Administracja Donalda Trumpa szybko zareagowała, by odwrócić politykę zagraniczną swojego poprzednika, co zostało podkreślone przez działania mające na celu prowadzenie rozmów z Rosją. Ale jest jedno dziedzictwo ery Bidena, które obecny Departament Stanu wydaje się chcieć zachować – inicjatywa zwiększenia wpływów USA w Azji Centralnej, znana jako format C5+1. Waszyngton jest zainteresowany poszerzeniem dostępu do bogactw mineralnych regionu.
Sekretarz stanu Marco Rubio podkreślił zainteresowanie USA budowaniem ram C5+1 podczas rozmowy z ministrem spraw zagranicznych Uzbekistanu Bakhtijorem Saidowem 21 lutego. Według rzecznika Departamentu Stanu Rubio „omówił dalszą współpracę, w tym za pośrednictwem platformy dyplomatycznej C5+1, na rzecz bardziej pokojowej i prosperującej Azji Centralnej”.
Głównym motorem zainteresowania USA Azją Środkową są obfite zasoby naturalne regionu, nie tylko ropa naftowa i gaz ziemny, ale także minerały i pierwiastki ziem rzadkich wykorzystywane w urządzeniach high-tech oraz do celów czystej energii i obrony. W kalkulacji polityki USA może być również uwzględniony czynnik geograficzny: państwa Azji Centralnej znajdują się na zachodniej granicy Chin, a zadeklarowanym celem drugiej kadencji Trumpa jest powstrzymanie chińskich globalnych wpływów gospodarczych.
Rubio w rozmowie ze swoim uzbeckim odpowiednikiem wyraźnie zaznaczył, że „Stany Zjednoczone z niecierpliwością oczekują współpracy z Uzbekistanem w celu wskazania korzystnych dla obu stron możliwości inwestycji w kluczowe minerały i amerykańskie technologie energetyki jądrowej”. Saidow wskazał, że Uzbekistan jest chętny do współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, opisując swoją rozmowę z Rubio jako „szczerą i produktywną”. W oświadczeniu opublikowanym na Telegramie dodał, że Uzbekistan będzie pracował nad rozszerzeniem stosunków dwustronnych „we wszystkich sferach bez wyjątku”, koncentrując się na „budowaniu silnych mostów między społecznościami biznesowymi, zwiększaniu wolumenu handlu w obu kierunkach i zapewnianiu pomyślnego rozwoju”.
Uzbekistan i Kazachstan są uważane za państwa kluczowe w kontekście C5+1. Były sekretarz stanu John Kerry zainicjował format C5+1 w 2015 r. Jednak administracja Bidena znacznie podniosła status ram, zwołując pierwszy w historii szczyt przywódców C5+1 na szczeblu prezydenckim w 2023 r. W kolejnym roku administracja Bidena uruchomiła powiązaną inicjatywę, nazwaną procesem C5+1 , aby w szczególności promować handel i inwestycje. Spotkanie Rubio-Saidow pokazało, że Stany Zjednoczone nadal będą wspierać wysiłki Uzbekistanu zmierzające do uzyskania członkostwa w Światowej Organizacji Handlu. Przed powrotem Trumpa do Białego Domu oba kraje podpisały w grudniu umowę o rozszerzeniu wzajemnego dostępu do rynku. Urzędnicy amerykańscy w tym czasie chwalili „znaczący postęp” rządu Uzbekistanu w otwieraniu gospodarki kraju.
Uzbekistan przejmuje inicjatywę w regionalnych działaniach mających na celu zaangażowanie rządu talibów w Afganistanie. Taszkent ma nadzieję, że wciągając Afganistan w bliższą orbitę handlową z Azją Centralną, urzędnicy uzbeccy i ich odpowiednicy z innych państw regionu mogą zwiększyć swoje wpływy negocjacyjne z talibami w kwestiach budzących regionalne obawy – w szczególności w kwestii budowy kanału Qosh Tepa w Afganistanie, projektu, który może zakłócić delikatną równowagę zasobów wodnych Azji Centralnej. Wysoko postawiona delegacja talibów odbyła 22 lutego w Taszkiencie rozmowy handlowe, w wyniku których osiągnięto porozumienia dotyczące ulepszeń sieci kolejowej, utworzenia strefy wolnego handlu na granicy uzbecko-afgańskiej, deregulacji eksportu produktów rolnych, rozwoju górnictwa oraz sektora ropy i gazu, a także projektu linii przesyłowej.