W szczytowym okresie stosunków biznesowych Rosji z Europą państwowe przedsiębiorstwo Gazprom osiągało ogromne zyski. Do 2022 roku Rosja dostarczała do 40 proc. importu gazu do Europy. Rosyjski gigant wykorzystał nawet turkmeńskie rezerwy do zwiększenia dostaw na Zachód. Niedobory gazu w regionie sprawiają, że Azja Centralna staje się coraz bardziej atrakcyjnym kierunkiem dla rosyjskiego eksportu.
Teraz Azja Centralna może stać się konsumentem rosyjskiego gazu. Od początku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę byli europejscy partnerzy stopniowo dystansowali się od rosyjskich dostaw energii i nakładali sankcje na szereg organizacji i osób.
1 stycznia br. wygasła umowa tranzytowa między Rosją a Ukrainą. Obecnie Rosja odpowiada za zaledwie 11 proc. dostaw gazu do Europy, w tym LNG. Posunięcie, które było odpowiedzią na odmowę przez Ukrainę renegocjacji warunków kontraktu, zmusiło Gazprom do gorączkowego poszukiwania alternatywnych nabywców.
Nowe realia energetyczne w Azji Centralnej
Rosja ma ogromne rezerwy gazu. Gazprom ma teraz wybór: albo pozwolić na wyczerpanie części swoich największych złóż, wstrzymując inwestycje w ich zarządzanie, albo znaleźć alternatywne rynki. Eksperci twierdzą, że po podwojeniu eksportu w ubiegłym roku, Azja Centralna może być oczywistym wyborem dla Rosji. Azja Centralna jest atrakcyjnym kierunkiem do tego stopnia, że region jako całość nie jest samowystarczalny i stoi w obliczu luki w podaży, którą Gazprom mógłby wypełnić. Problemem dla Gazpromu jest to, że te rynki nie są tak rentowne, jak utracone rynki europejskie.
Rynek gazu w Azji Centralnej jest dość odizolowany, znajduje się pomiędzy dwoma biegunami – Rosją i Chinami. W związku z tym wpływ globalnych zmian na rynek gazu na region jest mniej odczuwalny. Gaz ziemny nadal odgrywa kluczową rolę w stabilizowaniu regionalnego bezpieczeństwa energetycznego i wspieraniu długiej drogi do transformacji energetycznej. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku ogromny gazociąg Centrum – Azja Centralna (CAC) dostarczał gaz z Turkmenistanu do Rosji przez Uzbekistan i Kazachstan. Był to typowy kierunek łańcucha dostaw w gospodarce radzieckiej. Surowce i żywność były przyciągane z „peryferii” do bardziej uprzemysłowionego i zaludnionego „centrum”. Od kazachskiej ropy naftowej i turkmeńskiego gazu ziemnego po uzbecką żywność i kirgiską wełnę, znaczna część produkcji Azji Centralnej trafiała do rosyjskich ośrodków przemysłowych.
Po rozpadzie Związku Radzieckiego turkmeński gaz nadal płynął gazociągiem CAC, jedynym szlakiem eksportowym kraju, aż do czasu, gdy znaczące chińskie inwestycje w największe złoża w kraju doprowadziły do budowy gazociągu w kierunku Chin w 2009 roku. Pozwoliło to Turkmenistanowi na ponowną ocenę działań z Rosją i wynegocjowanie lepszych warunków kontraktu. W kolejnych latach po otwarciu gazociągu prowadzącego do Chin eksport gazu do Rosji spadł do ok. 11 mld m sześc., a do 2015 roku do 3,1 mld m sześc. Pogorszyły się stosunki handlowe z Rosją, a eksport gazu został wstrzymany na długi okres do czasu podpisania nowego kontraktu na 5,5 mld m sześc. w 2019 r.
W 2022 r., wraz z wybuchem wojny Rosji w Ukrainie i stopniowym odchodzeniem od rosyjskiego gazu przez europejskich odbiorców, pomysł mieszania turkmeńskiego gazu w rosyjskich gazociągach w kierunku zachodnim stał się nieistotny. Po tym, jak nie udało się dojść do porozumienia w sprawie wzajemnie korzystnych warunków, strony pozwoliły na wygaśnięcie umowy latem ubiegłego roku. Roczne dostawy, które Turkmenistan zgodził się pompować do Rosji w 2019 roku, zakończyły się w 2024 roku. Turkmenistan nie lubi krótkoterminowych umów na dostawy, ale to był sukces dla Gazpromu, który w trudnych czasach działał jak niezawodny klient. To samo można powiedzieć o roli Gazpromu w dostawach gazu do Azji Centralnej. Ponieważ Europa nie jest już wiarygodnym kierunkiem, Gazprom może rozważyć Azję Centralną jako alternatywę, mimo niższych cen rynkowych.
Gazprom może stracić nawet 6 mld dolarów rocznych przychodów z eksportu po zaprzestaniu tranzytu gazu do Europy. Oznaczałoby to również spadek dochodów budżetowych rosyjskiego skarbu państwa. Eksperci uważają, że Rosja nie będzie w stanie uzyskać takich samych korzyści jak Europa ze względu na mocno subsydiowane rynki gazu w Azji Centralnej. Na razie Gazprom musi po prostu wykorzystać to, co może uzyskać, aby zapewnić wielkość sprzedaży. Gazprom może mieć nadzieję, że w pewnym momencie znów zwiększy eksport do Europy, ale w najbliższej przyszłości jest to mało prawdopodobne. Lepiej sprzedać trochę gazu z mniejszą marżą, niż nie sprzedawać go wcale.
