Wysychanie Morza Kaspijskiego wymusza reakcje państw nadbrzeżnych

Morzu Kaspijskiemu grozi wyschnięcie. W połowie roku urzędnicy rządowi w nadmorskim mieście Aktau w Kazachstanie wydali oświadczenie, w którym ogłosili naturalny stan wyjątkowy dla przemysłu morskiego z powodu niskiego poziomu wody w morzu. Wszystkie pięć krajów na wybrzeżu Morza Kaspijskiego – Rosja, Kazachstan, Turkmenistan, Iran i Azerbejdżan – mają nadzieję na dalszy połów ryb oraz eksploatację złóż ropy i gazu pod jego powierzchnią.

Państwa nadbrzeżne pracują nad rozwojem morskich szlaków transportowych północ-południe i wschód-zachód, które zapewnią połączenia tranzytowe z Chinami i Europą. Obniżający się poziom wód w Morzu Kaspijskim zagraża jednak tym planom, zmniejszając przepustowość portów i dostęp do znacznej części wybrzeża morskiego z powodu zamulenia.

Tendencje te zmuszają państwa nadbrzeżne do skupienia się na problemach, które w dużej mierze zignorowały, i do rozważenia możliwości, że spadający poziom wody i zamulenie będą miały poważne konsekwencje gospodarcze, demograficzne, geopolityczne i bezpieczeństwa dla całego regionu.

Spadek poziomu wody i zdolności transportowych

Poziom wody w Morzu Kaspijskim obniżył się o ponad metr i przewiduje się, że do końca stulecia spadnie od 9 do 18 metrów. Obniżający się poziom wody w ciągu ostatnich trzech dekad zwiększył zasolenie morza i szkodliwy wpływ nieoczyszczonych ścieków. Zamulenie w pobliżu wybrzeży, jak pokazują zdjęcia satelitarne, wpływa na północne i południowe obszary Morza Kaspijskiego. Północne części odczuły skutki zmniejszonej przepustowości tranzytowej w portach w Kazachstanie i Rosji.

Na południu zamulenie wpływa na zdolność Turkmenistanu i Azerbejdżanu do działania statków. W Turkmenistanie problemy te prowadzą do gwałtownego pogorszenia sytuacji w pobliżu portu morskiego Turkmenbaszy. Niektórzy badacze twierdzą, że sytuacja może być już gorsza niż na północy. Port morski Turkmenbaszy stoi w obliczu ostrej konkurencji handlowej i tranzytowej ze strony Kazachstanu na wschodnim wybrzeżu morza. Połączenie zamulenia i konkurencyjnego eksportu ropy naftowej stanowi zagrożenie dla Aszchabadu. Tendencje te wywołują również alarm w Azerbejdżanie i Iranie.

Dotkliwość potencjalnych konsekwencji widać już w tym, co już stało się z Morzem Aralskim, gdzie podobne tendencje wywołały starcia polityczne. Dwie najbardziej bezpośrednie konsekwencje to spadek liczby ryb, które kraje te mogą odławiać, oraz pogorszenie stanu zdrowia ich populacji spowodowane wiatrami morskimi, które rozprzestrzeniają pozostałości minerałów ziem rzadkich, które do tej pory były ukryte na dnie morskim.

Alternatywne trasy i szlaki transportowe

Dla rządów państw nadbrzeżnych gospodarcze i polityczne konsekwencje wysychania Morza Kaspijskiego są znacznie bardziej znaczące. Środowiska eksperckie dyskutowały o tych skutkach od jakiegoś czasu, a teraz stały się one na tyle poważne, że zagrażają gospodarkom państw nadbrzeżnych. Problemy obniżającego się poziomu wody i zamulenia przyciągają uwagę na najwyższych poziomach. Ostatnio Władimir Putin poruszył te kwestie na szczycie Rosja-Kazachstan 9 listopada. Prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew obiecał powołanie specjalnego instytutu, który zbada obniżający się poziom wody i określi, w jaki sposób państwa nadbrzeżne mogą współpracować, aby przeciwdziałać temu trendowi.

