Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan udał się do Turkmenistanu na uroczystości upamiętniające 30. rocznicę ogłoszenia neutralności państwa Azji Centralnej. Podczas pobytu w Aszchabadzie Erdogan przeprowadził rozmowy z przywódcami Turkmenistanu, skupiające się na tematyce dostaw gazu ziemnego.
Rozmawiając z dziennikarzami na początku grudnia, turecki minister energii Alparslan Bajraktar powiedział, że Ankara pracuje nad rozszerzeniem importu gazu poprzez długoterminowe porozumienie z Iranem, wspierane przez umowę wymienną z Turkmenistanem. Brak jasności w sprawie sankcji stanowi obecnie poważną przeszkodę dla Turcji.
Motywacją Turcji jest potrzeba niezawodnych i rozszerzonych dostaw gazu podczas zimowego sezonu grzewczego. Bez irańskiego importu Turcja prawdopodobnie miałaby trudności z zaspokojeniem rosnącego zapotrzebowania na energię i może doznać się przerw w dostawie prądu. Turcja zaczęła kupować 9,6 miliarda metrów sześciennych irańskiego gazu rocznie od 2001 roku. Umowa kupna wygasa w lipcu 2026 roku.
Przez cały okres trwania porozumienia Turcja doświadczała zakłóceń w imporcie, częściowo z powodu trudności Iranu w utrzymaniu starzejącej się infrastruktury spowodowanej sankcjami. Przerwy często występują także w okresie szczytowego popytu w środku zimy, gdy Teheran przekierowuje gaz przeznaczony na eksport, aby zapewnić stabilne dostawy na rynek krajowy. Początek w marcu umowy wymiany Turcji z Iranem i Turkmenistanem był postrzegany jako gwarancja, że Turcja zaspokoi swoje zimowe potrzeby. Umowa miała również pomóc umocnić reputację Aszchabadu jako niezawodnego partnera energetycznego, co dało impuls wysiłkom na rzecz wznowienia projektu gazociągu transkaspijskiego.
Turcja jest gorącym orędownikiem budowy transkaspijskiej trasy, która od lat 90. jest planowana. „Osiągnęliśmy etap podejmowania konkretnych kroków w kierunku naszego 30-letniego marzenia o dostarczaniu gazu ziemnego do Turcji przez Transkaspijski Gazociąg” – stwierdził Bajraktar podczas spotkania przedstawicieli energetycznych 10 grudnia, które odbyło się pod auspicjami Organizacji Państw Tureckich (OTS).
Na mocy umowy wymiany z Aszchabadem Turcja miała otrzymywać rocznie 1,3 mld gazu turkmeńskiego z Iranu za pośrednictwem istniejącego gazociągu Iran-Turcja. W zamian Turkmenistan miał dostarczyć nieco większą ilość gazu istniejącymi gazociągami do północno-zachodniego Iranu, przy czym różnica w wolumenie pokrywała koszty Iranu na tranzyt gazu do Turcji.
Transakcja przebiegła sprawnie w marcu, a Turcja otrzymała w tym miesiącu 112 milionów metrów sześciennych gazu turkmeńskiego. Proces przebiegał sprawnie aż do czerwca, kiedy Turcja otrzymała łącznie 465 mln m3gazu turkmeńskiego. Następnie dostawy nagle ustały, mimo że państwowy importer gazu Turcji, Botas, regularnie co miesiąc rezerwował przepustowość dla rurociągu Iran-Turcja do importu gazu turkmeńskiego.
Wciąż nie wiadomo, dlaczego doszło do niespodziewanego zatrzymania. Prezes Turkmengazu, Maksat Babajew, obwiniał o to „powody techniczne”, podczas gdy Bajraktar w październiku sugerował nieśmiało niejasne odniesienia do problemów z płatnościami. Źródłem problemu może jednak być polityka sankcji USA i Unii Europejskiej. W czerwcu administracja Trumpa zaostrzyła sankcje wobec Iranu, obejmując także handel wymianę gazu. UE nałożyła podobne sankcje we wrześniu.
Turecka umowa importowa, która wygasa w lipcu, cieszy się zwolnieniem sankcyjnym ze strony Waszyngtonu. Prawdopodobnie to zwolnienie pozostanie w mocy, jeśli umowa zostanie przedłużona po 2026 roku. Mogą jednak pojawić się problemy z turkmeńską wymianą. Szanse, że Turkmenistan otrzyma zwolnienie za wysyłanie gazu do Iranu, wydają się niewielkie. Motywacją Waszyngtonu do odmowy zwolnienia może być wywarcie presji na Aszchabad, by w pełni uczestniczył w projekcie transkaspijskiego rurociągu.
Od początku roku polityka USA wobec Turkmenistanu wysyłała do Aszchabadu sprzeczne sygnały. Na przykład przywództwo Turkmenistanu rzadko publicznie pochwaliło w październiku wsparcie Waszyngtonu w uruchomieniu nowej fazy budowy transafgańskiego rurociągu znanego jako TAPI. Jednak urzędnicy z Aszchabadu byli również bardzo krytyczni wobec ograniczeń imigracyjnych nałożonych przez Waszyngton na obywateli Turkmenistanu. Pomimo braku sprawnego porozumienia i niepewności co do sankcji, Bajraktar zasugerował, że można wypracować nowe, rozszerzone porozumienie.
„W tym roku po raz pierwszy zaczęliśmy importować gaz z Turkmenistanu. Kolejnym krokiem chcemy zwiększyć wolumen” – powiedział na spotkaniu OTS.