Efekt domina wynikający z poważnego niedoboru paliw w Rosji spowodowanego ukraińskimi atakami dronami odczuwalny jest w Azji Centralnej, gdzie sezonowe zapotrzebowanie rośnie.

Obawy przed niedoborem paliwa w regionie rosną.

Kirgistan i Tadżykistan są silnie zależne od Rosji w kwestii dostaw energii i paliw, więc nie dziwi fakt, że trwające niszczenie rosyjskiej infrastruktury energetycznej najbardziej zagraża dwóm państwom Azji Centralnej. Stacje benzynowe w całym Kirgistanie już zgłaszają niedobory wysokooktanowego paliwa samochodowego. Regulatorzy stanowi wprowadzili kontrole cen paliw i smarów w odpowiedzi na rozwijający się kryzys energetyczny.

Rosja nałożyła ograniczenia na eksport paliwa samochodowego i lotniczego, co ma na celu złagodzenie pogłębiających się krajowych niedoborów. W ciągu pierwszych pięciu miesięcy tego roku Rosja dostarczała Kirgistanowi gaz i olej napędowy, które stanowiły około dwóch trzecich popytu krajowego. W Tadżykistanie urzędnicy jeszcze nie przyznają się do niedoborów, ale zauważają, że ceny wszelkiego rodzaju paliw gwałtownie wzrosły. W ciągu trzech tygodni, od końca maja do połowy czerwca, koszt litra paliwa o niskooktanowego wzrósł o około 9 procent. Wzrost był jeszcze większy w przypadku diesla.

Tadżykistan jest zależny od Rosji praktycznie w zakresie wszystkich dostaw paliwa. Urzędnicy obecnie rozważają możliwość zabezpieczenia irańskiego importu. Z kolei Uzbek Airways, narodowy przewoźnik dla najludniejszego państwa Azji Centralnej, ogłosił ograniczenie liczby lotów do Rosji z powodu niedoboru paliwa lotniczego. Kazachstan, dysponujący obfitymi rezerwami energii i odpowiednimi możliwościami rafinacyjnymi, poinformował, że ma wystarczające zapasy paliwa na ponad miesiąc, mimo że jedna z głównych rafinerii w Atyrau przechodzi planowany przegląd. Pomimo stosunkowo obfitych zapasów, władze kazachskie wydają się podchodzić ostrożnie. Pod koniec czerwca urzędnicy ogłosili, że rozważają możliwość zakupu paliwa z Chin jako potencjalnego zabezpieczenia przed przyszłymi wstrząsami energetycznymi.

Z powodu nasilających się ataków ukraińskich dronów na obiekty uznawane za niezbędne do utrzymania rosyjskiego wysiłku wojennego na Ukrainie, co najmniej 55 z 83 regionów federalnych i dystryktów Rosji boryka się obecnie z poważnymi niedoborami paliwa. W wielu regionach niedobory ograniczają niezbędne usługi komunalne, takie jak wywóz śmieci.

Sytuacja z dostawami może się pogorszyć w nadchodzących tygodniach. 1 lipca ukraińskie drony spowodowały poważne uszkodzenia w rafinerii ropy naftowej w Ufie, w regionie Wołgi w Baszkortostanie, ponad 1200 km od linii frontu. Drony uszkodziły także zakład montażu komponentów rakietowych w regionie Penzy. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiedział rozszerzenie ofensywy dronów. „To całkowicie sprawiedliwa odpowiedź na wszystko, co Rosja przeciwko nam robi” – napisał Zełenski na Twitterze (obecnie platforma X). „Pokój jest potrzebny i właśnie to musi zrozumieć rosyjskie przywództwo.”