Dwa śmiertelne incydenty graniczne wstrząsnęły Azją Centralną i przyniosły dwa bardzo różne skutki.
Transgraniczna strzelanina między siłami tadżyckimi a talibami pod koniec sierpnia spowodowała śmierć co najmniej jednej osoby po stronie afgańskiej i doprowadziła do spotkania między lokalnymi władzami. Był to pierwszy taki wypadek między obiema stronami od czasu powrotu talibów do władzy w Kabulu w 2021 r., co pokazuje, że pomimo niedawnych oznak ograniczonej i niełatwej współpracy stosunki tadżycko-afgańskie pozostają niepewne.
Wcześniej w sierpniu uzbeccy strażnicy graniczni zastrzelili dwóch kirgiskich pasterzy, gdy przemieszczali się w pobliżu granicy w górzystym, odległym miejscu terytorium Uzbekistanu, które wystaje na północny wschód między Kirgistanem a Kazachstanem. Urzędnicy z obu krajów wspólnie zbadali incydent i zgodzili się, że uzbecka straż graniczna działała odpowiedzialnie, co stanowi kolejny dowód na słabnące napięcia graniczne między dwoma państwami.
Niepokoje na granicach
W oświadczeniu wydanym 4 września przez uzbecką Straż Graniczną stwierdzono, że ofiary „nie podporządkowały się zgodnym z prawem żądaniom straży granicznej i kontynuowały przemieszczanie się w kierunku granicy państwowej. Potem w ostateczności użyto przeciwko nim broni”. Walki między siłami Tadżykistanu i talibów miały miejsce 24 sierpnia po drugiej stronie rzeki Pandż, która stanowi większość z 1374-kilometrowej granicy obu krajów. Na nagraniu wideo wyemitowanym przez afgańską agencję informacyjną Afghan International słychać powtarzające się serie z broni strzeleckiej rozbrzmiewające w dolinie rzeki.
Co najmniej jeden talibski bojownik został zabity, a czterech rannych w wymianie ognia, podczas której strona tadżycka użyła „ciężkiej broni” – podał tadżycki portal Asia Plus. Tadżyccy urzędnicy nie skomentowali tej wymiany. Straty po stronie tadżyckiej nie są znane. Do wymiany ognia doszło w pobliżu dystryktu Shahr-e-Bozorg w Afganistanie i dystryktu Shamsiddin-Shohin w Tadżykistanie. Intensywne wydobycie złota po afgańskiej stronie rzeki miało miejsce w tym rejonie w ciągu ostatnich trzech lat, w tym przez chińskie firmy.
Górnicy zbudowali tamy i inną infrastrukturę, która przekierowała bieg rzeki w kierunku tadżyckiego brzegu, grożąc powodzią kilku wioskom – powiedział Ozodi Sodikjon Rahmonzoda, szef lokalnego wydziału tadżyckiego Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych. W odpowiedzi Tadżycy budują tamy i zapory, aby wzmocnić tadżycką stronę rzeki w tym rejonie. Po wymianie ognia tadżyccy urzędnicy, na czele z komendantem powiatowym straży granicznej, przekroczyli rzekę i spotkali się na rozmowach z władzami talibów.
Podczas gdy inne państwa Azji Centralnej budowały więzi z rządem talibów, a Rosja została pierwszym państwem, które oficjalnie uznało władzę radykalnego ugrupowania islamskiego, Duszanbe było w pewnym sensie wyjątkiem. Od czasu powrotu talibów w 2021 r. stosunki są chłodne, mimo że rzecznik talibów wiosną ubiegłego roku określił relacje jako pozytywne, dodając, że „współpraca miała miejsce – i nadal jest – w zapobieganiu przemytowi na niektórych obszarach”.
Prezydent Emomali Rahmon doszedł do władzy po pokonaniu koalicji kierowanej przez islamistów podczas wojny domowej w latach 90. Od tamtej pory jest zdecydowany trzymać w ryzach działalność tadżyckich islamistów po obu stronach granicy tadżycko-afgańskiej. Ostatni incydent pokazuje, że granica pozostaje wrażliwym punktem, a operacje wydobycia złota mogą służyć jako ciągłe źródło napięć.
Jeden przypadek rozwiązany
Sierpniowa wymiana ognia mogła być pierwszym bezpośrednim starciem między tadżyckimi siłami rządowymi a talibami od 2021 r., ale nie jest to jedyny przypadek przemocy wzdłuż granicy w ostatnich latach. Wiosną 2023 r. w starciu z przemytnikami transgranicznymi zginął lokalny szef sił bezpieczeństwa Tadżykistanu , a jesienią tego roku siły tadżyckie poinformowały, że zabiły trzech członków grupy bojowników Jamaat Ansarullah, którzy przekroczyli granicę Tadżykistanu. Tadżyckie siły bezpieczeństwa zaangażowały się w 10 zbrojnych starciach z afgańskimi handlarzami narkotyków w pierwszej połowie tego roku, co stanowi wzrost w porównaniu z rokiem ubiegłym.
Tymczasem sytuacja na granicy uzbecko-kirgiskiej wróciła do normy. W przeciwieństwie do wymiany ognia między Tadżykistanem a Afganistanem, urzędnicy z obu krajów spotkali się i szybko uregulowali incydent. Obaj pasterze zostali uznani za zaginionych 25 sierpnia, a władze Uzbekistanu poinformowały swoich kirgiskich odpowiedników o strzelaninie 28 sierpnia. Na początku września wspólna grupa kirgiskich i uzbeckich funkcjonariuszy straży granicznej przeprowadziła inspekcję miejsca incydentu i potwierdziła, że para nielegalnie przekroczyła granicę. Napięcia graniczne między Kirgistanem a Uzbekistanem, które niemal doprowadziły do konfliktu przed śmiercią byłego przywódcy Uzbekistanu Islama Karimowa w 2016 r., znacznie się ochłodziły od czasu podpisania w 2023 r. porozumienia o granicy obu państw.