Tadżykistan: Zaniepokojenie wzrostem liczby ataków terrorystycznych z udziałem Tadżyków

Szczegóły zamachu terrorystycznego na salę Crocus pod Moskwą pokazują, że udział migrantów z Tadżykistanu nie był przypadkowy. Co więcej, same władze Tadżykistanu wyraziły zaniepokojenie aktywnością swoich współobywateli w zakresie udziału w przygotowaniu i przeprowadzaniu zamachów terrorystycznych w przededniu tragedii.

9 marca, dwa tygodnie przed atakiem terrorystycznym w obwodzie moskiewskim, prezydent Emomali Rahmon wygłosił niezwykłe przemówienie na spotkaniu z osobistościami życia publicznego i religijnego w przeddzień świętego miesiąca ramadanu, wyrażając zaniepokojenie rosnącą liczbą przypadków udziału obywateli republiki w działaniach terrorystycznych.

Powiedział, że w ostatnich latach liczba takich incydentów znacznie wzrosła. „Według dostępnych danych, w ciągu ostatnich trzech lat 24 naszych obywateli w 10 krajach świata popełniło akty terrorystyczne, w tym wysadzając się w powietrze w tłumie ludzi” – powiedział Rahmon podczas spotkania, podkreślając, że „działania te są opracowywane przez zainteresowane grupy i służby specjalne w niektórych krajach” i są prowadzone w celu „zdyskredytowania narodu tadżyckiego i państwa tadżyckiego”.

Ataki na Bliskim i Środkowym Wschodzie

W ubiegłym roku i na początku tego roku obywatele Tadżykistanu, według otwartych źródeł, byli podejrzani o udział w kilku zamachach terrorystycznych w krajach Bliskiego i Środkowego Wschodu. W styczniu agencja informacyjna Tansim, powołując się na irańskie Ministerstwo Wywiadu, poinformowała, że jeden z dwóch zamachowców-samobójców, którzy wywołali eksplozje na drodze prowadzącej na cmentarz w irańskim mieście Kerman, był obywatelem Tadżykistanu.

Do ataku doszło 3 stycznia, w dniu pamięci irańskiego dowódcy wojskowego, byłego dowódcy sił al-Kuds Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, generała Kasema Sulejmaniego, który zginął 3 stycznia 2020 r. w Bagdadzie po amerykańskim nalocie. W wyniku ataku terrorystycznego zginęło 89 osób, a prawie 300 zostało rannych. W sprawie tej aresztowano łącznie 35 osób. Ponadto kilka osób zamieszanych w te ataki, według irańskiego Ministerstwa Wywiadu, zostało zidentyfikowanych poza granicami Iranu.

We wrześniu 2023 r. obywatel Tadżykistanu Rahmatulla Nuruzow, oskarżony o współpracę z grupą terrorystyczną ISIS, został skazany w Iranie na śmierć po trzech procesach. 13 sierpnia 2023 r. zorganizował atak na jedną z irańskich świątyń szyickich, Mauzoleum Szachczaroga, w wyniku którego zginęły dwie osoby, a siedem innych zostało rannych. Według prokuratora generalnego obwodu Fars, Nuruzow przyznał się, że jest członkiem Państwa Islamskiego. Według tadżyckich mediów był szkolony przez ISIS w Afganistanie przez trzy miesiące.

Co więcej, był to drugi atak na ten sam meczet z udziałem obywateli Tadżykistanu. Pierwszy atak miał miejsce 27 października 2022 r., w efekcie czego zginęło 13 pielgrzymów i 27 było rannych. Jego głównym oskarżonym był 23-letni obywatel Tadżykistanu Komron Subhon, który kilka dni później zmarł w szpitalu w wyniku obrażeń odniesionych podczas aresztowania. Według tadżyckich mediów wcześniej pracował w Rosji. Łącznie zatrzymano w tej sprawie 26 osób, które są obywatelami Azerbejdżanu, Tadżykistanu i Afganistanu.

W Iranie koordynatorem działań terrorystów był obywatel Azerbejdżanu. W lipcu 2023 r. dwóch napastników zostało straconych przez władze irańskie, a trzech skazano odpowiednio na 5, 15 i 25 lat więzienia. Wszyscy uczestnicy pierwszego ataku na mauzoleum Szachczaroga, według władz irańskich, również należeli do chorasańskiej komórki ISIS. Najwyraźniej odnosi się to do ISIS-Khorasan, afgańskiego oddziału ISIS, który przyznał się do ataku terrorystycznego w Crocus.

Turcja zamyka ruch bezwizowy dla Tadżyków

28 stycznia tego roku bojownicy zorganizowali atak terrorystyczny w kościele katolickim w Stambule. Podczas niedzielnego nabożeństwa dwóch niezidentyfikowanych zamaskowanych mężczyzn otworzyło ogień, zabijając 52-letniego obywatela Turcji. Według śledztwa do ataku wykorzystano uśpione komórki, których członkowie otrzymali rozkaz przeprowadzenia ataku za pośrednictwem sieci społecznościowych. Wszyscy, z wyjątkiem trzech, zatrzymani w tej sprawie byli obywatelami Tadżykistanu.