Putin skupił się na opracowaniu trasy północ-południe przez Morze Kaspijskie, aby uniknąć niestabilności niektórych szlaków wschód-zachód. Moskwa ponosi winę za tę sytuację, ponieważ jej wojna z Ukrainą doprowadziła do nałożenia przez Zachód surowych sankcji na zdominowane przez Rosję szlaki tranzytowe. Teheran poszedł w jego ślady, widząc w trasie północ-południe szansę na przekształcenie się w centrum handlowe.

Przywódcy trzech pozostałych państw nadbrzeżnych – Azerbejdżanu, Kazachstanu i Turkmenistanu – postawili na Morze Kaspijskie, aby promować handel ze wschodu na zachód. Kraje te mają nadzieję, że doprowadzi to do ich większej niezależności gospodarczej i politycznej poprzez połączenie z Chinami na wschodzie i Europą na zachodzie. Obniżający się poziom wody i zamulenie sprawiają, że wszystkie te cele są trudniejsze do osiągnięcia.

Ekologiczne implikacje wysychania Morza Kaspijskiego nie są jedynymi zagrożeniami dla regionu. Konkurujące ze sobą wizje między zdominowanym przez Rosję szlakiem północ-południe a szlakiem wschód-zachód obejmującym nadbrzeżne państwa Azji Centralnej i Azerbejdżanu wpisują się w intensywną rywalizację geopolityczną.

Wojny handlowe i zapewnienie wystarczającej siły wojskowej, aby zapewnić, że statki przepływające wzdłuż jednej osi nie zostaną zakłócone przez statki przepływające wzdłuż drugiej, szkodzą stabilności regionalnej. Rosja pozostaje dominującym mocarstwem w Morzu Kaspijskim, choć jej wpływy słabną. Flotylla Kaspijska nie jest już jedyną liczącą się siłą. Szerokie wykorzystanie przez Moskwę okrętów w wojnie z Ukrainą oraz do tranzytu przez Kanał Wołga-Don jeszcze bardziej zmniejszyło rosyjską dominację.

Brak kompleksowego rozwiązania na horyzoncie

Konkurencja ta nasiliła się w ostatnich miesiącach, gdy spadek poziomu wody i zamulenie osiągnęły swój szczyt. Wszystkie pięć państw nadbrzeżnych jest przynajmniej skłonnych do dyskusji na temat tego, jak ograniczyć dalszy wpływ tych tendencji na rybołówstwo i różnorodność biologiczną. Odbyły one szereg wspólnych spotkań w tej sprawie, ale nie osiągnęły jeszcze formalnego porozumienia w sprawie działań, które należy podjąć. Bardziej owocne były dyskusje między samorządami lokalnymi regionów przybrzeżnych w każdym z tych krajów. Rozmowy nie przyniosły jednak jeszcze żadnych realnych rozwiązań, na które mogłyby zgodzić się wszystkie strony.

Atmosfera rozpaczy ogarnęła wielu obserwatorów ze względu na potencjalne daleko idące konsekwencje wysychania Morza Kaspijskiego i podobne doświadczenia z Morzem Aralskim. Niektórzy analitycy przedstawiają te wydarzenia w kategoriach apokaliptycznych. Sugerują oni, że sytuacja z Morzem Kaspijskim, jeśli nie zostanie odwrócona w najbliższej przyszłości, zaszkodzi gospodarkom państw nadbrzeżnych i storpeduje wiele planów dotyczących planowanych szlaków handlowych północ-południe i wschód-zachód, które miałyby przebiegać przez jego powierzchnię.

Takie prognozy są przedwczesne. Mimo to obniżający się poziom wody już wpływa na zdolności tranzytowe portów w Rosji, Kazachstanie i Turkmenistanie i grozi tym samym w Azerbejdżanie i Iranie w najbliższym czasie. Sugeruje to, że państwa nadbrzeżne nie mogą ignorować tego trendu ekologicznego przy ocenie regionalnych projektów gospodarczych i politycznych w dającej się przewidzieć przyszłości.