Azerbejdżan próbuje balansować między Ukrainą a Rosją

W obliczu rosyjskiego ataku na Ukrainę Azerbejdżan stara się utrzymać dobre stosunki z obydwoma krajami, wysyłając pomoc humanitarną na Ukrainę już kilka dni po podpisaniu sojuszu traktatowego z Rosją. Rząd wysłał na Ukrainę transport pomocy humanitarnej, jednocześnie cementując bliższe więzy dyplomatyczne i bezpieczeństwa z Rosją.

Tymczasem wielu Azerbejdżan było niezadowolonych z tego, co postrzegają jako rzucające się w oczy milczenie ich rządu w obliczu inwazji, a kilkuset Azerbejdżan zorganizowało wiec solidarności z Ukrainą, który został ostatecznie rozpędzony przez policję.

26 lutego prezydent Ukrainy Wołodomyr Zełenski napisał na Twitterze swoje podziękowania dla Azerbejdżanu za dostarczenie pomocy humanitarnej jego krajowi. Lokalne media podały, że samolot azerbejdżańskiego przewoźnika lotniczego Silkway przewiózł na Ukrainę leki o wartości 5 mln EUR. Tego samego dnia Zełenski wysłał kolejny tweet, dziękując prezydentowi Azerbejdżanu Ilhamowi Alijewowi za bezpłatne paliwo dla karetek pogotowia i pojazdów służb ratunkowych.

Azerbejdżan ma szczególne więzi z każdym krajem, co pomogło określić jego reakcję na kryzys. Stosunki Baku z Moskwą idą w górę i w dół, ale zmieniły się, gdy Alijew i prezydent Rosji Władimir Putin spotkali się w Moskwie i podpisali porozumienie sojusznicze łączące politykę zagraniczną obu krajów zaledwie dwa dni przed ogłoszeniem inwazji przez Putina.

Ukraina jest jednak także strategicznym partnerem Azerbejdżanu i od dawna publicznie popiera integralność terytorialną Azerbejdżanu – czyli jego prawo do terytorium Górskiego Karabachu, nad którym Azerbejdżan stracił kontrolę na rzecz sił ormiańskich w wojnie w latach 90. Kiedy druga wojna między obiema stronami w 2020 roku zakończyła się, gdy Azerbejdżan odzyskał znaczną część tego terytorium, Zełenski poparł Azerbejdżan.

W przeddzień inwazji Alijewa zapytano w Moskwie na spotkaniu z wybitnymi rosyjskimi dziennikarzami o stanowisko w sprawie napięć rosyjsko-ukraińskich. Zaprzeczył, odpowiadając, że wolał wstrzymać się z osądem, ponieważ „nieodpowiedzialne byłoby z mojej strony dawanie prognoz”. Z dezaprobatą wypowiadał się również na temat możliwości nałożenia sankcji na Rosję, mówiąc, że jest pewien, że będą one „daremne”, ponieważ Putin „prawdopodobnie wszystko obliczył, kiedy podejmował decyzję. Rosja jest odporna na wszelkie sankcje dzięki swojemu potencjałowi, geografii i możliwościom”.

25 lutego, po rozpoczęciu inwazji, starszy doradca ds. polityki zagranicznej Alijewa, Hikmat Hadżijev, powiedział telewizji państwowej, że wydarzenia wokół Ukrainy są „zakłócającymi procesami i należy je rozwiązać w drodze dialogu”.

Wielu Azerbejdżan przeraził fakt, że Hadżijew i inni urzędnicy nie wyrazili otwartego poparcia dla Ukrainy i potępienia Rosji. Wiadomość o wysłaniu następnego dnia pomocy humanitarnej ucieszyła wielu wspierających Ukrainę. Balansowanie Azerbejdżanu między dwoma partnerami strategicznymi zostało ponownie uwidocznione podczas głosowania nad wypowiedzeniem członkostwa Rosji w Radzie Europy. Podczas gdy 42 państwa członkowskie (z 47) głosowały za wyrzuceniem Rosji, Azerbejdżan był jednym z zaledwie dwóch krajów, które nie zgłosiły się do głosowania.

27 lutego odbyła się w Baku przed ambasadą ukraińską demonstracja solidarności z Ukrainą, podczas której kilkuset uczestników skandowało hasła „Sława Ukraina” (Chwała Ukrainie). Wydawało się, że rząd stara się umniejszać znaczenie rajdu.

„Prowadzenie takiego protestu nie jest przeciwko Rosji.” – powiedział jeden z prorządowych członków parlamentu Elman Nasirow. „Gdyby Rosja znalazła się w analogicznej sytuacji, Azerbejdżan podjąłby te same kroki. Ale teraz Ukraina jest stroną, która ma poważne straty.” Ale władze ostrożnie podchodzą do protestów przeciwko wojnie. W dniu rozpoczęcia wojny policja zatrzymała aktywistę Elmana Gulijewa przed ambasadą rosyjską w Baku, gdy ten odczytał oświadczenie potępiające wojnę.