Kazachstan odpiera groźby prominentnego rosyjskiego propagandysty

Kazachstan uderzył w znanego rosyjskiego prezentera telewizyjnego talk show, który opublikował tyradę na swoim kanale YouTube, krytykując władze Kazachstanu za odwołanie corocznych obchodów upamiętniających zwycięstwo w II wojnie światowej i ostrzegając, że kraj może spotkać taki sam los jak Ukraina.

Tigran Keosajan ostrzegł, że Kazachstan może spotkać się z losem Ukrainy za odwołanie parad z okazji Dnia Zwycięstwa. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Kazachstanu oświadczyło 27 kwietnia, że Tigran Keosajan, wraz z żoną Margaritą Simonjan, która kieruje kremlowskim nadawcą RT i państwowym holdingiem medialnym Россия Cегодня, mogą otrzymać zakaz wjazdu do Kazachstanu.

Keosajan zasugerował, że odwołanie parady z okazji Dnia Zwycięstwa, która zwykle odbywa się 9 maja, było niczym innym jak zdradą wobec Rosji, najbliższego partnera gospodarczego i gwaranta bezpieczeństwa Kazachstanu.

Nagonka propagandy, rozmowy oficjeli

,,Kazachowie, jak to nazywacie niewdzięcznością? Przyjrzyjcie się uważnie temu, co dzieje się na Ukrainie… Jeśli myślicie, że możesz uciec od prób bycia tak przebiegłym i wyobrażasz sobie, że nic ci się nie stanie, jesteś w błędzie. Świat się zmienił, wszystko się zmieniło”. Keosajan w ostatnich latach stał się jednym z najbardziej wściekłych i agresywnych mistrzów Kremla. Jego argumenty ściśle odzwierciedlają najbardziej skrajne argumenty rosyjskiego rządu.

Wojna na Ukrainie, argumentował Keosajan w swoim filmie, jest niczym innym jak wojną zastępczą między Rosją a narodami NATO, wśród których prym wiodą Stany Zjednoczone. Tymczasem ci, którzy przyjmują niejednoznaczne stanowisko, muszą być uważani przez Rosję za wrogów, kontynuował.

Kazachstan dołożył wszelkich starań, aby nie stanąć po niczyjej stronie. Nur-Sułtan wyraził poparcie dla integralności terytorialnej Ukrainy. Utrzymuje również regularny i serdeczny dialog z Moskwą od czasu rozpoczęcia wojny 24 lutego. Jeszcze w zeszłym tygodniu minister spraw zagranicznych Mukhtar Tileuberdi był w Moskwie, aby spotkać się ze swoim rosyjskim odpowiednikiem, Siergiejem Ławrowem.

Nur-Sułtan jest w szczególnie trudnej sytuacji z Moskwą od początku stycznia, kiedy prezydent Kassym-Jomart Tokajev zaapelował do kierowanego przez Rosję bloku obronnego Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym o interwencję w celu powstrzymania ogólnokrajowej rewolty. Analitycy podejrzewali wówczas, że wezwanie o pomoc może w przyszłości postawić Kazachstan w znacznie słabszej pozycji wobec Rosji. Keosajan odniósł się do tego faktu w swojej tyradzie, sugerując, że Kazachowie byli niewdzięczni Rosji za jej wysiłki na rzecz ,,położenia kresu bałaganowi”, który rozwinął się w styczniu.

To nie pierwszy raz

Urzędnicy w Nur-Sułtanie przypisali decyzję o odwołaniu parad 9 maja w całym kraju cięciu kosztów, chociaż niewielu jest przekonanych do tego wyjaśnienia. Badania opinii publicznej ujawniły spektrum często silnie zróżnicowanych stanowisk w sprawie wojny na Ukrainie i jest prawdopodobne, że władze chciały uniknąć jakichkolwiek napięć wewnętrznych w trudnym już roku dla rządzących krajem. W trosce o uniknięcie niepokojów społecznych Prokuratura Generalna 28 marca opublikowała oświadczenie, które było zasadniczo ogólnym ostrzeżeniem dla ogółu społeczeństwa, aby powstrzymać się od publikowania zbyt prowokacyjnych wiadomości w mediach społecznościowych na temat konfliktu.

Kazachstan powinien już przyzwyczaić się do powtarzających się, groźnych uwag na temat swojej suwerenności ze strony szowinistycznych rosyjskich osobistości i polityków, którzy często są skłonni do wysuwania bezpodstawnych oskarżeń o złe traktowanie Rosjan, którzy stanowią prawie 20 procent całej populacji Kazachstanu. I nikt nie zrobił więcej, aby podsycić kazachskie niepokoje niż prezydent Rosji Władimir Putin, który zauważył w sierpniu 2014 r., gdy we wschodniej Ukrainie szalała wojna, że jego kazachski odpowiednik, były prezydent Nursułtan Nazarbajew, ,,stworzył państwo na terytorium, na którym nigdy nie istniało żadne państwo”. Prosta interpretacja tego spostrzeżenia, które silnie odzwierciedla to, co Putin mówi teraz o Ukrainie, była taka, że suwerenność Kazachstanu może zostać cofnięta tak łatwo, jak została uformowana.