Położony w Azji Centralnej, Kazachstan jest domem obfitych złóż uranu oraz rozwijającego się cywilnego sektora energii jądrowej, obecnie zdominowanego przez sąsiadów Astany, Moskwę i Pekin.
W obliczu oznak wzrostu globalnego rynku uranu, zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w bogaty w uran Kazachstan jest istotne, by powstrzymać pogłębianie rosyjskiego i chińskiego zakorzenienia się w tym sektorze.
Kazachstan posiada drugie co do wielkości zasoby uranu na świecie – 14 procent, poprzedza go Australia, a następnie za znajdują się Kanada i Rosja. Jest także wiodącym producentem niewzbogaconego uranu, obecnie stanowiąc ponad 40 procent światowych zapasów. Kazatomprom, narodowa firma atomowa Kazachstanu, kontroluje całe wydobycie i poszukiwania uranu oraz wszystkie inne działania związane z energią jądrową w kraju. Obecnie Kazachstan posiada 13 projektów wydobycia uranu, z których trzy są w całości własnością Kazatompromu, a pozostałe 10 to wspólne przedsięwzięcia Kazatomprom i zagranicznych aktorów, takich jak rosyjski Rosatom, francuski Orano, kanadyjski Cameco oraz Chińska Narodowa Korporacja Jądrowa (CNNC). W 2012 roku Kazatomprom zwiększył swoje udziały w krajowej działalności wydobywczej z 46 procent do 51 procent, stając się tym samym większościowym udziałowcem w krajowych przedsięwzięciach wydobycia uranu.
Silna rosyjska obecność w Kazachstanie
Mimo bogatych zasobów uranu i ściśle kontrolowanego sektora energii jądrowej, Astana jest ograniczona przez niezdolność do wzbogacania uranu w kraju, co zmusza ją do eksportu niewzbogaconego uranu za granicę w celu wzbogacania. Na rok 2024 największy eksport niewzbogaconego uranu z Kazachstanu trafił do Chin, Francji, Rosji i Kanady. Jeśli chodzi o import wzbogaconego uranu, na rok 2023 zdecydowana większość pochodziła z Rosji, a następnie z Chin. 10-procentowy udział Kazatompromu w Międzynarodowym Centrum Wzbogacania Uranu w Angarsku w Rosji również wyjaśnia znaczącą rolę Rosji w imporcie wzbogaconego uranu do Kazachstanu.
Jednak po inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku Kazachstan podjął subtelne kroki w kierunku stopniowego osłabiania ugruntowanej pozycji Moskwy w gospodarce kraju. Prezydent Kassym-Żomart Tokajew wyraził dumę z roli kraju jako „potęgi środkowej” i podkreślił, że celem Astany jest „budowanie nowych, odpornych mostów między sprzeczącymi się biegunami geopolitycznymi.” W tym kontekście rozwój silnego cywilnego sektora energii jądrowej prawdopodobnie jest ważny dla administracji Tokajewa nie tylko dla zaspokojenia rosnących potrzeb energetycznych kraju, ale także dla zmniejszenia jego zależności energetycznej od Rosji. Obecnie Kazachstan polega na Rosji w przemyśle węglowodorowym, w tym przede wszystkim w zakresie fizycznego eksportu ropy — zależności, które historycznie dawały Kremlowi polityczną i gospodarczą przewagę wobec Astany.
Pomimo dążenia do budowania silnych więzi na sprzecznych biegunach geopolitycznych, Kazachstan nie pogłębił jeszcze znacząco relacji ze Stanami Zjednoczonymi. Zamiast tego Chiny stały się największym graczem gospodarczym w poszczególnych krajach, w tym w strategicznie ważnym cywilnym sektorze energii jądrowej. W oświadczeniu we wrześniu ubiegłego roku Kazatomprom stwierdził, że sankcje wobec Rosji utrudniły sprzedaż uranu zachodnim nabywcom. W ramach przypuszczalnej koordynacji z ryzykiem sankcyjnym związanym z Rosatomem, Kazatomprom ogłosił w grudniu 2024 roku, że grupa Uranium One należąca do Rosatomu sprzedała prawie 50 procent udziałów w kazachskiej kopalni Zarecznoje i zrezygnowała z 30-procentowego udziału w joint venture Khorasan-Uranium. Chociaż nie są to największe operacje wydobywcze w Kazachstanie, sprzedaż udziałów Uranium One jest istotna, ponieważ zmniejsza rosyjski udział w działalności wydobywczej Kazatompromu. Ostatecznym beneficjentem obu sprzedaży jest chińska General Nuclear Power Corporation, która przenosi znaczącą kontrolę nad cywilnym sektorem energii jądrowej Kazachstanu z Rosji na Chiny.
