Budowa pierwszej fazy gazociągu Turkmenistan–Afganistan–Pakistan–Indie (TAPI) stanowi kluczowy element szerszej strategii Talibów mającej na celu ożywienie znaczących projektów przesyłu i tranzytu energii, które zostały zawieszone po ich powrocie do władzy. Oczekują, że pomyślna realizacja tych inicjatyw wzmocni wewnętrzną legitymację Islamskiego Emiratu Afganistanu.

Jednak w przeciwieństwie do poprzednich dwóch dekad, przywódcy Pakistanu i Indii nie uczestniczyli w budowie pierwszej fazy gazociągu TAPI. Przyjmując pragmatyczne i stopniowe podejście, przywódcy Talibów zdecydowali się na stopniowe rozwijanie tego projektu przesyłu energii we współpracy z Turkmenistanem. Wygląda na to, że Pakistan i Indie ostrożnie zdecydowały się poczekać i obserwować swoje zaangażowanie w gazociąg TAPI.

Transfer zasobów gazu z Turkmenistanu do Afganistanu, Pakistanu i Indii napotkał liczne wyzwania w ciągu ostatnich trzech dekad i nadal nie został wdrożony. Inicjatywa ta była na przestrzeni czasu określana różnymi nazwami, w tym „Trans Afghan”, „Consortium of Central Asia Gas Pipeline, CentGas”, „Trans-Afghan Gas Pipeline, TAGP” i TAPI. Projekty te proponowały budowę 1814-kilometrowego rurociągu do transportu gazu ziemnego z pola gazowego Galkynysz w Turkmenistanie, drugiego co do wielkości pola gazowego na świecie, przez Afganistan i Pakistan do Indii. Afgański odcinek rurociągu o długości 816 kilometrów będzie przebiegał przez prowincje Herat, Farah, Nimroz, Helmand i Kandahar. Rurociąg będzie wchodził z Quetta w Beludżystanie i przechodził przez Dera Ghazi Khan, Multan i Fazilka, miasto na granicy z Indiami, 150 kilometrów od Multan. Z Fazilka rurociąg będzie wchodził do Indii. 

Energetyczny zastrzyk dla Azji Południowej

Rurociąg zaprojektowano z szacowaną roczną przepustowością przesyłową 33 miliardów metrów sześciennych. Będzie dostarczał 5 procent gazu do Afganistanu, 47,5 procent do Pakistanu i 47,5 procent do Indii w ciągu 30-letniego okresu eksploatacji. Afganistan otrzyma 500 milionów metrów sześciennych gazu w pierwszej dekadzie, 1 mld m3 w drugiej dekadzie i 1,5 mld m3 w trzeciej dekadzie. 

Aby wdrożyć projekt rurociągu TAPI, prezydent Afganistanu Aszraf Ghani, prezydent Turkmenistanu Gurbanguły Berdymuhamedow, premier Pakistanu Nawaz Szarif i wiceprezydent Indii Hamid Ansari spotkali się w 2015 r. na odległej pustyni Kara-Kum w Turkmenistanie, aby zainaugurować projekt rurociągu. Jednak budowa została utrudniona przez kilka czynników, w tym ograniczenia finansowe, brak bezpieczeństwa w Afganistanie i działalność terrorystyczną takich grup jak Talibowie, ISIS i Al-Kaida. Ponadto ciągłe napięcia między Afganistanem a Pakistanem, a także między Pakistanem a Indiami, dodatkowo utrudniały postęp projektu.

Dekadę później, 10 września 2024 r., zainaugurowano budowę odcinka TAPI Serhetabat-Herat na granicy Turkmenistanu i Afganistanu. W uroczystości wzięli udział prezydent Turkmenistanu Serdar Berdymuhamedow i przewodniczący Halk Maslahaty (rady ludowej), Gurbanguły Berdymuhamedow, a także pełniący obowiązki przewodniczącego gabinetu ministrów Afganistanu, Mohammed Hasan Akhund. W przeciwieństwie do wcześniejszej inauguracji, przywódcy Pakistanu i Indii byli wyraźnie nieobecni na tym wydarzeniu. Ceremonia oznaczała początek pierwszej fazy TAPI, rozciągającej się od Serhetabat w Turkmenistanie do Heratu w Afganistanie. Następne trzy fazy mają na celu przedłużenie rurociągu z Heratu do Helmandu, z Helmandu do Kandaharu i wreszcie z Kandaharu do granicy z Pakistanem.

