Stosunki dyplomatyczne między Gruzją a Ukrainą osiągnęły najniższy punkt w historii – obu stronom brakuje woli politycznej niezbędnej do normalizacji stosunków. Utrzymujące się oddalenie stanowisk Kijowa i Tbilisi wynika z napiętych relacji między partią rządzącą Gruzją a Zachodem oraz ostrożnego podejścia władz gruzińskich do wojny Rosji z Ukrainą.
Sytuacja gruzińsko-ukraińska raczej nie unormuje się w najbliższym czasie, chyba że do władzy w Gruzji dojdzie prozachodni rząd, co jest obecnie mało prawdopodobne.
Gruzja i Ukraina przeżywają najniższy punkt w historii stosunków dyplomatycznych, mimo że kiedyś były postrzegane jako bliscy partnerzy. Kiedyś uważano je nawet za coś w rodzaju pakietu w związku z ich potencjalnym członkostwem w Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO). 2 kwietnia rządząca w Gruzji partia Gruzińskie Marzenie zmieniła swoją politykę wizową dla obywateli Ukrainy, skracając czas pobytu bezwizowego z trzech do jednego roku. Poprawka ta pojawiła się zaledwie rok po tym, jak rząd przedłużył bezwizowy pobyt Ukraińców z dwóch do trzech lat w solidarności z osobami uciekającymi przed rosyjską inwazją na pełną skalę. Skrócenie okresu bezwizowego wydaje się być karą Tbilisi dla Ukrainy za wspieranie proeuropejskiej opozycji gruzińskiej. Po decyzji Gruzińskiego Marzenia o odłożeniu integracji Gruzji z UE Ukraina nałożyła sankcje na Bidzinę Iwaniszwilego, honorowego prezesa i założyciela Gruzińskiego Marzenia, oraz 19 innych urzędników, oskarżając ich o „sprzedanie interesów Gruzji i jej narodu”. Pojawiły się też doniesienia, że delegacja ukraińska i gruzińska opozycja wspólnie przygotowały rezolucję krytyczną wobec obecnego rządu Gruzji w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy, krytykującą Gruzińskie Marzenie i domagając się nowych wyborów parlamentarnych.
Elity gruzińskie w ukraińskiej polityce
Stosunki między Kijowem a Tbilisi szczególnie pogorszyły się od początku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. Gruzińskie Marzenie nieustannie twierdzi, że Zachód i Kijów chcą zaangażować Gruzję w udzielanie pomocy wojskowej Ukrainie. Przez ostatnie pół roku najwyżsi urzędnicy Gruzińskiego Marzenia, w tym Iwaniszwili, publicznie chwalili się swoim oporem wobec rzekomych nacisków Zachodu, by zaangażować Gruzję w wojnę Rosji przeciwko Ukrainie. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy potępiło wypowiedź premiera Gruzji Irakliego Kobachidze na ten temat, która według Kijowa zawierała „zniekształcone oceny” wydarzeń na Ukrainie. Kobachidze twierdził, że ukraiński rząd został powołany „z zewnątrz” i obwiniał zagraniczne mocarstwa za wojnę Rosji przeciwko Ukrainie. Twierdził, że gruziński rząd nie pozwoli ani na „ukrainizację” Gruzji, ani na sytuację podobną do prounijnego ruchu „Euromajdan” na Ukrainie, który doprowadził do rewolucji na kijowskim Majdanie w 2014 r. W marcu 2024 r. gruziński rząd zażądał, aby Ukraina zezwoliła na ekstradycję gruzińskich urzędników z byłej partii rządzącej Zjednoczonego Ruchu Narodowego (ZRN). Władze Ukrainy zignorowały te żądania zwrotu polityków ZRN, którzy znaleźli schronienie na Ukrainie, a część z nich zajmuje obecnie ważne stanowiska w ukraińskich władzach. Kontrpostulaty ukraińskich władz, m.in. uwolnienie z więzienia Micheila Saakaszwilego, byłego prezydenta Gruzji i obywatela Ukrainy, raczej nie zostaną spełnione.