Jeden krok w stronę Rosji, dwa kroki w stronę Chin: umowy dotyczące elektrowni jądrowej Kazachstanu
Niedawno uzgodnione umowy dotyczące elektrowni jądrowej (NPP) są ukoronowaniem rosnącej obecności Chin w cywilnym przemyśle jądrowym Kazachstanu, prawdopodobnie stanowiąc przeciwwagę dla Rosji.
Tego lata Kazatomprom ogłosił trzy umowy NPP: jedną z Moskwą, a dwie z Pekinem. Jest to następstwem ogólnokrajowego referendum w sprawie rozwoju pokojowych programów nuklearnych w październiku 2024 roku, w którym 71 procent populacji zagłosowało za inicjatywą, a następnie rozpoczęto poszukiwania globalnych dostawców. Nominowane firmy do projektu pochodziły z czterech krajów, w tym z Rosji i Chin, a także Francji i Korei Południowej. W czerwcu tego roku Kazatomprom ogłosił, że pierwsze dwie elektrownie będą międzynarodowymi konsorcjami kierowanymi odpowiednio przez rosyjski Rosatom i chińską CNNC. Trzeci projekt elektrowni jądrowej, ogłoszony miesiąc później, również będzie prowadzony przez CNNC.
Propozycje zostały rozpatrzone pod kątem takich czynników jak typ reaktora, finansowanie oraz proponowane terminy. Urzędnicy Ministerstwa Gospodarki Narodowej Kazachstanu początkowo jasno zaznaczyli, że elektrownie jądrowe muszą być finansowane z zewnątrz — co jest mocnym atutem Rosatomu, który historycznie udzielał kredytów od 10 do 25 miliardów dolarów przy oprocentowaniu 3–4 procent na podobne projekty. Opcje finansowania we Francji i Korei Południowej były mniej korzystne, a francuski model był prawie dwa razy droższy w produkcji. Ponadto porozumienie z 1973 roku między Koreą Południową a Stanami Zjednoczonymi oznacza, że Seul nie dysponuje krajowymi zdolnościami do wzbogacania i konwersji uranu, co ogranicza jego zdolność do wsparcia projektu tak skutecznie jak konkurentów.
Dla kontrastu, udział Kazachstanu w rosyjskim Międzynarodowym Centrum Wzbogacania Uranu był prawdopodobną korzyścią dla propozycji Rosatom, ponieważ Kazachstan ma dostęp do wzbogacania w rosyjskim zakładzie — co jest skutecznym rozwiązaniem dla braku krajowych możliwości. Ostatecznie Kazachstan uznał, że oferta Rosatomu — prognozowana na co najmniej 14 miliardów dolarów, choć ostateczna cena zależy od nadchodzących studiów wykonalności — była najlepszą ofertą. CNNC została uznana za drugą najlepszą, a francuska i południowokoreańska firma zajęły trzecie miejsce ex aequo i nie otrzymały umów NPP. Biorąc pod uwagę zalety propozycji Rosatom, wybór CNNC na przewodniczenie kolejnych dwóch konsorcjów elektrowni jądrowej prawdopodobnie wskazuje na próbę dywersyfikacji w sektorze energetycznym oraz chęć niezbyt dużej zależności od Rosji jako jednego dostawcy.
Choć miało to być międzynarodowe konsorcjum, wybór rosyjskich i chińskich państwowych firm do pierwszych trzech elektrowni jądrowych stanowi trudności dla zaangażowania Zachodu i podkreśla obecną, a prawdopodobnie przyszłą, zależność Kazachstanu od potężnych sąsiadów w rozwijającym się cywilnym sektorze energii jądrowej. Kazachscy urzędnicy podkreślali chęć współpracy z innymi krajami, aby zapewnić skuteczną realizację projektów. Jednak biorąc pod uwagę obecne napięcia geopolityczne, wydaje się mało prawdopodobne, by zachodnie firmy odegrały jakąkolwiek poważną rolę w tych działaniach.
Potencjalna przestrzeń dla zaangażowania USA
Okres po 2022 roku podkreśla szansę dla Waszyngtonu, by wykorzystać deklarowany przez Astanę cel „potęgi środkowej” i wzmocnić dwustronne więzi z bogatym w zasoby państwem Azji Centralnej. W miarę jak wpływy Rosji na eksport ropy i gazu z Kazachstanu nadal rosną, cywilny sektor energii jądrowej staje się coraz bardziej realną opcją dla rynków zachodnich, by na tym skorzystać. Obecnie jedna z największych operacji wydobycia uranu w Kazachstanie, kopalnia Inkai, jest wspólnym przedsięwzięciem z kanadyjską firmą Cameco, która została uruchomiona w 1996 roku i zrestrukturyzowana w 2018 roku, osiągając obecny 40-procentowy udział Cameco. Ten przykład — rozpatrywany w połączeniu z gotowością Astany do dywersyfikacji więzi gospodarczych oraz sprzedażą udziałów Rosatom w joint ventures z Kazatompromem, przynajmniej częściowo powiązanych z zachodnimi obawami dotyczącymi sankcji — wskazuje na szansę na zwiększenie obecności Zachodu i USA, gdy Kazachstan rozszerza swoje cele cywilne w zakresie energii jądrowej. Potencjalne zaangażowanie Zachodu w cywilny przemysł energii jądrowej kraju mogłoby również zmniejszyć zależność Astany od Pekinu, który coraz bardziej wydaje się odgrywać wiodącą rolę w tej dziedzinie.
