Kazachstan — który już teraz dysponuje najsilniejszą armią w Azji Centralnej — zobowiązał się do dwuletniej modernizacji wojskowej, aby obronić się przed zagrożeniami z zagranicy. Pełnoskalowa inwazja Kremla na Ukrainę wzbudziła obawy, że Moskwa może ruszyć przeciwko północnemu Kazachstanowi.
Obawy, że Moskwa może podjąć ruch, pozostają wysokie, a Astana stara się zastosować lekcje z wojny z Ukrainą, by przekonać Moskwę, że kolejna inwazja byłaby błędem.
Kazachstan, dysponujący najsilniejszą armią w Azji Centralnej, zobowiązał się do dwuletniego programu modernizacji wojskowej. Celem jest umiejętność obrony zarówno przed wszelkimi wybuchami niepokojów wewnętrznych, jak i przed zagrożeniami z zewnątrz, dwoma zjawiskami, które przywódcy Kazachstanu uważają za ściśle powiązane. Ich przekonanie, że te dwa czynniki są ze sobą powiązane, kieruje myśleniem Kazachstanu w zakresie bezpieczeństwa od pierwszych dwóch miesięcy 2022 roku. W styczniu w kazachskich miastach wybuchły niepokoje, co zmusiło Kazachstan do zwrócenia się o pomoc do kierowanej przez Moskwę Organizacji Traktatu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB).
Przełomowy 2022 rok
Miesiąc później Władimir Putin rozpoczął pełnoskalową inwazję na Ukrainę, co wzbudziło obawy w Astanie, że Moskwa może podjąć działania przeciwko północnemu Kazachstanowi. Ponieważ granica Rosji–Kazachstanu jest najdłuższą ciągłą granicą lądową na świecie, a północny Kazachstan nadal ma znaczącą etniczną populację Rosjan pomimo spadków w ostatnich dekadach, takie obawy były i pozostają dalekie od bezpodstawnych. Te obawy stoją za decyzjami Astany zarówno w zakresie rozwoju sił morskich na Morzu Kaspijskim, gdzie obecnie dysponuje większą liczbą okrętów niż Rosja, jak i modernizacji i rozbudowy sił lądowych i powietrznych, która mimo znacznej siły wobec innych krajów Azji Centralnej znacznie odstaje od Rosji.
Astana próbuje nadrobić zaległości. Stosuje lekcje wyciągnięte z wojny Rosji przeciwko Ukrainie, w szczególności wykorzystanie dronów i sztucznej inteligencji, a także poświęca coraz większą uwagę, podobnie jak Ukraina, znaczeniu licznych zagranicznych dostaw i zwiększonej krajowej produkcji obronnej. Robi to przede wszystkim po to, by przekonać Moskwę, że jakiekolwiek rosyjskie podżeganie do niepokojów w Kazachstanie lub, co ważniejsze, inwazja taka jak ta, którą Putin przeprowadził na Ukrainie, byłaby katastrofalnym i nieproduktywnym posunięciem. Nic więc dziwnego, że rosyjscy komentatorzy zaprzeczają, jakoby Moskwa stanowiła jakiekolwiek zagrożenie. Twierdzą, że wzrost wydatków wojskowych Kazachstanu — przekraczający 5,5 miliarda dolarów i 3 procent PKB w tym roku — jest niepotrzebny, biorąc pod uwagę, że stosunki między tymi dwoma krajami są stosunkowo dobre.
Od 2022 roku Astana dąży do modernizacji swojej armii. Pracowała nad zwiększeniem liczebności do 110 000 żołnierzy czynnej służby i reorganizacją ich w specjalne siły reakcyjne, zaczęła dostarczać im drony i inne cyfrowe uzbrojenie, rozwijała swój krajowy przemysł obronny — który do tej pory był dość mały — oraz dywersyfikowała zagranicznych sojuszników i dostawców, aby zależność od któregokolwiek z nich mogła zagrozić niepodległości i bezpieczeństwa narodowemu Kazachstanu. W ciągu ostatniego roku takie działania nasiliły się, jak wtedy, gdy rząd ogłosił plany drastycznego zwiększenia wydatków na obronę w październiku 2025 roku. To był wyraźny sygnał, że Astana coraz bardziej obawia się globalnych turbulencji i chęć, by wysłać sygnał każdemu, w tym Rosji w pierwszej kolejności, że wszelkie działania militarne przeciwko Kazachstanowi zostaną skutecznie powstrzymane i kosztować będą ogromne straty.
