Unia Europejska formalnie zatwierdziła w poniedziałek 10 milionów euro (11 milionów dolarów) na pomoc wojskową dla Armenii. Ministrowie spraw zagranicznych państw członkowskich UE jednomyślnie podjęli decyzję podczas posiedzenia Rady Europejskiej. W oświadczeniu rada potwierdziła, że pomoc zostanie przeznaczona na utworzenie szpitala polowego i obiektów pomocniczych dla batalionu jednostki armii Armenii.
„Celem tego środka pomocy jest zwiększenie zdolności logistycznych Armeńskich Sił Zbrojnych oraz przyczynienie się do lepszej ochrony ludności cywilnej w sytuacjach kryzysowych i nadzwyczajnych” – czytamy w oświadczeniu. „Ma także na celu zwiększenie odporności Armenii i przyspieszenie operacyjności jej sił zbrojnych w przypadku ewentualnego przyszłego udziału tego kraju w międzynarodowych misjach i operacjach wojskowych, w tym realizowanych przez UE”.
„Bezpieczeństwo staje się coraz ważniejszym elementem naszych dwustronnych stosunków z Armenią” – w oświadczeniu zacytowano wypowiedź szefa dyplomacji UE Josepa Borrella. Minister spraw zagranicznych Ararat Mirzojan nazwał decyzje Brukseli „bardzo ważnym kamieniem milowym w partnerstwie Armenia-UE”. Minister obrony Suren Papikian podziękował UE za pierwszą w historii pomoc wojskową dla jego kraju.
Tymczasem Ministerstwo Spraw Zagranicznych Azerbejdżanu określiło decyzję UE jako „stronniczą i jednostronną”. „To bardzo zły i niebezpieczny krok, który służy zaostrzeniu napięć w regionie” – stwierdził rzecznik ministerstwa. Po miesiącach obrad UE zdecydowała się zatwierdzić tę pomoc na początku tego roku. W kwietniu okazało się, że Węgry blokują tę decyzję i domagają się udzielenia podobnej pomocy także Azerbejdżanowi.
Na początku lipca rząd węgierski, który wspierał Azerbejdżan w konflikcie z Armenią, następnie wycofał weto po tym, jak UE zgodziła się finansować działania rozminowujące w Azerbejdżanie. Ministrowie spraw zagranicznych UE w poniedziałek przypieczętowali także decyzję swoich ambasadorów z Brukseli z 17 lipca o rozpoczęciu oficjalnych negocjacji z Armenią w sprawie zniesienia unijnych wymogów wizowych dla obywateli Armenii.
Decyzje te zapadają w związku z wysiłkami rządu Armenii na rzecz zbliżenia się do Zachodu i rosnącymi napięciami z Rosją. Część członków ekipy politycznej premiera Nikola Paszyniana stwierdziła, że państwo z Południowego Kaukazu powinno zabiegać o członkostwo w UE. W wydanym w poniedziałek oświadczeniu UE nie wspomniano o takiej perspektywie. Stwierdzono, że blok jest gotowy pogłębić stosunki z Erywaniem „w oparciu o umowę o kompleksowym i wzmocnionym partnerstwie między UE a Armenią” podpisaną w 2017 roku.