Cztery etapy budowy

Przyjmując pragmatyczne i etapowe podejście, przywódcy talibów zdecydowali się na realizację projektu TAPI we współpracy z Turkmenistanem w czterech odrębnych etapach. Ta stopniowa strategia umożliwia reżimowi talibów zademonstrowanie swojej politycznej determinacji, zdolności operacyjnej i zdolności do zapewnienia bezpieczeństwa projektu w Turkmenistanie, Pakistanie i Indiach.

W ciągu ostatnich dwóch lat Talibowie osiągnęli postępy w tym zakończenie pierwszej fazy projektu systemu energetycznego TAP-500 (Turkmenistan-Afganistan-Pakistan), inaugurację podstacji Herat Noor-ul-Jihad i projektu przesyłu energii elektrycznej w Turkmenistanie, otwarcie 177-metrowego mostu kolejowego na linii kolejowej Serhetabat-Torghundi na granicy Turkmenistanu i Afganistanu, rozpoczęcie budowy stacji sprężarek gazu Shatlyk-1 na polu Szatlyk w prowincji Mary, uruchomienie światłowodowej linii komunikacyjnej wzdłuż trasy Serhetabat-Herat i rozpoczęcie budowy 22-kilometrowej linii kolejowej Torghundi-Sanabar, oznaczającej pierwszy odcinek linii kolejowej Torghundi-Herat. Te osiągnięcia prawdopodobnie wzmocniły pewność siebie Talibów w trakcie wdrażania pierwszej fazy TAPI.

Projekt jest kluczowym elementem szerszej strategii Talibów mającej na celu ożywienie znaczących projektów przesyłu i tranzytu energii, w tym CASA-1000 (linia przesyłowa energii elektrycznej Turkmenistan-Afganistan-Pakistan), projekt Lazorde (łączący Afganistan, Turkmenistan, Azerbejdżan, Gruzję i Turcję), inicjatywa tranzytu portu Chabahar (łącząca Afganistan, Iran i Indie) oraz trasa kolejowa Uzbekistan-Afganistan. Oczekuje się, że projekty te, które zostały zawieszone po powrocie Talibów do władzy, wygenerują zatrudnienie i dochód dla różnych prowincji w Afganistanie, wzmacniając tym samym wewnętrzną legitymację Talibów. 

Jeśli TAPI stanie się operacyjny, stworzy miejsca pracy dla ponad 12 000 Afgańczyków, a projekt może wygenerować około miliarda dolarów rocznie przychodów dla kraju. Dostawy gazu będą kluczowe dla zaspokojenia potrzeb energetycznych obszarów miejskich i wiejskich, a także dla wsparcia ośrodków przemysłowych i produkcyjnych w gęsto zaludnionych i strategicznie ważnych regionach, takich jak Herat, Helmand i Kandahar. Ponadto pomyślna realizacja znaczących projektów przesyłu i tranzytu energii, takich jak TAPI, ma potencjał wzmocnienia więzi dyplomatycznych i gospodarczych Talibów z krajami sąsiednimi. Takie wydarzenia są szczególnie krytyczne dla przywództwa Talibów, biorąc pod uwagę ich międzynarodową izolację. 

Ważnym aspektem projektu TAPI jest decyzja o budowie jego czterech faz bez polegania na międzynarodowej pomocy finansowej. Zarówno Turkmenistan, jak i Talibowie uznają, że biorąc pod uwagę brak międzynarodowego uznania Islamskiego Emiratu Afganistanu, uzyskanie pomocy finansowej lub pożyczek od instytucji takich jak Azjatycki Bank Rozwoju nie jest wykonalne. To ograniczenie prawdopodobnie wpłynęło na decyzję o kontynuowaniu etapowej implementacji TAPI wyłącznie w Afganistanie, z wyłączeniem aktywnego udziału Indii i Pakistanu na tym etapie.

Nowy kierunek ekspansji dla Turkmenistanu

Budową i eksploatacją rurociągu zajmuje się TAPI Pipeline Company Limited (TPCL) z siedzibą w Dubaju. TPCL jest spółką joint venture Turkmenistanu, Afganistanu, Pakistanu i Indii, przy czym każdy kraj ma udział w projekcie. Państwowa spółka Turkmen Gas ma dominujący udział w TPCL wynoszący 85 procent, podczas gdy pozostałe 15 procent jest równo rozdzielone pomiędzy Afganistan, Pakistan i Indie. W związku z tym przewiduje się, że TPCL sfinansuje budowę czterech faz rurociągu TAPI w Afganistanie. Jeśli rurociąg miałby zostać przedłużony do Pakistanu i Indii, strategia finansowania prawdopodobnie obejmowałaby nie tylko przydzielenie odpowiednich udziałów Pakistanu i Indii z TPCL, ale także zabezpieczenie dodatkowego finansowania za pośrednictwem instytucji finansowych, takich jak Azjatycki Bank Rozwoju, w celu wsparcia szerszej rozbudowy.