Obecnie akt prawny, poprawka Jackson-Vanik z 1974 roku, opisana w styczniu 2025 roku przez obecnego sekretarza stanu USA Marco Rubio jako „absurdalny relikt przeszłości”, stanowi poważną przeszkodę w wzmacnianiu relacji gospodarczych USA-Kazachstan. Poprawka ograniczała kraje z gospodarkami nierynkowymi, które nie spełniają wymogów wolności emigracji, na prowadzenie normalnych stosunków handlowych ze Stanami Zjednoczonymi. Formalne uchylenie tej ustawy dla Kazachstanu byłoby bezpośrednim sygnałem znaczenia, jaki Stany Zjednoczone przywiązują do potencjalnego partnerstwa, oraz korzystnym krokiem w kierunku bardziej aktywnego zaangażowania amerykańskich firm w rozwój zasobów naturalnych i cywilnego sektora energii jądrowej Kazachstanu. Chociaż w Izbie Reprezentantów istnieje ponadpartyjne poparcie dla uchylenia ustawy Jackson-Vanik oraz podobnych ustaw od 2023 roku w Senacie, nieudane próby uchylenia tej poprawki wskazują na częstszy gest polityczny, który nadal nadwyręża relacje Waszyngtonu z Astaną. Kandydatka prezydenta Trumpa na ambasadora w Kazachstanie, Julie Stufft, wzmocniła chęć zacieśnienia więzi, stwierdzając podczas przesłuchania przed senacką komisją ds. stosunków zagranicznych, że Stany Zjednoczone są „na progu nowej ery współpracy handlowej i energetycznej z Kazachstanem”.
W okresie po 2022 roku zachodni dostęp do kluczowych źródeł niewzbogaconego i wzbogaconego uranu został przynajmniej częściowo ograniczony. Sankcje wobec Rosji naturalnie ograniczyły dostęp do rosyjskich dostaw, zwłaszcza po uchwaleniu w 2024 roku ustawy o zakazie importu uranu z Rosji. Dodatkowo, antyzachodnie nastroje w Afryce skomplikowały zachodni dostęp do głównych afrykańskich producentów. Po zamachu stanu w Nigrze w 2023 roku kopalnia wcześniej należąca do francuskiego Orano została znacjonalizowana, a więzi z Rosją zostały wzmocnione dzięki niedawnemu porozumieniu o energii jądrowej z Rosatomem. Namibia i Tanzania również skłaniają się ku współpracy z Rosją i Chinami w kwestii uranu, a Tanzania niedawno uruchomiła pilotażową fabrykę przetwórstwa uranu zleconą przez Rosatom.
Dla Stanów Zjednoczonych realizacja inicjatyw prezydenta Trumpa w zakresie energii jądrowej będzie wymagała niezawodnego dostępu do uranu. W związku z tym względna geopolityczna stabilność Kazachstanu, jego gotowość do wzmacniania współpracy z krajami zachodnimi oraz posiadanie jednych z największych na świecie zapasów niewzbogaconego uranu czynią go kluczowym źródłem zaopatrzenia. Obecnie Kazachstan pozostaje zależny od sąsiadów, Rosji i Chin, a ostatnie umowy z NPP wskazują, że prawdopodobnie będą miały znaczący wpływ na produkcję uranu w Kazachstanie oraz na cywilny sektor energii jądrowej w szerszym zakresie w nadchodzących latach. Jednak podczas obecnego nacisku wokół dużych elektrowni małe reaktory modułowe stanowią dodatkową drogę do wykorzystania energii jądrowej, na którą Stany Zjednoczone mogą mieć wpływ. Negocjacje z amerykańskimi firmami NuScale i GE-Hitachi trwają od kilku lat i wskazują na silny potencjał zaangażowania USA w sektor w przyszłości. W związku z tym w interesie bezpieczeństwa narodowego USA leży wspieranie kazachskich prób dywersyfikacji zależności sektora energetycznego i zwiększenia roli inwestycji USA w regionie. To zniechęciłoby Chiny i Rosję do dominacji w dwustronnej współpracy nuklearnej z krajami rozwijającymi się bogatymi w uran. Poprzez zachęcanie do inwestycji w Kazachstanie opartych na wspólnych interesach gospodarczych, Stany Zjednoczone mogą wzmocnić swoją pozycję w strategicznie dochodowym i bogatym w zasoby regionie Azji Centralnej.