W Brukseli nic jeszcze nie zostało przesądzone, ale rządząca w Tbilisi partia Gruzińskie Marzenie już przygotowuje się na scenariusz, w którym Unia Europejska zawiesi przywileje ruchu bezwizowego dla Gruzinów w odpowiedzi na przyjęcie przez rząd konfrontacyjnego kursu.
Sprawa ta ma wybuchowe konsekwencje dla Gruzji, potencjalnie dolewając oliwy do ognia stale tlących się protestów antyrządowych. Jakiekolwiek zaostrzenie obowiązujących przepisów dotyczących podróżowania z pewnością spowodowałoby gwałtowny wzrost niezadowolenia z rządu Gruzińskiego Marzenia, który w ostatnich latach odciągnął kraj od niegdyś bliskich relacji z UE i Stanami Zjednoczonymi.
Wielu Gruzinów skłania się do obwiniania Gruzińskiego Marzenia o zaprzepaszczenie ambicji integracji kraju z zachodnimi instytucjami politycznymi i gospodarczymi. UE rozważa zmiany w przepisach dotyczących wymogów wizowych, które poszerzyłyby podstawy do zawieszenia ruchu bezwizowego. Nowelizacja mogłaby skutkować uczynieniem z polityki wizowej narzędzia nacisku politycznego na inne państwa.
Słowo za słowo
Nowe wytyczne, umożliwiłyby urzędnikom UE uwzględnianie takich czynników, jak „poważne naruszenia praw człowieka” oraz „poważne naruszenia prawa i standardów międzynarodowych” przy określaniu polityki wizowej. Liderzy Gruzińskiego Marzenia doskonale zdają sobie sprawę z tego, że ich decyzje legislacyjne wobec społeczeństwa obywatelskiego, środków masowego przekazu, przeciwników politycznych i innych, a także reakcje na pokojowe protesty doprowadziłyby do tego, że Gruzja stałaby się głównym kandydatem do zawieszenia ruchu bezwizowego, jeśli zostaną przyjęte nowe wytyczne.
„Ruch bezwizowy jest przyznawany krajom europejskim, które są demokracjami, szanują prawa człowieka i nie stwarzają problemów związanych z migracją. Musimy ocenić, czy te warunki są nadal spełniane [w Gruzji]” – oświadczył niedawno ambasador Niemiec w Tbilisi Peter Fischer. W obliczu rosnącego prawdopodobieństwa zawieszenia, liderzy Gruzińskiego Marzenia najwyraźniej zdecydowali, że najlepszą obroną będzie ofensywa retoryczna.
Odpowiadając na komentarze Fischera, Szalwa Papuaszwili, przewodniczący gruzińskiego parlamentu, skutecznie powiedział niemieckiemu wysłannikowi, żeby dokonał refleksji: „Czy ruch bezwizowy jest jakimś boskim darem? Mamy też ruch bezwizowy dla Niemców, i co z tego?” – powiedział Papuaszwili. Inni działacze Gruzińskiego Marzenia próbowali bagatelizować znaczenie problemu, twierdząc, wbrew wszelkim dostępnym dowodom, że nie jest to dla Gruzinów duży problem. Inna deputowana Nino Tsilosani, stwierdziła: „Jeśli wygoda wchodzi w konflikt z patriotyzmem, naród gruziński zawsze pozostał i pozostanie patriotą swojego kraju”.
Przeciwnicy rządu twierdzą natomiast, że kara zbiorowa, taka jak zawieszenie ruchu bezwizowego, jest zbyt surową karą dla działań stosunkowo wąskiego kręgu aktorów politycznych. Organizacje społeczeństwa obywatelskiego wydały wspólne oświadczenie, w którym wzywają partnerów międzynarodowych, aby nie nakładali sankcji na wszystkich Gruzinów, ale raczej podjęli ukierunkowane działania karne przeciwko osobom odpowiedzialnym za przyjęcie niekonstytucyjnych praw i upoważnienie do represji.
Gruzińskie Marzenie „robi wszystko, co możliwe, aby sprowokować UE do szybkiego zawieszenia liberalizacji wizowej, pogrążając naród gruziński w niezwykle trudnej sytuacji” – czytamy w oświadczeniu. „Reżim próbuje uniknąć odpowiedzialności za pomocą taktyki propagandowej. Są w pełni świadomi, że po zawieszeniu ruchu bezwizowego przywrócenie go zajmie wiele lat”.
Masowe zawieszenie ruchu bezwizowego?
Pomysł zawieszenia ruchu bezwizowego jest dyskutowany od połowy 2024 r., kiedy to zdominowany przez Gruzińskie Marzenie parlament po raz pierwszy przyjął kontrowersyjną ustawę o „zagranicznych agentach”. W grudniu 2024 r. UE próbowała nałożyć sankcje na gruzińskich urzędników, ale ruch ten został zablokowany przez Węgry i Słowację, dwa państwa, których przywódcy mają silne relacje z liderami Gruzińskiego Marzenia. Jednak w przeciwieństwie do sankcji decyzja o zawieszeniu ruchu bezwizowego nie wymaga jednomyślności UE. Wystarczy większość kwalifikowana.
UE zawiesiła już ruch bezwizowy dla gruzińskich dyplomatów i urzędników w odpowiedzi na to, co określiła jako odejście od „praw podstawowych i wartości demokratycznych”, co nastąpiło po brutalnych represjach i ogłoszeniu przez rząd wstrzymania rozmów akcesyjnych z UE. Kilku urzędników Marzycieli ma również zakaz podróżowania z poszczególnych państw UE, a także z Wielkiej Brytanii i USA. Do tej pory zwykli Gruzini nie zostali dotknięci tymi ograniczeniami, ale to może się zmienić.
W latach 2017-2024 ponad milion Gruzinów podróżowało do strefy Schengen bez konieczności posiadania wizy, co jest imponującą liczbą jak na kraj liczący nieco ponad 3,6 miliona ludzi. W miarę jak debata na temat jego potencjalnego zawieszenia staje się coraz głośniejsza, coraz głośniej słychać głosy obywateli, dla których krótkoterminowe podróże są niezbędne, czy to w celu leczenia, edukacji i możliwości pracy, czy też połączenia się z rodziną za granicą.