Dążąc do uzyskania dostępu do morza w celu ułatwienia eksportu, Uzbekistan przygląda się irańskiemu portowi w Czabahar, położonemu w Zatoce Omańskiej. Nawet w fazie eksploracyjnej Taszkent napotyka na poważne przeszkody. Taszkent wie, że nie ma łatwej drogi do morza.
Ułatwienie Taszkentowi dostępu do Czabaharu było jednym z priorytetów pierwszych w historii trójstronnych konsultacji na szczeblu ministrów spraw zagranicznych z udziałem Indii, Iranu i Uzbekistanu, które odbyły się we wrześniu w stolicy Iranu – Teheranie.
Na czele delegacji stali urzędnicy średniego szczebla MSZ. Na czele uzbeckiej delegacji stanął m.in. Gulamjon Primkułow, który kieruje resortową sekcją ds. współpracy z Azją Południową, Bliskim Wschodem i Afryką.
„Trzy strony podkreśliły rozszerzenie i pogłębienie współpracy, zwłaszcza w obszarach związanych z łącznością, wykorzystując strategiczne położenie portów w tym zakresie oraz Międzynarodowego Korytarza Tranzytowego Północ-Południe” – napisano we wspólnym oświadczeniu wydanym na zakończenie spotkania. Nie ogłoszono żadnych porozumień związanych z Czabahar, ale w oświadczeniu zauważono również, że uczestnicy „dokonali przeglądu postępów w zakresie decyzji przyjętych na trzecim spotkaniu Grupy Roboczej Czabahar, które odbyło się w listopadzie 2024 r. w Bombaju w Indiach”.
Przebijając się przez żargon, wydaje się, że trójstronne spotkanie nie przyniosło zbyt wiele, pomimo widocznego po obu stronach pragnienia pobudzenia handlu. Na kilka dni przed spotkaniem uzbeckie podmioty zobowiązały się jednak do zakupu 300 000 ton irańskiej stali w 2025 roku. Atrakcyjność Czabaharu jako centrum eksportu morskiego polega na tym, że jest on strategicznie położony poza Cieśniną Ormuz. W 2024 roku Indie podpisały 10-letnią umowę na modernizację i eksploatację portu, postrzegając obiekt jako przeciwwagę dla zbudowanego przez Chiny portu w Gwadar w Pakistanie.
Czabahar znalazł się teraz w handlowym zawieszeniu po tym, jak prezydent USA Donald Trump wydał w lutym 2025 roku dyrektywę dla Departamentu Stanu, aby „zmodyfikować lub uchylić” zwolnienie z sankcji dla portu. Departament Stanu w 2018 r. zwolnił Czabahar z sankcji nałożonych na Iran, uzasadniając to wówczas, że port będzie służył jako kluczowy trybik w ułatwianiu odbudowy Afganistanu. Od tego czasu amerykańskie kalkulacje strategiczne uległy zmianie w związku z powrotem talibów do władzy w 2021 r.
Niedawne kłótnie między prezydentem Trumpem a premierem Indii Narendrą Modim wlały dodatkową warstwę niepewności do pytania o zdolność portu Czabahar do przetrwania. Dla Uzbekistanu status irańskiego portu jest tylko częścią większego problemu, który musi zostać rozwiązany, zanim Taszkent będzie mógł mieć nadzieję na osiągnięcie swoich celów eksportowych. Trasy kolejowe łączące Uzbekistan i Iran muszą zostać znacznie ulepszone, aby obsłużyć spodziewany wzrost wielkości ładunków.
Aby dotrzeć do Iranu, uzbecki ładunek musi przejść przez Afganistan lub Turkmenistan, a Taszkent ciężko pracuje nad zwiększeniem przepustowości na obu trasach. Uzbeccy urzędnicy kolejowi podpisali w 2024 r. protokół ustaleń ze swoimi turkmeńskimi odpowiednikami dotyczący rozbudowy ruchu towarowego. Równolegle Uzbekistan ogłosił rozpoczęcie prac nad transafgańskim projektem kolejowym. Iran z kolei oświadczył w lipcu, że otworzy lub rozszerzy połączenia kolejowe z Afganistanem, Turcją i Turkmenistanem. Realistycznie rzecz biorąc, miną lata, zanim którykolwiek z planów ekspansji zostanie zrealizowany.