Premier Armenii Nikol Paszynian bronił gwałtownego wzrostu długu zagranicznego swojego rządu, twierdząc, że znaczna część dodatkowych 8 miliardów dolarów została przejęta, ponieważ Armenia pilnie potrzebowała broni i nie miała dostawców chętnych jej sprzedać — z wyjątkiem Rosji.
Przemawiając w parlamencie, Paszynian powiedział, że Armenia od lat jest skutecznie izolowana na międzynarodowym rynku broni. „Przed 2022 rokiem tylko jeden kraj — Rosja — był gotów sprzedać Armenii broń” – powiedział.
„Inne kraje odmówiły, twierdząc, że nie mają gwarancji, iż użyjemy tej broni do obrony naszego międzynarodowo uznanego terytorium [odnośnie Górskiego Karabachu]. Wierzyli, że możemy ich wykorzystać poza tym terytorium, a to było dla nich nie do przyjęcia”.
Paszynian argumentował, że ta sytuacja zmusza rząd do polegania na dużych pożyczkach, gdy pojawiły się nowe możliwości zakupu broni. „Mówisz, że dług zagraniczny wzrósł o 8 miliardów dolarów. Nie wiesz, co zrobiliśmy? Kupowaliśmy broń. Kupowaliśmy broń na kredyt, bo potrzebowaliśmy jej pilnie i na już”. Paszynian nalegał, że zakupy są konieczne, by rozwiązać słabości, które – jak twierdził – nagromadziły się przez dekady. Powiedział, że jest gotów publicznie pokazać nowo zdobyty sprzęt i porównać go ze stanem armii za poprzednich rządów.
Paszynian zauważył również, że część pożyczonych środków została wykorzystana podczas pandemii COVID-19. „Nie wiesz, że był koronawirus? Zaciągnęliśmy pożyczki, aby kraj mógł przetrwać pandemię podczas wojny” – powiedział szef rządu. Przechodząc do negocjacji pokojowych, Paszynian powtórzył, że Armenia stanęła przed nieakceptowalnymi żądaniami. Twierdził, że wcześniejsze ramy negocjacyjne w praktyce wymagały od Armenii zrzeczenia się suwerenności.
„Opublikujemy te dokumenty negocjacyjne do końca roku” – poinformował premier. Ponownie argumentował, że kwestia Górskiego Karabachu była wykorzystywana przez dziesięciolecia, by utrzymać Armenię w pozycji zależnej od obcych. „Trzymali nas w kieszeni, używając Karabachu jako przynęty”, powiedział. Paszynian upierał się, że jego zespół polityczny zachował państwowość Armenii. „Może to brzmi nieprzyzwoicie, ale gdybyśmy nie doszli do władzy w 2018 roku, suwerenna Republika Armenii dziś by nie istniała”, powiedział posłom.