Po nieudanej kampanii mającej na celu pogrzebanie szans na reelekcję premiera Armenii Nikola Paszyniana, Rosja teraz tłumaczy szefowi rządu, że nadszedł czas, by zakopać topór wojenny.
Rosja wciąż jest niezadowolona, zmagając się z rzeczywistością powyborczą w Armenii.
Paszynian udał się do syberyjskiego miasta Jekaterynburg, gdzie 6 lipca spotkał się ze swoim rosyjskim odpowiednikiem, premierem Michaiłem Miszutinem. Po spotkaniu Miszustin wyraził nadzieję, że stosunki dwustronne, które w ostatnich latach gwałtownie się pogorszyły w związku z geopolitycznym zwrotem Armenii na zachód, uda się cofnąć do równowagi.
W praktyce Miszustin poprosił Paszyniana, by zapomniał o wszystkich brudnych sztuczkach i dezinformacji, które Rosja stosowała przeciwko niemu podczas niedawnej kampanii wyborczej parlamentarnej, która mimo to zakończyła się zdecydowanym zwycięstwem partii Umowa Cywilna ormiańskiego premiera. „Mamy nadzieję, że nowy rząd… zapewni postępowy rozwój stosunków rosyjsko-ormiańskich w duchu przyjaźni, dobrych sąsiedztw, wzajemnego szacunku i uwzględnienia wzajemnych interesów” – stwierdził Miszustin.
Jeśli komentarze Miszustyna miały być gestem porozumienia, zawierały w sobie pewne ciernie. Agencja informacyjna Armenii Armenpress wskazała, że rosyjski premier wydał ciche ostrzeżenie do Paszyniana, wzywając Erywań do „utrzymania sprzyjającego środowiska dla rosyjskich inwestorów” i ochrony ich „uzasadnionych interesów”. Odpowiedź Paszyniana była stonowana, wyraźnie chcąc zostawić swoje opcje otwarte. „Jesteśmy zainteresowani naszym udziałem w Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej [EAEU] i chcemy zapewnić, że mechanizmy przewidziane w Traktacie EAEU będą funkcjonować zgodnie z zamierzeniem” – cytuje Armenpress Paszyniana.
„Zobowiązujemy się do konstruktywnego podejścia do dyskusji i wyjaśniania wszystkich kwestii i niuansów. Mam nadzieję, że po dzisiejszych rozmowach uda nam się rozwiązać konkretne kwestie” – dodał. Głównym źródłem dwustronnych napięć jest członkostwo Armenii w EAEU, które rosyjscy urzędnicy uważają za niezgodne z ostatnimi wysiłkami Erywania na rzecz członkostwa w Unii Europejskiej. Moskwa nalega, że Armenia nie może być członkiem obu bloków i wezwała ormiańskie kierownictwo do wyboru. Ponieważ członkostwo w UE jest odległą perspektywą, Paszynian powiedział, że nie ma potrzeby dokonywać natychmiastowej decyzji.
W ramach kampanii mającej na celu podważenie rządu Paszyniana w okresie poprzedzającym wybory parlamentarne, Rosja nałożyła zakazy importu różnych ormiańskich produktów spożywczych.