Tadżykistan i Turkmenistan bez traktatu o przyjaźni na szczycie Azji Środkowej

Nadzieje na większą współpracę między pięcioma krajami Azji Środkowej w dającej się przewidzieć przyszłości zostały rozwiane, gdy Tadżykistan i Turkmenistan odmówiły podpisania nowej umowy o przyjaźni i współpracy na kluczowym szczycie regionalnym w Kirgistanie 21 lipca.

Oba kraje ustami swoich prezydentów zapowiedziały, że najpierw zakończą wszystkie procedury krajowe zanim zobowiążą się do zawarcia porozumienia w sprawie przyjaźni, sąsiedztwa i współpracy na rzecz rozwoju Azji Środkowej w XXI wieku, najważniejszego dokumentu na spotkaniu wysokiego szczebla, w którym uczestniczyli wszyscy prezydenci państw Azji Środkowej.

Tadżyccy i Turkmeńscy urzędnicy nie zaproponowali żadnych ram czasowych, kiedy procedury zostaną wykonane lub co dokładnie należy zrobić. Nie można być zaskoczonym decyzją prezydenta Turkmenistanu Serdara Berdymuhammedowa o niepodpisywaniu dokumentu, ponieważ jego kraj często dystansował się od regionalnych traktatów i inicjatyw integracyjnych. Turkmenistan nie jest członkiem żadnego z głównych ugrupowań regionalnych, takich jak Wspólnota Niepodległych Państw, Organizacja Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (OUBZ), Euroazjatycka Unia Gospodarcza lub Szanghajska Organizacja Współpracy.

Problemy z granicami

Odmowa podpisania nowej umowy przez prezydenta Tadżykistanu Emomali Rahmona jest powiązana z długotrwałym sporem granicznym między Tadżykistanem a Kirgistanem, który wielokrotnie obejmował gwałtowne starcia, w których zginęły dziesiątki osób, zniszczyły domy i przesiedliły tysiące ludzi.

Około 35 procent 970-kilometrowej granicy kraju nie zostało jeszcze wytyczone w trwającym procesie przez tadżyckich i kirgiskich urzędników. Przemawiając na szczycie, prezydent Kazachstanu Kasym-Jomart Tokajew zaoferował pomoc rządom Kirgistanu i Tadżykistanu w znalezieniu pokojowego rozwiązania sporu granicznego i zapobieganiu dalszej przemocy.

Pełny i ostateczny tekst traktatu podpisanego przez Kazachstan, Kirgistan i Uzbekistan nie został natychmiast upubliczniony. Według oficjalnych stron rządowych, jeden z głównych artykułów porozumienia stanowi, że kraje powstrzymają się od użycia siły – lub groźbą użycia siły – przeciwko sobie, będą działać na rzecz pokoju i bezpieczeństwa oraz koordynować wysiłki na rzecz przeciwdziałania wyzwaniom i zagrożeniom dla bezpieczeństwa.

Jeszcze przed jego rozpoczęciem spotkanie pięciu prezydentów w kurorcie Cholpon-Ata było postrzegane przez niektórych ekspertów jako okazja dla krajów Azji Środkowej do wyznaczenia mapy drogowej dla większej jedności i współpracy bez polegania na potężnych graczach zewnętrznych, takich jak Rosja i Chiny.

Pozycja Moskwy w regionie w dobie obecnych uwarunkowań

Szczyt odbył się, gdy Rosja, historyczny partner strategiczny regionu, z którym dzieli sowieckie doświadczenia, prowadzi brutalną wojnę na Ukrainie i stoi z tego powodu w obliczu surowych sankcji zachodnich – co stanowi ogromne obciążenie dla rosyjskiej gospodarki i jej wojska. Pomimo wyraźnie malejących wpływów Rosji w Azji Środkowej, nie należy lekceważyć ciągłego wpływu Moskwy w regionie – zwłaszcza na biedniejsze kraje, takie jak Tadżykistan i Kirgistan. Rosja pozostaje ważnym partnerem handlowym i inwestorem w Azji Środkowej, a region jest również zależny od Rosji w zakresie tras tranzytowych i rurociągów.

Moskwa w ostatnich miesiącach kilkakrotnie ograniczała Kazachstanowi dostęp do kluczowego gazociągu Caspian Pipeline Consortium, co jest powszechnie postrzegane jako odwet Kremla po tym, jak Nur-Sułtan odmówił uznania terytoriów separatystycznych na Ukrainie za niepodległe państwa. Rosja będzie nadal próbowała wykoleić wszelkie potencjalne inicjatywy integracyjne w Azji Środkowej i utrudnić wszelkie wysiłki na rzecz zróżnicowania szlaków handlowych i rurociągów.

Rosja może zacząć działać za kulisami, aby wywrzeć presję na każdy kraj – zarówno poprzez stosunki dwustronne, jak i za pośrednictwem kierowanych przez Moskwę ugrupowań regionalnych OUBZ i Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej. W Tadżykistanie wielu uważa, że stabilność społeczna ich kraju zależy od Moskwy, ponieważ setki tysięcy tadżyckich gospodarstw domowych zależy od przekazów pieniężnych od krewnych pracujących w Rosji.

Rosja może znaleźć alternatywę dla siły roboczej, aby zastąpić Tadżyków, ale Tadżycy nie mają innej alternatywy, innego kraju, który przyjąłby miliony pracowników migrujących. Nie wykluczone, że jednym z powodów, dla których Duszanbe wahało się podpisać traktat w Cholpon-Ata, było to, że nie chciało to rozgniewać Moskwy.