Od dawna skupiony na rozwoju swoich mocy hydroenergetycznych, Tadżykistan obecnie spieszy się, by wdrożyć większe moce w energię słoneczną.

Od początku 2026 roku Tadżycki Państwowy Komitet Inwestycji ogłosił kilka ważnych umów na rozwój mocy wytwarzania energii słonecznej, z których najnowsza to umowa o wartości 1 miliarda dolarów na budowę farmy słonecznej zdolnej do produkcji 2 gigawatów energii elektrycznej rocznie.

W styczniu komitet stanowy przyznał kontrakt o wartości 250 milionów dolarów firmie Ayon Energy na budowę dwóch instalacji solarnych, jednej w regionie Sughd, drugiej w Khatlon, z których każda może generować 250 megawatów energii rocznie. Ayon nie ma bogatej historii operacyjnej, a jeśli chodzi o energię słoneczną, wydaje się być jedynie podmiotem przejściowym. W kwietniu Ayon podpisał umowę z firmą budowlaną OJSC TGEM na faktyczną budowę farm słonecznych.

Tadżycki przywódca Emomali Rahmon udał się 11 maja do Chin na trzydniową wizytę państwową. Przed jego przybyciem delegacja Tadżyckiego Ministerstwa Energii rozpoczęła negocjacje z chińską firmą w sprawie budowy farmy słonecznej o mocy 500 MW w regionie Sughd. Ayon Energy ma również zostać tadżyckim partnerem realizującym ten projekt. Zainteresowanie Duszanbe energią słoneczną pojawia się w obliczu narastających pytań o opłacalność gospodarczą flagowego projektu infrastrukturalnego kraju, tamy wodnej Rogun. Bank Światowy wstrzymał finansowanie zeszłego lata, wymagając od tadżyckich urzędników opracowania biznesplanu pokazującego, że przychody z tamy wystarczą do spłaty długu powstałego przy jej budowie.

Wizyta Rahmona w Chinach okazała się opłacalna. W Pekinie podpisał 50 umów, które miały przynieść inwestycje o wartości 8 miliardów dolarów. Tadżycki przywódca uzyskał również pakiet pomocowy o wartości 800 milionów dolarów od kierowanego przez Pekin Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych. Ta kwota jest dwukrotnie większa niż łączna suma wcześniejszych zobowiązań banku wobec Duszanbe od momentu rozpoczęcia działalności w 2016 roku.

Azjatycki Bank Rozwoju, którego dominującymi udziałowcami są Stany Zjednoczone i Japonia, na początku marca zobowiązał się do 1,1 miliarda dolarów pomocy dla Tadżykistanu na najbliższe trzy lata. Z kolei Chiny są zainteresowane rozszerzeniem współpracy w zakresie bezpieczeństwa. Pięciu obywateli Chin pracujących przy projektach w pobliżu granicy tadżycko-afgańskiej zostało zabitych pod koniec 2025 roku w transgranicznych incydentach zbrojnych, które różnie przypisywano islamskim bojownikom lub grupom przestępczym.

„Obie strony powinny również zacieśnić współpracę w zakresie egzekwowania prawa i bezpieczeństwa oraz zdecydowanie rozprawić się z trzema siłami terroryzmu: terroryzmem, separatyzmem i ekstremizmem, aby wspólnie utrzymać stabilność regionalną” – czytamy w oświadczeniu rządu chińskiego wydanym po spotkaniu Rahmona z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem.