Urzędnicy w Gruzji są w trybie kontroli szkód po opublikowaniu dekretu państwowego z końca 2025 roku, który pokazuje, że rosnąca zależność rządu od rosyjskiego importu gazu ziemnego rośnie, a Tbilisi płaci teraz więcej za rosyjski import niż wcześniej.

Krytycy twierdzą, że korzystna umowa daje okazję do korupcji.

Na początku stycznia rosyjski Gazprom ogłosił, że w 2025 roku dostarczył Gruzji o 40,4 procent więcej gazu niż w poprzednim roku. Ten wzrost widać w szerszej rosyjskiej strategii zwiększenia eksportu energii na południe, aby częściowo zrekompensować utratę rynku UE spowodowaną sankcjami. Gazprom odnotował także wzrost dostaw gazu do Kazachstanu, Uzbekistanu i Kirgistanu o ponad 20 procent.

Jednak wzrost wolumenu importu to tylko część historii w Gruzji: ujawnienie, że Gruzja płaci premię za rosyjski gaz, zadało poważny cios PR-owy liderom Gruzińskiego Marzenia. 13 stycznia Administracja Rządu Gruzji opublikowała dekret z dnia 25 grudnia 2025 roku, określający koszt gazu zakupionego od Gazpromu, choć formalnie został on sklasyfikowany jako tajemnica handlowa. Według lokalnych mediów, umowa określa, że Gruzja zapłaci 215 dolarów za tysiąc metrów sześciennych (tcm) za pierwsze 250 milionów metrów sześciennych rosyjskiego gazu. Każdy import powyżej tego wolumenu kosztuje 185 dolarów za tcm. Wcześniej kraj płacił stałą stawkę w wysokości 185 dolarów/tcm.

Od 2025 roku koszt importowanego rosyjskiego gazu wzrósł mimo że Gruzja nadal kupuje coraz większe ilości rocznie. Dla Gruzji wzrost rosyjskiego importu oznacza zaskakujący zwrot, który zbiega się z geopolitycznym zwrotem Gruzińskiego Marzenia w stosunku do UE i Stanów Zjednoczonych. Przez większą część ostatnich dwóch dekad, po krótkiej wojnie z Rosją w 2008 roku, Gruzja starała się odciąć od rosyjskiej energii i zamiast tego zabezpieczyć gaz z Azerbejdżanu.

Obecnie głównym dostawcą dla Gruzji jest Azerbejdżan, a import gazu z Azerbejdżanu ma stanowić 87 procent całkowitej produkcji gazu w 2026 roku. Jednak import z Baku maleje, ponieważ udział droższych importów Gazpromu stale rośnie. Rosnący udział Rosji rodzi pytania o motywy rządu. Krytycy twierdzą, że odejście od międzynarodowo chronionych dostaw gazu na rzecz „starej, niezawodnej infrastruktury” naraża Gruzję zarówno na szantaż polityczny, jak i korupcję.

„Jesteśmy w praktyce powiązani z Gazpromem. To nie tylko kwestia politycznego dopasowania, ale także korupcji, ponieważ wszystkie umowy z Gazpromem są poufne i dotyczą prywatnych interesów” – uważa były poseł i ekonomista Roman Göciridze. Co ciekawe, mimo że dekret cenowy został opublikowany przez podmiot powiązany z rządem, najwyżsi przedstawiciele Marzyciele traktują ujawnienie jako nieautoryzowany i potencjalnie nielegalny wyciek.

Służba Bezpieczeństwa Państwowego Gruzji wszczęła śledztwo w sprawie rzekomego sabotażu i „nieautoryzowanego dostępu do rządowego systemu komputerowego”. W oświadczeniu wydanym przez Służbę Bezpieczeństwa Państwowego dodano: „podstawą śledztwa były informacje otrzymane od Administracji Rządu Gruzji, że na stronie internetowej administracji doszło do rzekomego cyberataku i pewnych manipulacji, które miały na celu zaszkodzenie interesom państwowym Gruzji poprzez rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji w przestrzeni publicznej, w tym wywoływanie politycznych i ekonomicznych konsekwencji szkodliwych dla kraju.”