Azerbejdżan liczy, że Chiny odegrają dużą rolę w pomocy Baku w realizacji jego ambicji budowy „zielonego korytarza energetycznego” do Europy. Umowa na farmę słoneczną sfinalizowana, a projekt wiatrowy podobno jest w trakcie realizacji.

Urzędnicy z Azerbejdżanu i przedstawiciele chińskiej firmy Datang Overseas Investment Co. 12 listopada podpisali umowę dotyczącą budowy elektrowni słonecznej o mocy 100 Megawatów. Strony zgodziły się również na rozważenie rozwoju morskiej energii wiatrowej, systemów magazynowania energii oraz wdrożenia programów szkoleniowych technicznych.

Farma słoneczna będzie zlokalizowana w dzielnicy Gobustan na południe od Baku, a planowana data ukończenia przypada na drugą połowę 2026 roku. Chińska firma Jinko Solar ogłosiła, że dostarczy panele słoneczne do elektrowni, podczas gdy turecka EPRA Energy potwierdziła, że przeprowadzi podłączenie do sieci, zgodność z przepisami sieciowymi oraz analizy jakości energii dla projektu.

Porozumienie z Datangiem jest rozwinięciem kwietniowej wizyty azerbejdżańskiego przywódcy Ilhama Alijewa w Pekinie, podczas której podpisano sześć odrębnych umów o współpracy dotyczących potencjalnego rozwoju projektów odnawialnych źródeł energii w Azerbejdżanie. Potwierdzono kilka szczegółów dotyczących projektu morskiej energii wiatrowej, który potencjalnie mógłby generować 2 gigawaty energii rocznie. Po podpisaniu umowy dotyczącej elektrowni słonecznej o mocy 100 MW, Ministerstwo Energii Azerbejdżanu poinformowało, że rozmowy dotyczyły „kwestii technicznych i ekonomicznych niezbędnych do realizacji projektów morskiej energii wiatrowej i zielonych korytarzy energetycznych.”

Ministerstwo dodało, że omawiało z Datangiem badania dotyczące „transportu i instalacji turbin wiatrowych, organizacji lokalnej produkcji sprzętu, kabli podmorskich, przesyłu energii oraz regulacji systemu.” Morska farma wiatrowa ma być katalizatorem planowanego korytarza obejmującego Morze Kaspijskie i Czarne, łączącego Azję Centralną z Europą. Baku współpracuje z Kazachstanem i Uzbekistanem przy linii energetycznej transkaspijskiej oraz z Gruzją, Rumunią i Węgrami przy kablu pod Morzem Czarnym.

Korytarz ten jest reklamowany jako alternatywne źródło energii, które może zmniejszyć zależność Unii Europejskiej od gazu ziemnego, a jednocześnie potencjalnie pomóc Brukseli w realizacji celów dotyczących redukcji emisji gazów cieplarnianych. Koncepcja zielonego korytarza energetycznego zyskała impuls w październiku, gdy Europejska Sieć Operatorów Systemów Przesyłowych dla Energii Elektrycznej (ENTSO-E) ogłosiła, że będzie oceniać wykonalność planowanej linii przesyłowej przez Morze Czarne.

14 listopada ministrowie Gruzji, Rumunii i Węgier oraz przedstawiciele Bułgarii i kilku europejskich firm energetycznych spotkali się z azerbejdżańskim ministrem energii Parvizem Szahbazowem w Tbilisi, aby omówić studia wykonalności projektu korytarza. Chociaż projekt postępuje, realizacja korytarza nadal zależy od tego, czy projekt będzie uznany za komercyjnie opłacalny. Rynki europejskie mają inne opcje importu energii, w tym długoletnie zainteresowanie ogromnymi projektami elektroenergetyki słonecznej na Saharze.

Oprócz generowania przychodów z eksportu energii do Europy, zielony korytarz energetyczny pomoże również zwiększyć krajowe dostawy energii elektrycznej, łagodząc wyzwania, przed którymi mierzą się urzędnicy w Baku, by nadążyć za rosnącymi potrzebami energetycznymi kraju. Wzrost produkcji energii odnawialnej przyniesie również korzyści Azerbejdżanowi, potencjalnie uwalniając ilości gazu obecnie wykorzystywanego do produkcji energii, które zamiast tego będą eksportowane do UE. To zwiększyłoby szanse, że Baku spełni warunki porozumienia z 2022 roku o podwojeniu eksportu gazu do UE do 20 miliardów metrów sześciennych rocznie do 2027 roku. Bruksela zobowiązała się do pomocy Azerbejdżanowi w rozwoju potencjału energii odnawialnej.