistan jest mniej uzależniony od rosyjskiej energii, a krajowa produkcja może osiągnąć 100 000 ton produktów naftowych miesięcznie, co stanowi około 60 procent potrzeb kraju. Aby pokryć resztę, Taszkent został zmuszony do dywersyfikacji dostawców, zawierając umowy z Gruzją, Irakiem i innymi krajami.
Bezpośrednim wyzwaniem dla uzbeckich władz jest wzrost zapotrzebowania na paliwo lotnicze. „Ze względu na eskalującą sytuację geopolityczną rośnie liczba lotów przemierzających Azję Centralną. W szczególności liczba lotów do Uzbekistanu z Rosji wzrosła” – zauważono w oświadczeniu biura prezydenta, dodając, że krajowa produkcja ma wzrosnąć, aby sprostać gwałtownie rosnącemu popytowi. Podobnie jak Tadżykistan, uzbeckie władze twierdzą, że kraj ten dysponuje wystarczającymi rezerwami na dwa do trzech miesięcy. Jednocześnie starają się łagodzić obawy dotyczące potencjalnego braku energii. „Jestem przekonany, że wraz z innymi organizacjami, władzami regionalnymi i przedstawicielami pokrewnych sektorów przetrwamy sezon jesienno-zimowy bez poważnych niepowodzeń” – powiedział w wywiadzie telewizyjnym pierwszy wiceminister energii Umid Mamadaminov.
Kazachstan i Turkmenistan są w dużej mierze samowystarczalne, jeśli chodzi o zaspokojenie krajowego popytu na produkty naftowe. Oba kraje korzystają z dodatkowych przychodów z eksportu uzyskanych przez sąsiednie państwa. Im dłużej trwa wojna rosyjsko-ukraińska, tym bardziej prawdopodobne jest, że nowe umowy zaopatrzeniowe w Azji Centralnej zostaną utrwalone, pozostawiając Rosji znacznie mniejszy rynek paliwa w dłuższej perspektywie, co ograniczy potrzebne wpływy dochodów do kasy Kremla.
Być może najwyraźniejszym sygnałem obecnych problemów rządu rosyjskiego jest to, że rosyjscy urzędnicy prowadzą rozmowy ze swoimi kazachskimi odpowiednikami na temat możliwej umowy na rafinację rosyjskiej ropy w kazachskich rafineriach. Taka umowa ochroniłaby rosyjskie produkty naftowe przed ukraińskimi rajdami, ale prawdopodobnie ograniczyłaby zyski Kremla. Kazachskie produkty rafinowane miały być sprzedawane wewnętrznie, a także dostarczane z powrotem do Rosji, zgodnie z wstępnymi planami.