Kirgistan zwróci Uzbekistanowi kurorty nad jeziorem Issyk-Kul

Kolejną odsłoną dyplomacji wodnej w Azji Centralnej jest posiadanie czterech kurortów nad jeziorem, zbudowanych w okresie sowieckim.  Kirgistan i Uzbekistan zakończyły prace nad wytyczeniem swojej granicy w styczniu 2023 roku . Choć teraz jest już jasne, gdzie dokładnie kończy się terytorium jednego kraju, a zaczyna drugiego, inne spory dotyczące infrastruktury – niektóre nie w pobliżu granicy – ​​nadal trwają.

Oprócz instalacji gazowych, kanałów i zbiornika w prowincji Dżalalabad , Uzbekistan posiada cztery kurorty na wybrzeżu Issyk-Kul, które spowodowały napięcie między obydwoma krajami.

W latach 60. władze radzieckie ogłosiły Issyk-Kul „ogólnozwiązkowym uzdrowiskiem”. Radziecki kodeks pracy wprowadził obowiązek urlopów, a rząd zapewniał bony na wizyty w sanatoriach oferujących zarówno wypoczynek, jak i leczenie. W tamtym czasie Kirgiska Socjalistyczna Republika Radziecka (SRR) nie była w stanie zbudować wystarczającej liczby ośrodków wypoczynkowych, aby zaspokoić popyt. Kazachska i Uzbecka SRR jednak to zrobiły i to one pokryły rachunek za budowę kilku sanatoriów i obiektów rekreacyjnych nad jeziorem.   

Sowieckie dziedzictwo do podziału

Kiedy te kraje uzyskały niepodległość, wynegocjowano własność kurortów (wraz z pozostałą infrastrukturą). W 1992 roku Kirgistan, Kazachstan i Uzbekistan zgodziły się, że kurorty staną się własnością Kirgistanu, ale Kazachstan i Uzbekistan nadal będą mogły je obsługiwać w zamian za czynsz i podatki.

W 2009 r. cztery kurorty ufundowane przez Kazachską SRR zostały przekazane rządowi Kazachstanu w ramach dzierżawy na 49 lat. Decyzja ta wywołała obawy o suwerenność terytorialną Kirgistanu i pytania o korzyści z dzierżawy jakie czerpał ówczesny prezydent Kurmanbek Bakijew. W tym samym roku wicepremier Uzbekistanu Rustam Azimow powiedział, że  „nie zostały rozwiązane kwestie prawne między Kirgistanem a Uzbekistanem dotyczące obiektów wypoczynkowych i rekreacyjnych w Issyk-Kul, które Uzbekistan uważa za swoją własność”.

W kwietniu 2016 r. ówczesny premier Temir Sarijew potwierdził, że Kirgizi są właścicielami czterech uzbeckich kurortów. Uzbekistan zareagował natychmiast, składając pozew do Międzynarodowego Centrum Rozstrzygania Sporów Inwestycyjnych (ICSID), instytucji należącej do Banku Światowego. Choć Kirgistan i Uzbekistan rozwiązały tę kwestię w grudniu 2017 r ., Uzbekistan nie wycofał swojego roszczenia z ICSID. W maju 2023 r. arbitrzy ICSID wydali decyzję na korzyść Uzbekistanu. Jeśli Kirgistan nie zwróci kurortów, będzie musiał zapłacić Uzbekistanowi 33 mln dolarów.

Bliżej porozumienia

8 sierpnia Kirgistan zwrócił się do amerykańskiego sądu o unieważnienie płatności, jednak ostatnie publiczne oświadczenia prezydenta Sadyra Żaparowa nie napawają optymizmem co do perspektyw.  Powiedział, że nie da się sprzedać kurortów za 4 miliony dolarów, a co dopiero za 40 milionów dolarów. Teraz Kirgistan i Uzbekistan doszły do ​​porozumienia, że ​​cztery kurorty zostaną wydzierżawione Uzbekistanowi na 49 lat. Kirgiscy urzędnicy szacują, że podatki nakładane na hotele będą co roku przekraczać 130 milionów som (1,47 miliona dolarów). Co najmniej 80 procent pracowników ośrodków powinno być obywatelami Kirgistanu, co według Żaparowa doprowadzi do utworzenia około 200 miejsc pracy w każdym ośrodku.

Oczekuje się również, że uzbeckie firmy zainwestują 15–20 mln dolarów w każdy ośrodek, który obecnie jest w złym stanie i wymaga renowacji. W wywiadzie dla krajowej agencji informacyjnej Kabar Żaparow powiedział: „Stan tych kurortów pozostawia wiele do życzenia. Są tak zniszczone, że właściwie można je nazwać szopami”. Cztery uzbeckie kurorty znajdują się na niewielkim odcinku północnego wybrzeża Issyk Kul, pomiędzy wioskami Kara-Oi i Bosteri, które otaczają miasto Cholpon-Ata, ośrodek turystyczny i dyplomatyczny.