Jeden z dwóch zatrzymanych uczestników tego zamachu terrorystycznego był obywatelem Rosji, a drugi obywatelem Tadżykistanu. Według źródeł tureckich, strzelał obywatel Federacji Rosyjskiej, a Tadżyk miał zaciętą broń. W wyniku tego incydentu zatrzymano łącznie 51 osób, z których 23 zaplanowano wydalenie z Turcji, a decyzja o pozostałych 28 miała zapaść po zakończeniu przesłuchań. Znamienne jest, że rdzenni mieszkańcy Tadżykistanu podejrzani o udział w zamachu terrorystycznym mieszkali w kraju nielegalnie. Część z nich planowała w sylwestrową noc ataki na cerkwie w Stambule, synagogę i ambasadę Iraku.

6 kwietnia, władze tureckie podjęły decyzję o zniesieniu ruchu bezwizowego dla obywateli Tadżykistanu, którzy od 2018 r. mogą wjechać do Turcji bez uzyskania zezwoleń i przebywać na jej terytorium przez 90 dni. Co więcej, atak terrorystyczny w Crocus City był najwyraźniej tylko ostatecznym argumentem, a prawdziwym powodem wprowadzenia wiz był styczniowy atak terrorystyczny w Stambule. Sytuacja w samym Tadżykistanie również jest burzliwa. W ciągu ostatnich 10 lat w republice dokonano 86 zamachów terrorystycznych i zamachów, a łączna liczba prób o charakterze ekstremistycznym i terrorystycznym sięgnęła 6,7 tys.

Główną przyczyną wzrostu napięć jest aktywne rozprzestrzenianie się radykalnego islamu salafickiego w republice. Mówiąc słowami samego Rachmona, „przedstawiciele ruchu salafickiego mają negatywny stosunek do hanafickiego madhhabu i jego założyciela, imama Abuhanifa, i są wrogo nastawieni do ismailickiego madhhabu”. W Tadżykistanie powszechne są madhhaby hanafickie i ismailickie, a rozprzestrzenianie się salafizmu prowadzi do przenikania ideologii ekstremistycznej do republiki, co prowadzi ludzi do ISIS.

Niepokój w samym Tadżykistanie

W 2015 r. pułkownik tadżyckiego MSW Gulmurod Chalimow, który wcześniej kierował oddziałami prewencji, przeszedł na stronę ISIS. W filmie, który zamieścił w sieci, powiedział, że jest przeciwny metodom pracy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Republiki Tadżykistanu, zakazowi modlitwy i zakazowi noszenia tradycyjnych muzułmańskich strojów. We wrześniu 2016 r. objął stanowisko dowódcy wojskowego IS, zastępując zmarłego Tarchana Batiraszwilego (Umara al-Sziszaniego) i stając się drugą osobą w tej organizacji po Abu Bakr al-Baghdadim. W lutym 2016 r. dotarła do niego druga żona Khumairo Mirowa, wraz z czwórką dzieci. Warto zauważyć, że była ona również urzędnikiem państwowym w randze kapitana MSW i zajmowała stanowisko szefa centrum prasowego służby celnej. We wrześniu 2017 roku Chalimow zginął w wyniku uderzenia rosyjskich sił zbrojnych w rejonie Dajr az-Zaur.

Salafizm często przenika do tadżyckiego społeczeństwa „z góry” – jego zwolennikami są rektorzy meczetów, którzy w odpowiednim duchu wychowują swoich parafian. W ciągu ostatnich czterech lat (2020-2023) tadżyckie siły bezpieczeństwa pociągnęły do odpowiedzialności administracyjnej 520 duchownych za nielegalne nauczanie, którego przeszkoleniem objęto 5 tys. osób. W 2015 roku Sąd Najwyższy Tadżykistanu uznał salafitów za ruch ekstremistyczny, a ich działalność w republice jest zakazana od 2009 roku.

Tadżykistan masowo udzielił amnestii osobom zaangażowanym w działalność ekstremistyczną, starając się zintegrować je z pokojowym życiem. Tylko w ciągu ostatnich 10 lat, które zbiegły się z okresem aktywnej aktywności ISIS na Bliskim Wschodzie, do Tadżykistanu powróciło 1640 osób, którym udało się uniknąć kary dzięki przyjętym w tym kraju przepisom o dobrowolnej odmowie udziału w społeczności ekstremistycznej.

W tych warunkach nie budzi wątpliwości konieczność wprowadzenia ścisłej kontroli nad przepływami migracyjnymi z Tadżykistanu w Federacji Rosyjskiej. Pytanie tylko, jakie są formy i metody tej kontroli, której zwłoka, jak pokazują doświadczenia Iranu, Turcji i samej Rosji, może doprowadzić do nowych tragicznych konsekwencji.