Migranci z Azji Centralnej są coraz częściej karani – rząd kontynuuje zaostrzanie restrykcji wobec zagranicznych pracowników pomimo dramatycznego niedoboru siły roboczej. Pracownicy gastarbeiterzy z Azji Centralnej borykają się z coraz większymi trudnościami.

Najnowszym krokiem w kierunku ograniczenia napływu gastarbeiterów jest przygotowany latem tego roku przez rosyjskie Ministerstwo Pracy projekt rezolucji w sprawie wprowadzenia od 2026 r. bardziej rygorystycznych limitów dla pracowników zagranicznych w różnych sektorach gospodarki.

Nowe przepisy sformalizowałyby na poziomie federalnym restrykcje, które już obowiązują w wielu regionach Rosji. Sektory, których dotyczy problem, obejmują gastronomię publiczną (tj. restauracje i kawiarnie), budownictwo, sprzedaż detaliczną alkoholu i wyrobów tytoniowych, rolnictwo i pozyskiwanie drewna.

Restrykcyjny kurs

Zaostrzenie kwot następuje po wprowadzeniu na początku 2025 r. środków antymigracyjnych, które ułatwiają rosyjskim władzom monitorowanie ruchów gastarbeiterów i przyspieszone deportacje. Wprowadzono również zmiany na poziomie miasta. Na przykład w Sankt Petersburgu zagraniczni pracownicy z państw członkowskich spoza Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej, w tym Tadżycy i Uzbecy, mają obecnie zakaz pracy w sektorze transportu, w tym w taksówkach i usługach dostarczania żywności.

Zmiany najbardziej dotknęły migrantów zarobkowych z Azji Centralnej, którzy stanowią około 10,5 miliona z szacowanych 12-15 milionów pracowników migrujących w Rosji. W ostatecznym rozrachunku Rosja może stwarzać więcej problemów niż rozwiązuje, zaostrzając restrykcje wobec zagranicznych pracowników. Rosja od dawna zmaga się z „pogłębiającym się kryzysem demograficznym”, który szkodzi długoterminowej stabilności gospodarczej kraju, a problem ten pogłębiła wojna na Ukrainie. Rosyjski minister pracy oszacował, że do 2030 roku w kraju może zabraknąć około 11 milionów pracowników.

Wiele sektorów objętych nowymi kwotami jest tradycyjnie zależnych od siły roboczej migrantów i już teraz boryka się z niedoborem pracowników. W jednym z takich sektorów, budownictwie, limit pracowników zagranicznych zostałby zmniejszony do 50 procent z obecnych 80 procent. Niedobory siły roboczej spowodowały wzrost kosztów budowy, powodując jednocześnie opóźnienia i problemy z kontrolą jakości.

Restrykcje wobec zagranicznych pracowników są przede wszystkim odpowiedzią rządu na presję społeczną. Środkowoazjatyccy gastarbeiterzy od dawna borykają się z wrogim nastawieniem Rosjan. Jednak po ataku terrorystycznym w marcu 2024 r . na salę koncertową Crocus City Hall w Moskwie nasiliły się zewnętrzne przejawy uprzedzeń; czterech obywateli Tadżykistanu było zamieszanych jako sprawcy ataku, w którym zginęło ponad 140 uczestników koncertu.

Pokłosia zamachu w Moskwie

Tragedia skłoniła rosyjskie władze do zrewidowania polityki imigracyjnej i rozpoczęcia fali nalotów, deportacji i restrykcji. Obywatele zaangażowali się również w działania straży obywatelskiej, z ponad 700 doniesieniami o atakach na migrantów w całej Rosji w ciągu kilku dni po incydencie w CrocusCity Hall. Konsekwencje tej polityki nie ograniczają się do odległych pól i placów budowy, ale mogą być odczuwalne przez Rosjan w ich codziennym życiu. Na przykład niedobór kierowców w Petersburgu w wyniku zakazu dla gastarbeiterów oznacza, że koszt zamówienia przejazdu i dostawy jedzenia staje się coraz droższy lub powoduje wydłużenie czasu oczekiwania.

W odpowiedzi na zaostrzające się przepisy dotyczące migracji zarobkowej, a także doniesienia o trwającym nękaniu migrantów, niektóre rządy Azji Centralnej, zwłaszcza Kirgistanu i Tadżykistanu, wezwały swoich obywateli do zastanowienia się dwa razy przed wyjazdem do Rosji w poszukiwaniu pracy. Tymczasem Uzbekistan uruchomił inicjatywy szkoleniowe mające na celu skierowanie potencjalnych migrantów zarobkowych do Rosji w inne miejsca, gdzie indziej oferuje im możliwości uzyskania wyższych kwalifikacji.

Pomimo nowych przepisów Rosja pozostaje popularnym celem podróży dla setek tysięcy migrantów z Azji Centralnej poszukujących pracy o niskich kwalifikacjach. Na przykład raport Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji z 2025 r. wykazał, że liczba obywatel Tadżykistanu udających się do Rosji odnotowała tylko niewielki spadek w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 2024 r. w porównaniu z tym samym okresem w roku poprzednim. Jednocześnie wartość przekazów pieniężnych wysyłanych do domu przez tadżyckich migrantów zarobkowych wzrosła rok do roku o 27 proc. w 2024 r., osiągając poziom 5,8 mld dolarów – wynika z danych Banku Światowego.

Jest mało prawdopodobne, że w najbliższym czasie dojdzie do tektonicznej zmiany we wzorcach migracji z regionu. Bez tych migrantów zarobkowych ogromna część rosyjskiej gospodarki znajduje się bez wystarczającej siły roboczej, aby kontynuować działalność, a przynajmniej działać na poziomie, którego potrzebuje Rosja. Migranci zarobkowi będą doświadczać większych trudności, ponieważ będą walczyć o utrzymanie dla siebie i swoich bliskich w domu, a Rosjanie zaczną odczuwać konsekwencje tej polityki w swoim codziennym życiu. Rosyjski rząd okazuje się być swoim największym wrogiem w kwestiach migracyjnych, przyjmując środki, które podważają jego szeroko zakrojone wysiłki na rzecz odizolowania znacznej części ludności od kosztów masowego wysiłku wojennego.