Unia Europejska wykorzystuje Kirgistan jako przypadek testowy, aby ustalić, czy sankcje antyobejściowe mogą skutecznie ograniczyć nielegalny przepływ zachodniej technologii do Rosji, niezbędny Moskwie do utrzymania wysiłku wojennego na Ukrainie.

Sankcje mogą bardziej zaszkodzić wizerunkowi Biszkeku niż jego gospodarce.

Przyjmując 20. pakiet sankcji pod koniec kwietnia UE zakazała eksportu do Kirgistanu komputerowych maszyn do sterowania numerycznego, które są wykorzystywane do produkcji precyzyjnych komponentów do uzbrojenia i sprzętu telekomunikacyjnego kluczowego dla operacji dronów. W dniu ogłoszenia sankcji prezydent Kirgistanu Sadyr Żaparow przebywał z wizytą w Moskwie.

Chociaż UE, Wielka Brytania, Stany Zjednoczone i Japonia wcześniej nałożyły sankcje na poszczególne banki i przedsiębiorstwa w Azji Centralnej i na Kaukazie Południowym, jest to pierwszy raz, gdy „sankcje wtórne” zostały nałożone na cały kraj z powodu podejrzeń o ich łamanie. Czy narzędzie antyobejściowe powstrzyma Kirgizów łamiących sankcje, czy tylko zmusi ich do przyjęcia nowych metod, pozostaje trudne do przewidzenia. Kirgistan oferuje szczególnie atrakcyjną drogę do unikania sankcji dzięki członkostwu w bloku handlowym prowadzonym przez Rosję Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej.

Sankcje wisiały na przestrzeni tygodni. Wyborcza porażka rządu premiera Węgier Viktora Orbána w połowie kwietnia, który blokował nowy pakiet sankcji UE wobec Rosji, umożliwiła jego przyjęcie. UE zakazuje eksportu niektórych „podwójnych zastosowań” towarów, które mają zastosowanie wojskowe i cywilne. Jednak od 2022 roku eksport takich towarów z UE do Kirgistanu wzrósł o 800 procent, podczas gdy eksport tych samych towarów z Kirgistanu do Rosji jest o 1200 procent wyższy, jak zauważa decyzja sankcyjna.

Podczas wizyty w Biszkeku w lutym, wysłannik UE ds. sankcji David O’Sullivan wezwał Biszkek do podjęcia zdecydowanych działań w celu uniemożliwienia reeksportu towarów podwójnego użytku do Rosji, dodając, że UE nie zamierza zatrzymać wszelkich form handlu dwustronnego. „Nie mamy zamiaru ingerować w wasze całkowicie legalne stosunki handlowe i gospodarcze z Rosją, absolutnie nie. Szanujemy bliskość waszych relacji z Rosją” – powiedział, dodając, że odcięcie handlu tranzytowego niektórymi towarami nie wpłynie na gospodarkę.

We wrześniu ubiegłego roku, przemawiając na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ, prezydent Żaparow ostro skrytykował sankcje, które mocarstwa zachodnie już nałożyły na podmioty kirgiskie. „Uważamy te bezpodstawne sankcje za ingerencję w wewnętrzne sprawy kraju i presję, która uniemożliwia rozwój naszej wciąż dojrzewającej gospodarki” – powiedział. Danijar Amangeldiev, pierwszy zastępca przewodniczącego gabinetu prezydenta, poszedł dalej w wywiadzie dla The Financial Times na początku tego roku. „Ta decyzja [nakładająca szerokie sankcje] będzie miała konsekwencje dla naszego wizerunku. Jeśli taka decyzja zostanie podjęta, będziemy gotowi zakwestionować ją w sądzie” – powiedział.

Podczas spotkań w Waszyngtonie w połowie kwietnia kirgiski minister gospodarki Bakut Sadykow stwierdził, że Biszkek robi wszystko, by uszanować zachodni reżim sankcji. „To nie jest lojalność wobec Rosji, to przede wszystkim lojalność wobec własnych interesów” – powiedział dziennikarzom rzecznik prasowy Putina, Dmitrij Pieskow, po ogłoszeniu sankcji. UE nałożyła również sankcje na dwa kirgiskie banki 24 kwietnia: Capital Bank of Central Asia i Keremet Bank oraz platformę kryptowalutową Tengricoin, oskarżając je o udostępnianie rosyjskiemu przemysłowi obronnemu dostępu do międzynarodowego systemu finansowego z naruszeniem sankcji. Trio podmiotów było już objętych sankcjami ze strony Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii z powodu podobnych zarzutów.

Tymczasem UE wycofała z listy trzy tadżyckie banki: Dushanbe City Bank, Spitamen Bank oraz Commerce Bank of Tadżykistan, które zostały uwzględnione w 19. pakiecie sankcji wprowadzonym w listopadzie 2025 roku. Trzy banki posiadają jedną piątą wszystkich depozytów w Tadżykistanie, są kluczowe dla transferów pieniężnych z Rosji.