Innym znaczącym skutkiem TAPI, nawet jeśli ograniczonym do czterech faz w Afganistanie, jest zwiększona dywersyfikacja kierunków i tras eksportu gazu z Turkmenistanu. Przez ostatnie trzy dekady Turkmenistan rozwijał gazociągi eksportowe wzdłuż trzech głównych tras: północnej (Rosja), wschodniej (Chiny) i zachodniej (Iran i Turcja). Wdrożenie TAPI ustanowiłoby nową południową trasę, wzmacniając sieć eksportu gazu z Turkmenistanu. Oczekuje się, że ta dywersyfikacja wzmocni pozycję Turkmenistanu na regionalnym rynku gazu, zapewniając krajowi większą dźwignię i siłę przetargową w negocjacjach.

Ponadto Turkmenistan nadal zwraca uwagę na dynamikę swoich konkurentów, zwłaszcza Iranu. Międzynarodowe sankcje nałożone przez Radę Bezpieczeństwa ONZ w przeszłości, wraz z jednostronnymi sankcjami USA w ostatnich latach, znacznie ograniczyły zagraniczne inwestycje, produkcję i zdolność eksportową Iranu. Sankcje te wstrzymały również główne inicjatywy dotyczące przesyłu gazu, w szczególności Rurociąg Pokoju (Iran-Pakistan-Indie). W tym kontekście pomyślne wdrożenie TAPI mogłoby uczynić Turkmenistan bardziej niezawodnym i wpływowym graczem na regionalnym rynku energetycznym, wykorzystując możliwości, których konkurenci tacy jak Iran nie byli w stanie wykorzystać.

Realne i poważne wyzwania przed Aszchabadem

Turkmenistan będzie jednak musiał zabezpieczyć dodatkowe inwestycje zagraniczne, aby rozszerzyć swoje zdolności produkcyjne gazu i zapewnić zrównoważone dostawy dla rosnącej bazy klientów korzystających z gazu. Zdolność kraju do sprostania temu wyzwaniu będzie kluczowa, ponieważ stara się on utrzymać swoją rolę niezawodnego dostawcy energii na coraz bardziej konkurencyjnym rynku regionalnym i globalnym. To wyzwanie stanie się jeszcze bardziej widoczne, jeśli Turkmenistanowi uda się wdrożyć projekt Gazociągu Transkaspijskiego we współpracy z Azerbejdżanem, Turcją i Unią Europejską. Taki projekt, mający na celu dostarczanie gazu na rynki europejskie, jeszcze bardziej nadwyrężyłby zdolności produkcyjne Turkmenistanu. Zwiększony popyt wymagałby znacznych inwestycji w infrastrukturę i technologię, aby zwiększyć produkcję, zapewniając jednocześnie niezawodność i zrównoważony rozwój eksportu gazu wieloma trasami i na różne rynki.

Pełne wdrożenie TAPI będzie zależeć od kilku krytycznych czynników. Należą do nich wola polityczna przywódców czterech uczestniczących krajów — Turkmenistanu, Afganistanu pod przywództwem Talibów, Pakistanu i Indii — wraz ze zdolnością do zapewnienia bezpieczeństwa na wszystkich etapach budowy i eksploatacji. Szczególną uwagę należy zwrócić na łagodzenie zagrożeń ze strony takich grup jak ISIS i Al-Kaida. Ponadto skuteczna eksploatacja i dystrybucja gazu na obszarach wiejskich i miejskich, a także mobilizacja znacznych zasobów finansowych wymaganych dla tego ambitnego projektu (szacowanego na 7 do 8 miliardów dolarów amerykańskich) są niezbędne dla jego powodzenia.

Ponadto projekt musi pozostać odizolowany od złożonych i często sporów między Pakistanem, Afganistanem i Indiami. Udane ukończenie obecnych czterech faz TAPI jest postrzegane jako krytyczny test dla Islamskiego Emiratu kierowanego przez Talibów, który pokazuje jego zdolność do realizacji tak znaczącej inicjatywy transferu energii po trzech dekadach opóźnienia. Pakistan i Indie najwyraźniej wolą czekać i obserwować, aby ocenić wykonalność i postęp projektu pod nadzorem Talibów. Jeśli Talibowie z powodzeniem wdrożą te wstępne fazy, można się spodziewać, że Pakistan i Indie połączą wysiłki, aby projekt dalej rozszerzyć.