Złe wieści nadchodzą dla rosyjskiej gospodarki. Analiza danych rządu rosyjskiego przeprowadzona przez dziennik biznesowy Vedomosti pokazuje, że napływ migrantów z Azji Centralnej do Rosji spadł o około 15 procent w pierwszej połowie 2026 roku, pogłębiając już i tak krytyczny niedobór siły roboczej w kraju.

Oficjalne dane dotyczące pracy obywateli Azji Centralnej spadły do 1,9 miliona w pierwszych sześciu miesiącach tego roku, z 2,3 miliona rok wcześniej, według raportu Vedomosti.

Znaczna większość pracowników gościnnych z Azji Centralnej, 1,1 miliona, pochodziła z Uzbekistanu w pierwszej połowie 2026 roku. W czasie, gdy Rosja pilnie potrzebuje pracowników do obsadzenia wakatów w różnych sektorach usług, Kreml zwiększył bariery zatrudnienia dla pracowników gościnnych Azji Centralnej. Spadek liczby pracowników spowodowany jest częściowo surowszym politykom migracyjnym oraz wyższym kosztom pozwoleń na pracę i zaświadczeń lekarskich.

Uzbekistan kieruje pracowników w nowe miejsca

Biurokracja nie jest jedyną przyczyną spadku. Przywódcy Azji Centralnej, na czele z prezydentem Uzbekistanu Szawkatem Mirzijojewem, aktywnie próbowali w ostatnich latach odciągnąć potencjalnych migrantów robotniczych od Rosji. Na przykład w czerwcu prezydent wydał dekret tworzący punkty dyplomatyczne w ambasadach w Chinach, Francji, Indonezji, ZEA, Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, z zadaniem promowania zarówno turystyki, jak i migracji pracowników.

W 2024 roku rząd Uzbekistanu uruchomił strategię regulowania migracji pracy oraz zabezpieczenia lepiej płatnych, bardziej wykwalifikowanych stanowisk dla osób poszukujących pracy za granicą. Kluczowym filarem strategii jest nawiązanie oficjalnych porozumień z pracownikami z państwami członkowskimi Unii Europejskiej. Polityka ta odniosła pewne sukcesy, na przykład w 2024 roku zawarta umowa partnerska dotycząca migracji i mobilności z Niemcami dotycząca przyjmowania wykwalifikowanych uzbeckich pracowników. Porozumienie „zawiera również kompleksowe zasady dotyczące powracających obywateli Uzbekistanu, którzy muszą opuścić Niemcy”, według oświadczenia rządu niemieckiego.

Dane dotyczące przekazów pieniężnych uzbeckich pracowników za granicą wydają się odzwierciedlać nowe wzorce migracji pracy. Pieniądze wysyłane do rodziny przez uzbeckich pracowników gościnnych w pierwszym kwartale 2026 roku wzrosły o 13 procent ogółem do 3,8 miliarda dolarów w porównaniu do tego samego kwartału poprzedniego roku. Chociaż Rosja pozostała największym źródłem przekazów pieniężnych, jej udział spadł do 72 procent, czyli 2,75 miliarda dolarów w pierwszym kwartale 2026 roku, z 78 procent w tym samym okresie rok poprzedniego. W tym okresie płynęły przekazy pieniężne z Kazachstanu, Korei Południowej i państw UE.

Pracownicy gościnni z Azji Centralnej tradycyjnie odgrywali ważną rolę w Rosji w zwalczaniu niedoborów siły roboczej w nisko płatnych sektorach niewykwalifikowanych, w tym budownictwie i innych usługach komunalnych. Ponieważ Rosja pilnie potrzebuje nowych rekrutów, by utrzymać wysiłek wojenny na Ukrainie, rynek pracy w kraju nie wydaje się mieć sposobu, by zrekompensować spadek liczby migrantów roboczych z Azji Centralnej. Usługi komunalne wydają się więc na tym cierpieć.

Katastrofa dla rosyjskiego rynku pracy?

Rosja ma obecnie do 2,5 miliona wolnych miejsc pracy, a stopa bezrobocia szacowana jest na 2 procent, co wielu ekonomistów uważa za napędzanie szybkiej inflacji. Ogólna zgoda ekonomistów jest taka, że optymalna stopa bezrobocia dla rozwijającej się gospodarki wynosi około 4 procent. W kwietniu szefowa rosyjskiego Banku Centralnego Elvira Nabiullina stwierdziła, że „brak pracowników pozostaje głównym zagrożeniem dla stabilności cen”, według raportu opublikowanego przez Moscow Times.

Inflacja w Rosji systematycznie rośnie. W lipcu Bank Centralny zaktualizował roczną prognozę inflacji na 2026 rok z 4,5-5,5 procent do 6-7 procent. Bank przewidywał, że inflacja do końca września wyniesie 6,3 procent. Poza bezpośrednim zagrożeniem inflacyjnym, pogłębiający się niedobór siły roboczej stwarza długoterminowe zagrożenie dla wzrostu gospodarczego, gdy walki na Ukrainie ustaną. Do 2030 roku niektóre szacunki wskazują, że Rosja będzie musiała zwiększyć liczbę pracowników o 10,9 miliona, aby zastąpić odchodzących na emeryturę i obsadzić nowe stanowiska.