Perspektywa sukcesji władzy w Tadżykistanie

29 stycznia Chiny podpisały umowę o przekazaniu Tadżykistanowi darowizny w wysokości 2 milionów dolarów na sfinansowanie budowy sali konferencyjnej w budynku rządowym. Rustam Emomali obecny w trakcie tego wydarzenia jest coraz bardziej rozpoznawalną twarzą swojego kraju na arenie międzynarodowej.

Jeśli chodzi o dotacje, nie jest to dużo, ale prawdziwe znaczenie umowy leży gdzie indziej. Jak czytamy w oficjalnym komunikacie, fakt, że pieniądze w ogóle zostały wypłacone, był wynikiem wizyty w Pekinie 36-letniego przewodniczącego parlamentu Rustama Emomali, lepiej znanego opinii publicznej jako syn prezydenta Emomali Rahmona.

Wzorem przypominającym przejście z ojca na syna w Turkmenistanie, gdzie w 2022 r. Gurbanguły Berdymuhamedow oddał fotel prezydencki Serdarowi Berdymuhamedowowi, Emomali w coraz większym stopniu staje się twarzą swojego kraju na arenie międzynarodowej. Podróżował do Azerbejdżanu i Kazachstanu, gdzie spotykał się z prezydentami. W Kirgistanie, Rosji, Turkmenistanie i Uzbekistanie Emomali spotkał się z szefami lub wiceszefami rządów.

Szlify za granicą

W dniach 8-9 stycznia przebywał w Iranie, gdzie rozmawiał z prezydentem Ebrahimem Raisim i wyjechał z podpisaniem umów o współpracy i kontraktów o wartości 120 mln dolarów. Poinformowano, że jego podróż do Chin przyniosła 400 milionów dolarów nowych inwestycji w Tadżykistanie. Mimo to rozmowy na temat planu sukcesji trwają od około dekady.

Zgodnie ze zmianami w konstytucji zatwierdzonymi w referendum w maju 2016 r., wiek, w którym kandydat mógł ubiegać się o urząd prezydencki, został obniżony z 35 do 30 lat. Wielu uważało, że ma to na celu utorowanie drogi dla Rustama, który miał wówczas 26 lat, do kandydowania w wyborach w 2020 roku.

Było więcej klanowych wskazówek niż ta. W 2017 r. prezydent Rahmon mianował swojego syna burmistrzem stolicy kraju, Duszanbe, pozbywając się tym samym swojego dawnego towarzysza i ulubieńca Kremla, Mahmada Ubajdullojewa. Trzy lata później Emomali został wybrany na przewodniczącego wyższej izby parlamentu. Obie funkcje piastuje równocześnie. W Tadżykistanie nie ma już wolnych szczebli na drabinie kariery.

W wieku 71 lat Rahmon nie jest w żadnym wypadku stary, ale bez wątpienia zdaje sobie sprawę z własnej śmiertelności. Jego starszy brat, Nuriddin, zmarł na niewydolność serca w wieku 67 lat w 2017 roku, mimo że bez wątpienia otrzymał najlepszą dostępną opiekę medyczną.

Po co więc czekać?

Jednym z wyjaśnień, które krąży, jest to, że istnieje uporczywa nerwowość związana z przekazaniem sterów przez Rahmona w kraju, który w swojej stosunkowo niedawnej historii doświadczył wojny domowej. Jako najbiedniejszy kraj, który wyłonił się z byłego Związku Radzieckiego, Tadżykistan został dotknięty wieloma nieoczekiwanymi wstrząsami.

W roku, w którym odbyły się ostatnie wybory prezydenckie, w 2020 r., Tadżykistan, podobnie jak reszta świata, został dotknięty przez pandemię COVID-19. Wpływ ekonomiczny mniejszej liczby tadżyckich migrantów zarobkowych, którzy byli w stanie zarobić pieniądze na wysłanie do domu, zwykle z Rosji, oznaczał, że mniej osób mogło sobie pozwolić na zakup żywności.

Gdy ten alarm został już mniej lub bardziej wygaszony, na południowej granicy pojawił się kolejny. W sierpniu 2021 r. talibowie przejęli władzę w Afganistanie, z którym Tadżykistan dzieli trudną do monitorowania granicę o długości 1 357 km. W następnym roku wystąpił kryzys bezpieczeństwa wewnętrznego, który pojawił się po roszadach kadrowych w autonomicznym Górnym Badachszanie.

Ta konfrontacja była częścią schematu ustanowionego wkrótce po porozumieniu pokojowym z 1997 r., które zakończyło wojnę domową. Mniej więcej co kilka lat Rahmon wdawał się w walkę z jednym lub drugim elektoratem, który jego zdaniem mógł zagrozić jego autorytetowi.

Ostatnie kłopoty objawiły się w postaci konfliktów granicznych z Kirgistanem w 2021 i 2022 roku. Wbrew oczekiwaniom istnieją jednak przesłanki, że spory terytorialne, które leżą u podstaw tych miniaturowych wojen, mogą wkrótce ujrzeć jakieś rozwiązanie. Proces ten jest obecnie w toku.

Prezydent Rahmon musiał rozwiązać drażliwe kwestie, z którymi młody przywódca nie mógł sobie poradzić. Jeśli w najbliższej przyszłości nie pojawią się wewnętrzne problemy polityczne, to po rozwiązaniu kwestii granicznych z Kirgistanem być może zostaną ogłoszone przedterminowe wybory. Prezydent Kirgistanu Sadyr Żaparow powiedział, że jego zdaniem kwestia granicy kirgisko-tadżyckiej może zostać zakończona wiosną tego roku.

Rodzina

Być może istnieją jeszcze inne wyboje na drodze przyszłego prezydenta. Wśród dalszej rodziny rządzącej istnieje wiele obaw, że Emomali może ograniczyć jej wpływy. Nie wszyscy w dużej rodzinie Rahmona chcą widzieć Rustama jako następcę. Wielu krewnych prezydenta, którzy zajmują wysokie stanowiska w rządzie i w świecie biznesu, boi się stracić wszystko po zmianie władzy, nawet jeśli jest to zmiana ojca na syna.

Rodzina prezydencka jest rzeczywiście duża. Rahmon ma dziewięcioro dzieci: siedem córek, z których wiele ma mężów zajmujących ważne stanowiska rządowe lub zgarnęli cenne aktywa, oraz dwóch synów. Niemniej jednak sukcesja jest nieunikniona. W ostatnich latach Emomali stał się stałym elementem u boku ojca, zawsze stojąc obok niego podczas otwierania nowych fabryk i szkół. Stara się być widziany na spotkaniach z biznesmenami i odnoszącymi sukcesy sportowcami. Wieści o jego działalności charytatywnej są szeroko rozpowszechniane.

W orędziu o stanie państwa wygłoszonym 28 grudnia prezydent Rahmon powiedział, że przywódcy miejscy powinni uczyć się od burmistrza Duszanbe, jego syna, który, jak powiedział, stworzył wiele nowych miejsc pracy. „Chciałbym wyrazić wdzięczność rządu kraju dla kierownictwa miasta Duszanbe. Tylko w tym roku stworzyli 40 000 miejsc pracy… 5000 z nich dla kobiet” – powiedział Rahmon, zanim kamera przeniosła się na Emomali siedzącego z innymi urzędnikami.