Kazachstan przyznał Rosatomowi kontrakt na budowę pierwszej elektrowni jądrowej, sygnalizując kontynuację współpracy z Rosją, a jednocześnie badając przyszłe partnerstwa z Chińską Republiką Ludową (ChRL) i Francją w zakresie kolejnych elektrowni.

Astana pod rządami prezydenta Kasyma-Żomarta Tokajewa, przechodzi od szerokiej, wielowektorowej dyplomacji do bardziej skoncentrowanej, strategicznej neutralności, która priorytetowo traktuje rozwój regionalny i starannie skalibrowane stosunki z Rosją, ChRL i Zachodem.

Inicjatywy takie jak zintensyfikowanie wysiłków obronnych, odmowa poparcia rosyjskich roszczeń terytorialnych na Ukrainie oraz kontakty dyplomatyczne z zachodnimi przywódcami sygnalizują ewoluujący pogląd Astany na Moskwę jako mniej sojusznika, a bardziej potencjalne zagrożenie.

Trzecia elektrownia dla Francuzów?

14 czerwca Kazachstan ogłosił, że rosyjski Rosatom wygrał przetarg na kierowanie międzynarodowym konsorcjum przy budowie pierwszej elektrowni jądrowej w tym kraju. Kazachscy urzędnicy natychmiast dodali do tego komunikatu, że druga elektrownia prawdopodobnie zostanie zbudowana przez Chińską Narodową Korporację Jądrową (CNNC). Co więcej, kilka dni później, po uwadze prezydenta Kazachstanu Kasyma-Żomarta Tokajewa, że „Kazachstan potrzebuje dwóch lub trzech elektrowni jądrowych”, dwóch czołowych menedżerów Kazachskiej Agencji Energii Atomowej spotkało się ze swoimi odpowiednikami w Électricité de France (EDF), aby omówić kolejne potencjalne partnerstwo.

Dla wielu obserwatorów decyzja ta jest postrzegana jako wpisująca się w politykę wielowektorową Kazachstanu, w której Astana ostrożnie balansuje i nawiguje interesami swoich partnerów i sąsiadów. Posunięcie to zostało pochwalone jako „nawlekanie dyplomatycznej igły” i „dyplomacja nuklearna”. W rzeczywistości jednak, w miarę jak Kazachstan dąży do większego wyrafinowania w relacjach z potężnymi sąsiadami, może ryzykować utratę tej delikatnej równowagi. O ile prezydent Chińskiej Republiki Ludowej (ChRL) Xi Jinping, który odwiedził Kazachstan wkrótce po upublicznieniu decyzji w sprawie elektrowni atomowej, wydawał się zadowolony z obecnego „złotego okresu stosunków dwustronnych”, o tyle decyzja Astany o zachowaniu równowagi wobec największego partnera – Rosji – może doprowadzić do wzrostu trudności w relacjach z Moskwą.

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że polityka zagraniczna Kazachstanu nie zmieniła się w ciągu ostatnich 30 lat. Składa się ona z afirmującego pokju i pragmatycznego gospodarczo wielowektorowego podejścia, które starannie równoważy stosunki z Rosją, ChRL i Zachodem. Jednak od czasu objęcia urzędu przez Tokajewa w 2018 r. nastąpiły znaczące zmiany w sposobie poruszania się Kazachstanu po krajobrazie geopolitycznym. Pod rządami Tokajewa dyplomacja tego kraju została sprofesjonalizowana i przekształcona w ostrzejszy instrument strategiczny. Jego wizja Kazachstanu jako „średniego mocarstwa” stawia na bardziej ukierunkowaną alokację zasobów kraju, odchodząc od szerokich, globalnie skoncentrowanych inicjatyw byłego przywódcy Nursułtana Nazarbajewa na rzecz skoncentrowania się na namacalnym postępie w kraju i w bezpośrednim sąsiedztwie Kazachstanu.

