Amerykański Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS) podziękował prezydentowi Uzbekistanu Szawkatowi Mirzijojewowi za zorganizowanie i sfinansowanie lotu, który 30 kwietnia przywiózł do domu 131 mieszkańców Azji Centralnej.
Szefowa resortu Kristi Lynn Noem podkreśliła, że Uzbekistan w pełni sfinansował deportację swoich obywateli. Dodała, że operacja ta jest żywym przykładem ścisłej współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa między oboma krajami.
„Z niecierpliwością czekamy na kontynuację naszej współpracy z Uzbekistanem w celu wzmocnienia naszego wspólnego bezpieczeństwa i utrzymania praworządności”. Na pokładzie samolotu, oprócz Uzbeków, znajdowali się również obywatele Kazachstanu i Kirgistanu. Wszyscy zostali uznani za nielegalnie przebywających w Stanach Zjednoczonych i wpisani na listę osób podlegających deportacji.
Rzecznik uzbeckiego MSZ Achror Burchanow powiedział, że inicjatywa repatriacji ma również na celu ochronę praw obywateli Uzbekistanu, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji za granicą i jest realizowana w ramach międzynarodowych norm i zobowiązań w zakresie praw człowieka. „Mówimy o obywatelach, którzy naruszyli wymogi wizowe lub których okres pobytu w Stanach Zjednoczonych wygasł. Proces repatriacji jest zorganizowany w oparciu o zasady humanitarne i prawne, które zapewniają bezpieczny i godny powrót obywateli” – podkreślił Burchanow.
Donald Trump wielokrotnie zapowiadał zaostrzenie polityki migracyjnej. Niemal natychmiast po jego zaprzysiężeniu, 20 stycznia tego roku, rozpoczęła się masowa deportacja nielegalnych imigrantów. Według władz USA pod koniec listopada 2024 r. miało zostać deportowanych 975 obywateli Uzbekistanu, 369 obywateli Kazachstanu, 319 obywateli Kirgistanu, 149 obywateli Tadżykistanu i 40 obywateli Turkmenistanu.