Kierownictwo Gruzińskiego Marzenia wielokrotnie oskarżało ukraińskie służby specjalne o udział w próbach obalenia władzy przez gruzińskie ugrupowania opozycyjne. Przewodniczący gruzińskiego parlamentu Szalwa Papuaszwili stwierdził, że powrót Saakaszwilego do Gruzji w 2021 r. został zaplanowany i przeprowadzony przez ukraiński wywiad wojskowy. Państwowa Służba Bezpieczeństwa Gruzji (SSG) twierdziła, że byli wysocy rangą urzędnicy gruzińskiego rządu mieszkający poza granicami kraju oraz byli pracownicy organów ścigania na Ukrainie zorganizowali i sfinansowali spisek mający na celu obalenie rządu Gruzińskiego Marzenia i zamach na Iwaniszwilego. Dodatkowo SSG oskarżyła gruzińskich ochotników walczących za Ukrainę, co jest być może jedynym pozytywnym aspektem relacji gruzińsko-ukraińskich, o zamiar siłowego wspierania protestów opozycji. SSG nie podała jednak szczegółów ani dowodów ze swojego dochodzenia, twierdząc, że oskarżenia były środkiem zapobiegawczym. Gruzińscy ochotnicy z Legionu Gruzińskiego nazwali zarzuty SSG „nonsensem” i stwierdzili, że rząd Gruzińskiego Marzenia obrał sobie za cel legion jako przysługę dla Moskwy. Z drugiej strony ukraińscy urzędnicy i agencje wywiadowcze oskarżają gruziński rząd o działanie mające na celu pomoc Rosji w uniknięciu zachodnich sankcji nałożonych w odpowiedzi na wojnę Rosji przeciwko Ukrainie. Rząd Gruzji zażądał od Ukrainy przedstawienia dowodów na potwierdzenie tych oskarżeń i odrzucił te twierdzenia jako „całkowicie bezpodstawne i absurdalne”.
Kontekst geopolityczny zdeterminuje przyszłość relacji
Niektórzy ukraińscy eksperci wzywają Ukrainę i Gruzję do ożywienia strategicznego partnerstwa i przezwyciężenia gorzkich podziałów. Dyplomatyczny rozdźwięk między oboma krajami uwypukla różnice w ideologii, priorytetach bezpieczeństwa i orientacji w polityce zagranicznej. Ukraińscy komentatorzy wzywają gruzińskie władze do zademonstrowania solidarności z Ukrainą i powstrzymania się od dzielącej retoryki. Rozliczenie się z dawnymi i obecnymi sporami dyplomatycznymi okazuje się jednak trudne. Wielu w Gruzji pamięta jeszcze, że po wojnie rosyjsko-gruzińskiej w 2008 r. ukraiński parlament odmówił głosowania nad rezolucją o uznaniu działań wojennych w Gruzji za agresję Rosji. Obecnie ambasady Ukrainy i Gruzji w Tbilisi i Kijowie działają bez ambasadorów, co jest kolejnym wskaźnikiem głębokiego kryzysu w ich stosunkach dwustronnych.
Prawdopodobieństwo normalizacji lub poprawy stosunków gruzińsko-ukraińskich jest bardzo niskie, głównie dlatego, że są one nierozerwalnie związane z szerszym kontekstem geopolitycznym. Przyszłość tych stosunków zależy od architektury bezpieczeństwa zbudowanej przez głównych graczy międzynarodowych i oczywiście od wyniku wojny Rosji przeciwko Ukrainie. Normalizacja relacji Gruzji z Rosją skutkuje częstą krytyką ze strony Ukrainy i Zachodu. Załamanie się owocnych stosunków dyplomatycznych między Kijowem a Tbilisi oraz ich coraz bardziej odległe stanowiska w istotnych kwestiach dwustronnych, zwłaszcza dotyczących Rosji, będzie trudne do przezwyciężenia. Najbliższe wybory parlamentarne, których data nie została jeszcze ustalona, mogą zmienić sytuację w Gruzji, jeśli do władzy dojdzie partia prounijna.