Balansowanie na kilku odcinkach

Takie podejście daje Kazachstanowi większą autonomię strategiczną, ponieważ celowo dystansuje się od przyciągania grawitacyjnego większych mocarstw. Niektórzy mogą nazwać to nowo odkrytą neutralnością lub ewolucją w kierunku pragmatycznego multilateralizmu zakorzenionego w neutralności, dywersyfikacji i miejscu kraju jako regionalnego hubu. Od początku wojny Rosji przeciwko Ukrainie przywódcy Kazachstanu uznali za konieczne szybkie i konsekwentne demonstrowanie nowego, ukrytego języka polityki zagranicznej w odniesieniu do historycznie bliskich związków z Rosją. Tokajew publicznie odmówił uznania nowych terytoriów Rosji na Ukrainie podczas interakcji z rosyjskimi urzędnikami w 2022 r. Podobnie wspierał rosyjską perspektywę w 2024 r. w kontaktach z zachodnimi odpowiednikami na konferencji prasowej z byłym kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem.

Manewry dyplomatyczne Kazachstanu wpisują się w tę ostrożną strategię. Na przykład przed wizytą Władimira Putina w Kazachstanie 9 listopada 2023 r., Tokajew gościł 1 listopada prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Kolejna wizyta Putina w Kazachstanie zaplanowana była na 27–28 listopada 2024 r. Tymczasem Tokajew aktywnie wyruszył w trasę po Europie, odwiedzając Francję w dniach 4–5 listopada oraz Serbię i Węgry w dniach 18–21 listopada 2024 r. Skrupulatnie wyważona jest również miękka siła silnych partnerów. Podczas gdy rosyjski Uniwersytet MGIMO (Moskiewski Państwowy Instytut Stosunków Międzynarodowych) otworzył filię w Kazachstanie, Astana wcześniej zaprosiła do udziału chińskie uniwersytety, a Pekiński Uniwersytet Języka i Kultury również utworzył filię.

Przykłady te ilustrują rosnącą złożoność strategii dyplomatycznej Kazachstanu. Kazachstan aktywnie zaznacza swoją wielowektorowość, ale subtelnie dystansuje się od Rosji – swojego partnera primus inter pares – która nadal naciska na Astanę, by ta bardziej otwarcie demonstrowała lojalność. Kazachstan zintensyfikował również działania obronne. Nowo mianowany minister obrony Dauren Kosanov będzie nadzorował modernizację, cyfryzację i rozbudowę zdolności Sił Operacji Specjalnych. Ważnym elementem, który spotkał się z krytyką rosyjskich komentatorów wojskowych, jest tworzenie jednostek obrony terytorialnej. Pod koniec czerwca Tokajew podpisał ustawę tworzącą narodowy system obrony terytorialnej, formalizującą te jednostki i integrującą je z szerszą architekturą bezpieczeństwa kraju.

Zaangażowanie Rosji w sprawy strategiczne Kazachstanu nie jest powszechnie akceptowane w tym kraju. Kiedy Rosatom wygrał przetarg na budowę pierwszej elektrowni jądrowej w Kazachstanie, urzędnicy poczuli się zmuszeni uzasadnić swoją decyzję i odrzucić wszelkie motywacje polityczne. Szef kazachskiej Agencji Energii Atomowej Ałmasadam Satkaliew zapewnił lokalnych dziennikarzy, że nie będzie żadnej zależności od Rosji, stwierdzając: „Przyjdą, zbudują i odejdą”. Stanowiło to wyraźny kontrast z wyraźnie ciepłym spotkaniem Tokajewa i Xi następnego dnia, podczas którego ogłosili oni „złoty okres” w swoich stosunkach. Dla Kazachstanu, którego balansowanie między Rosją a ChRL staje się coraz bardziej skomplikowane, intensywna instrumentalizacja dyplomatyczna może nie być najlepszym wyjściem. Budowanie własnej pozycji na arenie międzynarodowej i wzmacnianie więzi z trzecim mocarstwem, zwłaszcza z Zachodem, co nie jest zaskakujące, oferuje skuteczniejszą strategię dyplomatyczną.