Azerbejdżan otworzył swoją lądową granicę po raz pierwszy od początku pandemii Covid, ogłaszając wznowienie ruchu kolejowego pasażerskiego z sąsiednią Gruzją.

Baku przedstawia decyzję jako gest humanitarny, twierdząc, że ponowne otwarcie umożliwi etnicznym Azerom mieszkającym w Gruzji odwiedzanie krewnych w Azerbejdżanie i odwrotnie.

Wielu nie mogło zobaczyć bliskich od ponad pięciu lat z powodu zamknięcia granicy. Ruch lotniczy jest jedynym sposobem podróżnym na wjazd i opuszczenie Azerbejdżanu od 2020 roku. Regularne połączenia kolejowe zostały wznowione 26 maja.

Wznowienie obsługi pasażerskiej było częścią pakietu umów podpisanych podczas wizyty premiera Gruzji Irakliego Kobakhidze w Baku 18 maja. Oba kraje osiągnęły porozumienie w sprawie przyspieszenia prac i zwiększenia objętości ładunków na trasie kolejowej łączącej Baku i Tbilisi z tureckim węzłem w Kars, a także modernizacji infrastruktury w Kartsakhi na granicy gruzińsko-tureckiej, aby zmniejszyć opóźnienia tranzytowe w tym miejscu.

Azerbejdżańscy urzędnicy podkreślili, że poza połączeniami kolejowymi Azerbejdżanu i Gruzji wszystkie pozostałe lądowe przejścia graniczne pozostaną zamknięte dla potencjalnych podróżnych. Azerbejdżan jest jedynym krajem na świecie, który utrzymuje zamknięcia lądowych przejść granicznych z czasów pandemii. Przywódca Azerbejdżanu Ilham Alijew wskazał, że kontynuacja reżimu granicznego jest obecnie bardziej środkiem bezpieczeństwa narodowego niż motywacją ze względów zdrowia publicznego.

„Obserwujemy różne obszary niestabilności wokół nas” stwierdził Alijew w 2025 roku. „Decyzja o pozostawieniu granicy lądowej zamkniętej została podjęta z powodu COVID. Formalnie wciąż jesteśmy na etapie kwarantanny, ale jednocześnie, bądźmy szczerzy, decyzja o pozostawieniu granic zamkniętych opiera się nie tylko na tym. Teraz widzimy, że po zamknięciu granic bezpieczeństwo w Azerbejdżanie wzrosło.”