Nowa normalność
W 2024 roku Kazachstan wyprodukował 59,2 mld metrów sześciennych gazu, czyli o 6,4 proc. więcej w porównaniu z 2023 rokiem. Analitycy skupiają się jednak na innej liczbie: komercyjnej produkcji gazu. Większość gazu wydobywanego z największych pól naftowych i gazowych w Kazachstanie jest w rzeczywistości pompowana z powrotem do ziemi, aby ułatwić produkcję ropy. Komercyjne wydobycie gazu w 2024 r. było znacznie niższe i wyniosło ok. 29 mld m sześc., przy czym zdecydowana większość wyprodukowanego gazu (21,2 mld m sześc.) została zużyta w kraju.
Według Qazaqgazu maksymalne godzinowe zużycie gazu ziemnego w Kazachstanie wzrosło w ubiegłym roku o 6,3 proc. do 3,4 mln metrów sześciennych. O 5 proc. wzrosło również średnie dzienne zużycie gazu. W 2024 roku Kazachstan zmniejszył eksport gazu o 40 proc. do 8,7 mld m sześc. Karaczaganak, największy producent gazu w Kazachstanie, wyeksportował o 62 proc. mniej gazu do Rosji i o 8 proc. mniej do Chin w porównaniu z 2023 r.
Być może wbrew intuicji Kazachstan jest kluczowym importerem gazu ze względu na infrastrukturę z czasów sowieckich, łączącą niektóre z jego północnych miast z Rosją. W 2024 r. import z Rosji spadł o 22 proc. do 6,6 mld m sześc., podczas gdy Kazachstan nadal importował znikome ilości z Turkmenistanu. W Uzbekistanie produkcja gazu ziemnego spada od ponad dekady: od 2010 do 2023 roku spadła o 30 proc. Uzbekneftegaz, państwowy gigant, planuje w 2025 roku wyprodukować 26,5 mld metrów sześciennych gazu komercyjnego, czyli o 18 proc. mniej niż w 2022 roku.
Z eksportu gazu, który był głównym źródłem walut obcych w kraju, Uzbekistan przeszedł ostatnio na zakaz eksportu. Zawarł umowy na import gazu, aby sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu wewnętrznemu. W październiku 2023 r., po przekierowaniu przepływu gazu w gazociągu CAC, Uzbekistan rozpoczął import rosyjskiego gazu. Uzbekistan postrzega niedobór gazu jako kwestię bezpieczeństwa narodowego. To nie przypadek, że poprosił Gazprom o dostawy i rozpoczął negocjacje z Kazachstanem i Turkmenistanem.
Skazani na współprace?
Zarówno Kazachstan, jak i Uzbekistan chcą postawić na gaz ziemny w swoim miksie energetycznym. Potrzebują jednak więcej surowców, niż są w stanie wyprodukować. Uzależnienie od węgla staje się coraz bardziej nieakceptowalne, mimo silnego lobby węglowego, zwłaszcza w Kazachstanie. Biorąc pod uwagę istniejące umowy handlowe, oba kraje mogłyby utrzymać relacje z Rosją w dłuższej perspektywie. Kraje Azji Centralnej są doskonałymi klientami Gazpromu i nie wydają się być zainteresowane zdystansowaniem się w najbliższym czasie. W tych relacjach perspektywa wzrostu gospodarczego przeważa nad potencjalnymi wpływami politycznymi.
Kazachstan, podobnie jak Uzbekistan, wydawał się być zaniepokojony wpływami politycznymi, gdy Rosja zaproponowała w 2022 r. tzw. „Unię Gazową”. Oferta z Moskwy spotkała się z chłodnym przyjęciem zarówno w Astanie, jak i Taszkencie. W grudniu 2022 r. minister energetyki Uzbekistanu posunął się jeszcze dalej, stwierdzając, że jego rząd „nigdy nie zgodzi się na warunki polityczne w zamian za gaz”. Rosyjski rząd mógłby skupić się na wykorzystaniu albo cen, albo wpływów. Jednak zróżnicowany krajobraz geopolityczny może prowadzić do mieszanych wyników. Rosyjski rząd mógłby zmusić Gazprom do zaoferowania gazu po niższej cenie, ale wtedy mógłby próbować wymusić jakiekolwiek ustępstwa polityczne od kraju, do którego sprzedaje. Ze względu na różnice w stosunkach Rosji z każdym krajem Azji Centralnej pojawia się pytanie, jakich ustępstw będzie wymagać od każdego z nich.
Partnerstwa potrzebuje zarówno Azja Centralna z deficytem energetycznym, jak i Rosja, która nie ma bogatych klientów, ale za to duże rezerwy gazu. Pytanie brzmi teraz, do czego doprowadzą taktyki negocjacyjne każdej ze stron. Obecne sankcje skierowały interesy handlowe Rosji w stronę Chin z rosnącymi planami połączenia gazowego Siła Syberii oraz w stronę Azji Centralnej, która nie potrzebuje dodatkowej infrastruktury, a jedynie koordynacji przemysłowej.