Na początku maja opozycjonista Szarofiddin Gadojew, udzielił wywiadu afgańskiej telewizji TOLOnews, w którym skrytykował władze Tadżykistanu. Kilka dni później główny rzecznik talibów wydał optymistyczną ocenę stosunków dwustronnych, chwaląc „pozytywne relacje” między Duszanbe a Kabulem i obiecując współpracę.
Kontrastujące ze sobą komentarze ilustrują ostrożne, czasem sprzeczne stanowiska urzędników zarówno z Afganistanu, jak i Tadżykistanu. Mimo to trend ocieplenia można zaobserwować między dwoma sąsiadami, krajami, które dzielą granicę o długości 1374 kilometrów. Ekonomia napędza poprawę stosunków dwustronnych.
Wśród pozytywnych sygnałów znajduje się seria publicznych oświadczeń talibskich urzędników zapowiadających współpracę z Tadżykistanem, a także wizyta delegacji tadżyckiej w Kabulu późnym latem, która została publicznie ogłoszona przez talibów. To co naprawdę się poprawiło, to fakt, że spotkania dwustronne są upubliczniane. Wielkim przełomem jest również fakt, że władze obu państw przestały wydawać obraźliwe oświadczenia na temat talibów.
Ale nie jest też tak, że relacje między partnerami układają się gładko. W porównaniu z innymi państwami Azji Centralnej, takimi jak Uzbekistan i Kazachstan, które nie traciły czasu na normalizację stosunków i zawieranie umów z Talibami, relacje z Duszanbe pozostają stosunkowo chłodne. Tadżykistan nadal uważa talibów za ugrupowanie ekstremistyczne i udziela schronienia przeciwnikom talibów, podczas gdy reżim talibski nadal udziela schronienia członkom tadżyckiego ugrupowania ekstremistycznego Jamaat Ansarullah i ma kontakt z przywódcami tadżyckiej opozycji.
Nieufność prezydenta Rahmona do talibów wynika z pierwszych dni istnienia ugrupowania w latach 90., kiedy Tadżykistan był uwikłany w wojnę domową, w której siły lojalne wobec jego przywództwa walczyły ze Zjednoczoną Tadżycką Opozycją, ugrupowaniem kierowanym przez Islamską Partię Odrodzenia. Od tego czasu Rahmon obawia się, że talibowie mogą zdestabilizować jego reżim. Kiedy talibowie powrócili do władzy w 2021 r., rząd Rahmona przyjął postawę defensywną, wzmacniając wojska graniczne. Stosunki zaczęły się ocieplać we wrześniu 2023 roku, kiedy Tadżykistan zezwolił na ponowne otwarcie rynków transgranicznych, co wymagało współpracy straży granicznej z obu krajów.
W ciągu ostatniego roku pojawiło się więcej pozytywnych sygnałów. Latem ubiegłego roku delegacja talibów wysokiego szczebla odwiedziła Duszanbe, a pod koniec sierpnia Saimumin Jatimow, szef Tadżyckiego Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego i były ambasador Tadżykistanu w Afganistanie, odwiedził Kabul. W kolejnych miesiącach wielu talibskich urzędników wydało pozytywne oświadczenia na temat tych stosunków. „Nasze stosunki polityczne z Tadżykistanem poprawiają się i są zauważalne różnice w porównaniu z przeszłością. Ich delegacja przyjechała tutaj, a nasza delegacja pojechała tam, i jeśli Bóg pozwoli, ta wymiana będzie się nasilać” – powiedział w październiku ówczesny wicepremier talibów Abdul Kabir.
Tadżykistan utrzymuje delikatną równowagę z talibami. Z jednej strony Duszanbe rozwija powiązania gospodarcze z Afganistanem, z których żadne nie jest ważniejsze niż umowy na dostawy energii elektrycznej, które w ostatnich latach spowodowały, że Tadżykistan eksportuje coraz większe ilości energii na południe. Z drugiej strony leżą względy polityczne. Tadżyccy urzędnicy nadal kreują Duszanbe na obrońcę interesów etnicznie tadżyckich Afgańczyków, którzy stanowią mniej więcej jedną czwartą ludności Afganistanu. To bardzo paradoksalne. Zaprzeczamy waszemu istnieniu, ale wszystko toczy się normalnie. Tadżyccy urzędnicy muszą współpracować z talibami w celach bezpieczeństwa i gospodarczych, ale muszą też być konsekwentni w swoim stanowisku politycznym, które wspiera ruch oporu. Wizyta Gadojewa w Kabulu na początku maja pokazuje, że talibowie również stąpają po cienkiej linii.
Rząd Tadżykistanu nie skomentował publicznie żadnego z ostatnich wydarzeń. Patrząc w przyszłość, czynniki zewnętrzne mogą ograniczać rozwój więzi afgańsko-tadżyckich. Po pierwsze, decyzja administracji Trumpa o obcięciu pozostałej pomocy dla Afganistanu utrudni talibom płacenie za tadżycką energię elektryczną. Jednocześnie Duszanbe może obawiać się narażenia na szwank pomocy w zakresie bezpieczeństwa, jaką otrzymuje od Zachodu, jeśli tadżyccy urzędnicy będą postrzegani jako przymilający się do talibów.
Kolejne kroki w kierunku poprawy stosunków mogą obejmować rozszerzenie handlu i poluzowanie wymogów wjazdowych dla Afgańczyków podróżujących do Tadżykistanu. Najlepszym scenariuszem w najbliższym czasie byłoby wznowienie przez Duszanbe projektów, które zostały zawieszone w 2021 r., i kontynuowanie spotkań z przywódcami talibów. Jeśli chodzi o formalne uznanie Talibów przez obecny rząd tadżycki, wątpliwe, że to szybko nastąpi.