Premier Nikol Paszynian potwierdził, że odmówił zorganizowania zbliżającego się szczytu Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej (EUG) i powiedział, że Armenia nie odmrozi swojego członkostwa w innym bloku kierowanym przez Rosję: Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (OUBZ).
Szczyt zaplanowany na 25 grudnia miał się odbyć w Erywaniu pod koniec rocznej rotacyjnej prezydencji Armenii w bloku handlowym obejmującym pięć byłych państw radzieckich. Zamiast tego odbędzie się w Sankt Petersburgu. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Armenii zbagatelizowało zmianę miejsca w zeszłym tygodniu, twierdząc, że zadecydowali o tym przywódcy państw członkowskich EUG.
Paszynian podał jednak inne wyjaśnienie, mówiąc, że nie wszyscy ci przywódcy są mile widziani w Armenii. „Osobiście uznałem, że organizowanie wydarzenia w Armenii nie jest wskazane, ponieważ niestety z powodu znanych panu okoliczności nie wszyscy członkowie Najwyższej Rady Gospodarczej EUG są pożądani dla Armenii” — powiedział, odpowiadając na pytanie opozycyjnego parlamentarzysty. Paszynian nie wymienił nikogo z nazwiska. Nie było jasne, czy miał na myśli Władimira Putina, czy Aleksandra Łukaszenkę. Ten ostatni wywołał niedawną sprzeczkę dyplomatyczną między Mińskiem a Erywaniem na początku tego roku, kiedy to podczas wizyty w Azerbejdżanie padły proazerbejdżańskie komentarze.
Analitycy ormiańscy i przedstawiciele opozycji zasugerowali, że władze w Erywaniu odmówiły zorganizowania szczytu EUG z powodu niechęci do przyjęcia Putina ponad rok po ratyfikacji traktatu założycielskiego Międzynarodowego Trybunału Karnego (MTK), znanego również jako Statut Rzymski. Wcześniej w 2023 r. MTK wydał nakaz aresztowania Putina za zbrodnie wojenne popełnione podczas inwazji Rosji na Ukrainę. Paszynian odmówił wyraźnego stwierdzenia, czy rosyjski przywódca zaryzykuje aresztowanie w przypadku wizyty w Armenii. Poskarżył się, że Moskwa odrzuciła ormiańską propozycję podpisania dwustronnej umowy, która prawdopodobnie uczyniłaby Putina odpornym na nakazy aresztowania MTK.
Tymczasem rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zauważyło, że przyjęcie przez Erywanie jurysdykcji sądu w Hadze „bezpośrednio szkodzi stosunkom armeńsko-rosyjskim”. „I nie tylko symbolicznie, ale także całkiem praktycznie” – podkreśliła rzeczniczka ministerstwa Maria Zacharowa podczas briefingu prasowego. Ratyfikacja Statutu Rzymskiego uwypukliła pogłębiający się konflikt Armenii z Rosją, oskarżaną przez Erywań o nieprzestrzeganie, wraz z innymi państwami członkowskimi OUBZ, zobowiązań dotyczących bezpieczeństwa wobec państwa z Kaukazu Południowego. Paszynian zbojkotował kolejny szczyt OUBZ zgodnie z zawieszeniem na początku tego roku członkostwa Armenii w kierowanym przez Rosję sojuszu wojskowym.
Przemawiając 28 listopada Putin wyraził nadzieję, że Armenia „powróci do pełnowymiarowej pracy w ramach tej organizacji”. Odrzucił krytykę Erywania wobec OUBZ, wiążąc ją z „wewnętrznymi procesami politycznymi w Armenii” i odzyskaniem Górskiego Karabachu przez Azerbejdżan. Putin zaprzeczył również jakiejkolwiek „zewnętrznej agresji przeciwko samej Armenii”. „Sytuacja związana z Karabachem nie ma z tym nic wspólnego” – odparł Paszynian. Twierdził, że zamroził członkostwo Armenii po tym, co uważa za nieudolność OUBZ w odpowiedniej odpowiedzi na ataki Azerbejdżanu na ormiańskie obszary graniczne przeprowadzone po wojnie w Karabachu w 2020 roku. Paszynian powiedział ponadto, że wznowienie udziału Armenii w działaniach OUBZ staje się „coraz trudniejsze, jeśli nie niemożliwe”. Ale ponownie nie powiedział, kiedy formalnie wycofa swój kraj z sojuszu.