Według prezydenta Kasyma-Żomarta Tokajewa Kazachstan czyni szybkie postępy w transformacji w potęgę cyfrową.

Prezydent Tokajew jest ostrożny w kwestii minerałów krytycznych. W obszernym wywiadzie dla lokalnych mediów Tokajew, który ogłosił rok 2026 rokiem cyfryzacji i sztucznej inteligencji, wyraził zadowolenie z tempa zmian, podkreślając, że szybki rozwój gospodarki w Kazachstanie jest kluczową kwestią bezpieczeństwa narodowego.

„Kazachstan musi stać się potęgą cyfrową. To kwestia naszego wspólnego przetrwania jako cywilizowanego narodu w nowej erze technologicznej” – powiedział Tokajew w wywiadzie z 5 stycznia. „Pojawienie się sztucznej inteligencji stworzyło wyraźną granicę między krajami, które odniosą sukces w przyszłości, a tymi, które pozostaną w przeszłości”.

Prezydent Kazachstanu po raz pierwszy przedstawił swoją wizję cyfrowej transformacji kraju w  orędziu o stanie państwa we wrześniu ubiegłego roku. Od tego czasu przeprowadzono wiele prac przygotowawczych, w tym utworzono specjalne Ministerstwo Sztucznej Inteligencji. Tokajew zachwalał działalność Astana Innovation Hub, które pomaga w rozwoju 2000 start-upów, dodając, że administracja kraju i biznesn jest obecnie obsługiwany przez dwa superkomputery. Zauważył również, że setki tysięcy studentów ukończyło podstawowy kurs z zakresu zastosowań sztucznej inteligencji.

„Mamy stosunkowo dobre warunki wyjściowe i konkretne osiągnięcia w zakresie cyfryzacji usług publicznych, technologii finansowych i kilku sektorów gospodarki” – powiedział. Tokajew pośrednio przyznał, że Stany Zjednoczone i Chiny, które określił mianem „dwóch niekwestionowanych gigantów technologicznych świata”,  zaciekle konkurują o wpływ na kierunek rozwoju cyfrowego Kazachstanu. Nie wskazał jednak, czy Kazachstan preferuje jedną, czy drugą opcję.

Amerykańskie i chińskie standardy technologiczne dotyczące Internetu, przetwarzania danych i sztucznej inteligencji różnią się znacząco. Systemy amerykańskie są na ogół projektowane z myślą o ułatwieniu swobodnego przepływu danych, natomiast chińskie kładą nacisk na nadzór i możliwość ograniczania rozpowszechniania informacji.  Biorąc pod uwagę ogólną niezgodność standardów amerykańskich i chińskich, Kazachstan ostatecznie będzie musiał dokonać wyboru między nimi. 

Mówiąc szerzej, w kontekście handlu i gospodarki światowej, Tokajew podkreślił, że Kazachstan zamierza zachować otwarte pole manewru, pozostając wiernym wielowymiarowemu podejściu politycznemu. Opisał położenie geograficzne Kazachstanu w centrum Eurazji jako „znaczącą przewagę, którą musimy umiejętnie wykorzystać dla dobra kraju”.

Priorytetem USA w ciągu ostatniego roku w ramach współpracy z Kazachstanem było poszerzenie dostępu do bogactwa kazachstańskich minerałów krytycznych i pierwiastków ziem rzadkich. Tokajew wspomniał o tym temacie jedynie krótko w swoim wywiadzie, podkreślając, że Astana bada możliwości rozwoju i eksportu z szerokim gronem państw. Innym kluczowym tematem, którego Tokajew prawie nie poruszył, był deficyt wody w kraju. Jeśli problem ten nie zostanie rozwiązany, może on potencjalnie utrudnić wdrożenie prezydenckiego planu cyfryzacji.

W 2025 roku Tokajew wielokrotnie wzywał do podjęcia działań międzynarodowych w celu rozwiązania problemu obniżającego się poziomu Morza Kaspijskiego. Jednak w wywiadzie z 5 stycznia w ogóle nie odniósł się do tego problemu. Nie wspomniał też bezpośrednio o żadnych wyzwaniach związanych z gospodarką wodną.

Tokajew ogłosił jednak, że administracja rozważa wprowadzenie środków, które mogłyby wpłynąć na zużycie wody w kraju – podniesienie stawek taryfowych za wodę i energię elektryczną. Tokajew wyjaśnił, że dotacje państwowe sprawiły, że kazachscy konsumenci płacą znacznie mniej niż wynosi uczciwa cena rynkowa za wodę, media i benzynę. Stworzyło to „gordyjski węzeł problemów” dla budżetu państwa, który prezydent obiecał rozwiązać w nadchodzącym roku.

„Podwyższenie ceł jest zatem długo oczekiwanym krokiem w kierunku sprawiedliwej i uczciwej gospodarki, w której każdy płaci proporcjonalnie do swojej konsumpcji, a pomoc jest udzielana tym, którzy jej naprawdę potrzebują” – stwierdził. „Cła muszą być sprawiedliwe: »im więcej konsumujesz, tym więcej płacisz«. To jest zadanie, które sobie wyznaczyłem”.