Azerbejdżan w nowej ofensywie zdobywa terytorium w Karabachu

Eskalacja nastąpiła, gdy Azerbejdżan naciskał na Armenię aby przyspieszyć budowę nowej drogi łączącej Armenię z Karabachem. Azerbejdżańskie siły zbrojne twierdzą, że zdobyły kilka strategicznych szczytów w Górskim Karabachu po ofensywie, w wyniku której zginęło trzech żołnierzy, a co najmniej 19 zostało rannych.

Ministerstwo Obrony Azerbejdżanu poinformowało, że zdobyło terytorium w operacji, którą nazwali zemstą po śmierci swojego żołnierza.

W oświadczeniu napisano, że podczas operacji ,,kilka pozycji bojowych nielegalnych armeńskich oddziałów zbrojnych zostało zniszczonych, a nalot został przeprowadzony na jednostkę wojskową.”

Częściowa mobilizacja Ormian w Karabachu

Siły zbrojne Karabachu podały, że dwóch jego żołnierzy zostało zabitych i 19 rannych w wyniku ostrzału artyleryjskiego, granatników i dronów. Większość rannych została ranna w wyniku ataków dronów. Lider Ormian w Karabachu, Arajik Harutunjan, ogłosił częściową mobilizację wojskową. Azerbejdżańscy urzędnicy i komentatorzy stwierdzili, że ofensywa była wynikiem niepowodzenia Armenii w wycofaniu wojsk z Górskiego Karabachu. Jest to jeden z warunków zawieszenia broni, które zakończyło wojnę między obiema stronami w 2020 r. 19 lipca Erywań poinformował, że wycofywanie się zakończony się we wrześniu.

Walki koncentrowały się na obszarze między regionami Laczyn i Kelbadżar. Wojsko Azerbejdżanu poinformowało, że zdobyło górę zwaną Saribaba, która leży na północ od korytarza laczyńskiego, drogi prowadzącej z Armenii do Karabachu. Droga ta stała się przedmiotem sporu w ostatnich tygodniach, ponieważ Baku jest bliski ukończenia nowej drogi mającej połączyć Armenię z Karabachem i domagają się, aby Ormianie wycofali się z wiosek wzdłuż obecnej drogi, gdy tak się stanie.

Ormiańscy urzędnicy przekazali pod koniec lipca, że rozpoczną prace na ormiańskim odcinku tej drogi w sierpniu. To żądanie jest ,,nieuzasadnione”, powiedział przewodniczący Rady Bezpieczeństwa Narodowego Armenii, Armen Grigorjan. Argumentował, że porozumienie o zawieszeniu broni z 2020 r. przewiduje, że obie strony mają trzy lata na opracowanie planu nowej trasy, a Armenia nie zgodziła się jeszcze na żaden plan.

Pytania o rosyjski kontyngent

Rosja, która utrzymuje 2000-osobowy kontyngent pokojowy w Karabachu, obwiniła Azerbejdżan za walki. ,,W regionie wysokości Saribaba reżim zawieszenia broni został naruszony przez siły zbrojne Azerbejdżanu” – oświadczyło rosyjskie ministerstwo obrony w komunikacie z 3 sierpnia. ,,Dowódcy rosyjskiego kontyngentu pokojowego, wraz z przedstawicielami stron azerbejdżańskiej i ormiańskiej, podejmują działania w celu ustabilizowania sytuacji”.

Eskalacja doprowadziła do powszechnego niezadowolenia wśród Ormian z powodu niezdolności sił pokojowych do zaprzestania walk. Premier Armenii Nikol Paszynian przypomniał o innym niedawnym zajęciu przez Azerbejdżan kawałka terytorium, niedaleko wsi Farukh, Rosjanie również tym razem nie byli w stanie temu zapobiec. ,,W związku z tym istnieje potrzeba wyjaśnienia szczegółów operacji pokojowej” – powiedział Paszynian na posiedzeniu gabinetu 4 sierpnia. Eskalacje poprzedziło kilkudniowe napięcie i walki o mniejszej intensywności.

30 lipca minister obrony Azerbejdżanu Zakir Hasanow ,,nakazał wojskom azerbejdżańskim być stale gotowym do natychmiastowego i zdecydowanego stłumienia wszelkich możliwych prowokacji strony przeciwnej”. 1 sierpnia siły zbrojne Górskiego Karabachu poinformowały, że jego wojska odparły powtarzające się ataki Azerbejdżanu, ale podkreśliły, że sytuacja jest stosunkowo spokojna. ,,Wszystko jest pod kontrolą naszych sił zbrojnych” – powiedział Davit Babajan, minister spraw zagranicznych nieuznawanej republiki Górskiego Karabachu.

Próby mediacji z zachodu

Następnego dnia władze Karabachu poinformowały, że jeden żołnierz został ranny, a sytuacja pozostaje napięta. Ministerstwo obrony Azerbejdżanu stwierdziło, że doszło do naruszeń zawieszenia broni w Karabachu lub jego okolicach. Ta konkretna eskalacja może być związana z dwiema rzeczami. Po pierwsze, że Rosja jest teraz zajęta na Ukrainie i nie ma czasu na Karabach. Azerbejdżan próbuje przetestować tutaj czerwone linie, jak daleko może się posunąć. Po drugie, negocjacje trwają, a Azerbejdżan dodaje różne formy nacisku do procesu negocjacyjnego.

Ormiańscy i azerbejdżańscy dyplomaci próbowali wypracować porozumienie pokojowe, aby formalnie rozwiązać trwający od dziesięcioleci konflikt. Jest jednak kilka drażliwych kwestii do przepracowania, w tym wytyczenie granicy między dwoma krajami, charakter nowych korytarzy transportowych w regionie, a przede wszystkim los samego Górskiego Karabachu i jego obecnej ludności ormiańskiej.

Zagraniczni dyplomaci, w tym ze Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej, wezwali do zakończenia walk. ,,Wzywamy do podjęcia natychmiastowych kroków w celu zmniejszenia napięć i uniknięcia dalszej eskalacji” – oświadczył Departament Stanu. ,,Niedawny wzrost napięć podkreśla potrzebę wynegocjowanego, kompleksowego i trwałego rozwiązania wszystkich pozostałych kwestii związanych lub wynikających z konfliktu o Górski Karabach”. Po 4 sierpnia ciężkie walki wydawały się ustać.