Armenia w ostatnich tygodniach łagodzi napięte stosunki z Rosją w ramach szerszych wysiłków na rzecz skłonienia Azerbejdżanu do podpisania traktatu pokojowego. Rząd premiera Nikola Paszyniana najwyraźniej nadal nie może powstrzymać się od okazjonalnych szturchnięć Moskwy.
Ostatnim ciosem ze strony Armenii było głosowanie Erywania za rezolucją ONZ na początku kwietnia, która potępiła rosyjską agresję na Ukrainę i podkreśliła ogólny brak poszanowania przez Moskwę podstawowych praw jednostki. Armenia wraz ze 108 innymi państwami członkowskimi głosowała za rezolucją.
Moskwie najwyraźniej nie podoba się mała demonstracja niezależności Armenii. 22 kwietnia rosyjski wiceminister spraw zagranicznych Aleksandr Gruszko zasygnalizował, że cierpliwość Kremla wobec rządu Paszyniana jest na wyczerpaniu, wystosowując ultimatum, w którym domaga się, aby Armenia dokonała jasnego wyboru geopolitycznego – albo Rosja, albo Zachód.
Paszynian zdywersyfikował swoje opcje geopolityczne od czasu katastrofalnej klęski Armenii z rąk Azerbejdżanu w drugiej wojnie karabaskiej. Wielu Ormian obwinia Rosję za utratę Karabachu, twierdząc, że Moskwa nie honorowała zobowiązań traktatowych i nie stanęła w obronie Erywania. W ciągu ostatniego roku Armenia wzmocniła więzi gospodarcze i więzi w zakresie bezpieczeństwa ze Stanami Zjednoczonymi i Unią Europejską, posuwając się nawet do rozpoczęcia procesu akcesyjnego do UE. Jednocześnie armeńscy przywódcy utrzymują, że nie mają zamiaru opuszczać zdominowanego przez Moskwę bloku handlowego – Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej (EUG).
Rosja mówi teraz Erywaniowi: dość tego, nie można jechać na dwóch wózkach „Oczywiście, aspiracje Armenii do przystąpienia do UE są dla nas niepokojące, ponieważ takie aspiracje są nie do pogodzenia z członkostwem tego kraju w EUG” – cytuje agencja TASS słowa wiceministra. Rosyjski dyplomata określił członkostwo w EUG jako „ogromny atut” dla Erywania, który straci, „jeśli Zachód wciągnie go w swoją geopolityczną grę, próbując oddzielić Armenię od Rosji i innych naturalnych sojuszników”.
W ostatnich tygodniach Paszynian złagodził stanowisko swojego rządu wobec Rosji w nadziei, że poprawa stosunków z Moskwą pomoże przekonać Azerbejdżan do podpisania traktatu pokojowego. Od czasu ogłoszenia w połowie marca, że tekst traktatu został sfinalizowany, Baku wzbrania się przed sformalizowaniem paktu, a zamiast tego zaostrzyło wojowniczą retorykę. Armenia od czasu do czasu antagonizuje Moskwę takimi działaniami, jak głosowanie w ONZ, ale jest chętna do przyjęcia dostaw zaawansowanych rosyjskich myśliwców Su-30SM, aby wzmocnić zdolności obronne kraju.