Minister spraw zagranicznych Azerbejdżanu Dżejhun Bajramow powtórzył główny warunek Baku dotyczący podpisania umowy pokojowej z Armenią dzień po tym, jak jego ormiański odpowiednik powiedział, że oba narody są teraz bliżej zakończenia konfliktu niż kiedykolwiek wcześniej.

„Pomimo wielkiego postępu w normalizacji stosunków międzypaństwowych między Azerbejdżanem a Armenią i podpisaniu ostatecznego porozumienia pokojowego, chciałbym raz jeszcze zauważyć, że istnienie roszczeń terytorialnych wobec Azerbejdżanu w ramach konstytucji Armenii, uzbrojenie Armenii i tendencja do rewanżyzmu nadal stanowią największą przeszkodę w procesie pokojowym” — powiedział Bajramow podczas wizyty w Kazachstanie.

Prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew wielokrotnie wymieniał zmianę konstytucji Armenii wśród warunków pokoju. Odrzucając publicznie to żądanie, premier Nikol Paszynian obiecał, że spróbuje uchwalić nową konstytucję Armenii w drodze referendum. Ale jest mało prawdopodobne, aby stało się to przed czerwcem 2026 r. Obie strony oświadczyły, że zgadzają się co do 15 z 17 artykułów projektu traktatu pokojowego, nad którym dyskutowały. Baku odpowiedziało 25 lutego na najnowsze propozycje Erywania mające na celu przezwyciężenie pozostałych różnic. Paszynian powiedział następnego dnia, że ​​nadal nie zgadzają się co do dwóch pozostałych artykułów.

Premier Armenii żałował, że Azerbejdżan nie zaakceptował jego propozycji dotyczących połączeń transportowych dla eksklawy Nachiczewan i ponownie zasugerował, że Baku może przygotowywać grunt pod atak na Armenię. Minister spraw zagranicznych Armenii Ararat Mirzojan również zwrócił uwagę na brak pozytywnej reakcji Azerbejdżanu na „konstruktywne” propozycje Armenii dotyczące połączeń transportowych, a także „mechanizmu wzajemnej kontroli zbrojeń i weryfikacji”, gdy przemawiał w indyjskim think tanku podczas wizyty w New Dehli.

Mirzojan nalegał jednocześnie, że „dzisiaj, bardziej niż kiedykolwiek, jesteśmy blisko podpisania traktatu pokojowego”. Przywódcy opozycji ormiańskiej utrzymują, że Alijew nie ma zamiaru podpisywać żadnego porozumienia przed uzyskaniem od Paszyniana większych ustępstw. Twierdzą, że polityka Paszyniana jedynie zachęciła przywódcę Azerbejdżanu do stawiania większych żądań wobec Erywania.