Krok dalej Astany w modernizacji Sił Zbrojnych
Teraz Astana poszła dalej. 6 maja prezydent Kazachstanu Kassym-Żomart Tokajew wygłosił programowe przemówienie, w którym z dużo większą precyzją przedstawił, jak jego kraj planuje przekształcić swoje wojsko w ciągu najbliższych dwóch lat w „pięść o wysokich technologiach” zdolną odpowiedzieć na wyzwania „globalnych turbulencji”, jednocześnie kontynuując wysiłki dyplomatyczne na rzecz współpracy z jak największą liczbą krajów w tym Rosją i Chińską Republikę Ludową (ChRL) oraz wsparcie innych partnerów. Tokajew powiedział, że jego kraj pozostaje zaangażowany w dobre stosunki ze wszystkimi państwami, ale szczególnie dumny jest z tego, że jest „jedynym krajem we Wspólnocie Niepodległych Państw, który posiada mandat ONZ do prowadzenia niezależnych operacji pokojowych.” Jednocześnie powiedział, że Kazachstan musi być gotowy przeciwdziałać wszelkim zagrożeniom, zarówno zewnętrznym, jak i krajowym. Wymaga to modernizacji wojska nie tylko strukturalnie, ale także pod względem uzbrojenia i doktryny, w tym szybkiej mobilności i użycia dronów. To tylko niektóre z lekcji, które Kazachstan i inne kraje wyciągają z wojny Putina przeciwko Ukrainie, gdzie umiejętne wykorzystanie technologii dronów przez Kijów zmieniło charakter, a być może nawet przebieg wojny.
Osiągnięcie tych celów wymaga, jak argumentował Tokajew, zarówno zwiększenie krajowej produkcji najnowocześniejszej broni, jak i rozszerzenie oferty alternatywnych dostawców za granicą. W swoich wypowiedziach przywódca Kazachstanu wskazał na ChRL i Rosję. Inni, prawdopodobnie jeszcze ważniejsi dostawcy to Azerbejdżan i Turcja. Kazachscy komentatorzy z zadowoleniem przyjmują powiązania z Azerbejdżanem i Turcją nie tylko dlatego, że Astana i Baku już mają coraz bliższą współpracę obronną, ale także dlatego, że Turcja, jako członek NATO, może wspierać Astanie, stanowiąc równowagę dla Moskwy i Pekinu. Właśnie z tych powodów rosyjscy propagandyści podsycają zaniepokojenie. To wskazuje, że przynajmniej w Moskwie może pojawić się nacisk na działania przeciwko północnemu Kazachstanowi, aby innowacje ogłoszone przez Tokajewa uniemożliwiły realizację tego w odległej przyszłości. Dla niektórych obserwatorów krótkie pojawienie się Tokajewa w Moskwie podczas parady z okazji Dnia Zwycięstwa przyćmiło jego przemówienie na temat rozbudowy i modernizacji armii.
Nie ulega jednak wątpliwości, że rozszerzony program obronny, który obecnie przedstawił, okaże się ważniejszy nie tylko dla przyszłości relacji Kazachstanu z Rosją, ale także dla relacji sił w byłej przestrzeni radzieckiej, a w Eurazji w ogóle. Kazachstan od pewnego czasu jest potęgą w regionie. Plany, jakie Tokajew wprowadza dla wojska, sugerują, że jego przyszły wzrost będzie jeszcze szybszy i wyższy niż dotychczas, oznacza, że wpływy i kontrola Rosji w Azji Centralnej będą się maleć szybciej niż wcześniej. To kolejny sposób, w jaki wojna Putina na Ukrainie okazuje się nieproduktywna.