Tadżykistan – odbicie rywalizacji i współpracy Rosji i Chin w Azji Centralnej

Nawet jeśli istnieje powód do rywalizacji w Azji Centralnej, zarówno Moskwa, jak i Pekin, traktują jako priorytet przyjazne stosunki dwustronne, zwłaszcza w kontekście narastającej konfrontacji z Zachodem.

Ci, którzy próbują znaleźć najsłabsze ogniwo w stosunkach chińsko-rosyjskich, wskazują na ogół na Azję Centralną. Uważa się, że oba mocarstwa tradycyjnie podzieliły swoje sfery interesów na tym obszarze: Chiny odpowiadają za gospodarkę, a Rosja stawia na bezpieczeństwo. Niektórzy twierdzą, że to status quo się zmienia, co ma wywołać konflikt między Moskwą a Pekinem. Ostatnie doniesienia o nowej chińskiej „bazie wojskowej” w Tadżykistanie rzekomo potwierdzają takie twierdzenia.

Pogląd ten nie traktuje jednak państw Azji Centralnej jako sił autonomicznych i zakłada, że ​​ich więksi i potężniejsi sąsiedzi podejmują za nie decyzje lub zmuszają je do podjęcia określonych decyzji. W rzeczywistości kraje regionu nigdy nie były bardziej autonomiczne niż obecnie, a ich obywatele nigdy nie wymagali od swoich rządów tak dużej odpowiedzialności, w tym w kwestiach polityki zagranicznej.

Państwa regionu nie czerpią korzyści z zamiany jednego wpływowego sąsiada na drugiego. Wszyscy starają się zdywersyfikować swoje powiązania ze światem zewnętrznym, w czym zarówno Rosja, jak i Chiny, są dla nich równie ważne. Ponadto Moskwa i Pekin nie są zainteresowane poszukiwaniem konfliktu; ich własne stosunki dwustronne mają pierwszeństwo przed ich interesami w Azji Centralnej. Tendencja ta jest szczególnie wyraźna w przypadku Tadżykistanu, gdzie Chiny są najbardziej aktywne w sferze bezpieczeństwa bez wywoływania konfliktów z Rosją.

Najsłabsze ogniwo

To prawda, do pewnego stopnia, że ​​Rosja i Chiny skupiły się na różnych kwestiach w Azji Centralnej. Gospodarcza rola Chin w regionie zawsze przyciągała większą uwagę, zwłaszcza po tym, jak chiński prezydent Xi Jinping uruchomił w 2013 roku Inicjatywę Pasa i Szlaku. Jednak całkowicie błędne jest twierdzenie, że Pekin odstąpił sferę bezpieczeństwa Moskwie.

Chiny interesowały się kwestiami bezpieczeństwa regionalnego od czasu, gdy kraje Azji Centralnej po raz pierwszy uzyskały niepodległość po rozpadzie Związku Radzieckiego w 1991 roku. Mniej więcej w tym samym czasie Autonomiczny Region Sinciang-Ujgur doświadczył gwałtownej aktywności separatystów. W połowie lat 90. ówczesny prezydent Chin Jiang Zemin odwiedził wszystkie kraje Azji Centralnej z wyjątkiem Tadżykistanu, w którym trwała wówczas wojna domowa. W publicznych wystąpieniach Jianga w tym okresie podkreślał wagę walki z „trzema rodzajami zła”: terroryzmem, ekstremizmem i separatyzmem.

Od tego czasu Pekin postawił sobie za priorytet utrzymywanie przyjaznych stosunków z reżimami Azji Centralnej, aby uniemożliwić im wspieranie separatyzmu w sąsiednim Sinciangu. Dla Chin równie ważne jest, aby region nie łączył jeszcze groźniejszego Afganistanu z zachodnimi Chinami. Z tych powodów Chiny od kilkudziesięciu lat rozszerzają współpracę w dziedzinie bezpieczeństwa z państwami Azji Centralnej. 

Tadżykistan wyraźnie cieszy się szczególną uwagą Chin. Pekin utworzyły tam drugą bazę wojskową. Z punktu widzenia Chin, Tadżykistan jest słabym ogniwem regionalnej struktury bezpieczeństwa. Jest jedynym krajem regionu, który graniczy zarówno z Afganistanem, jak i Chinami. Tadżykistan jest podatny na terroryzm i lokalny radykalizm, a jeden z szlaków przemytu narkotyków do Chin prowadzi przez granicę tadżycko-afgańską. W rezultacie Tadżykistan stał się ważnym ogniwem dla „globalnej wizji w chińskich pracach nad bezpieczeństwem narodowym”, sformułowanej przez Xi Jinpinga w 2017 roku. Te chińskie obawy wzrosły jeszcze bardziej w drugiej połowie 2021 roku, po wycofaniu się USA z Afganistanu i przejęcie władzy przez talibów w Kabulu.

Nowa baza

27 października 2021 r. pierwszy wiceminister spraw wewnętrznych Tadżykistanu Abdurahmon Alamshozoda przedstawił plan współpracy z Chinami, zgodnie z którym Pekin na własny koszt ma wybudować w Tadżykistanie pewien obiekt. Zgodnie z dekretami 539 i 540, zatwierdzonymi tego samego dnia przez tadżycki parlament, budowany obiekt jest „akademią policyjną” tadżyckiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Nowa lokalizacja będzie zlokalizowana w Korytarzu Wachańskim w pobliżu granicy tadżycko-afgańskiej. Na podstawie tych dokumentów, na prośbę rządu tadżyckiego, Chiny przeznaczą na ten projekt prawie 9 mln USD, a także zapewnią całą niezbędną technologię, sprzęt i materiały. Tadżykistan będzie musiał jedynie wyposażyć ziemię w pewną infrastrukturę użytkową i umożliwić bezcłowy import chińskich materiałów budowlanych.

Niektóre doniesienia medialne sugerują, że budowa nowej „bazy wojskowej” w Chinach nie jest całkowicie darmowa. W zamian Duszanbe będzie musiało rzekomo przekazać Pekinowi pełną kontrolę nad inną wcześniejszą bazą wojskową, o której istnieniu po raz pierwszy dowiedzieliśmy się w 2018 roku. Ta instalacja to dawna sowiecka placówka, którą według zdjęć satelitarnych, Duszanbe rozbudowało i zmodernizowało wraz z Pekinem.

Chiny oficjalnie zaprzeczają wszelkim doniesieniom o swojej obecności wojskowej w Azji Centralnej. Rzecznik chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Wang Wenbin kilkakrotnie stwierdził na konferencjach prasowych, że „nie jest świadomy sytuacji w Tadżykistanie” i że „Chiny nie mają baz wojskowych w Azji Środkowej”. Technicznie rzecz biorąc, Chiny rzeczywiście nie mają reprezentacji wojskowej w Azji Centralnej. Obiekty tadżyckie są budowane nie przez Armię Ludowo-Wyzwoleńczą, ale przez Ludową Policję Zbrojną – krajowe jednostki paramilitarne, których zadaniem jest utrzymywanie porządku w czasie pokoju. Jednak uprawnienia nadane tej formacji wciąż rosną i pod wieloma względami przypominają uprawnienia wojska. 

Wygląda na to, że Tadżykistan posiada chińską bazę paramilitarną prowadzoną przez siły, które coraz bardziej przypominają regularne chińskie wojsko. Ale jak możliwe jest tak szerokie zaangażowanie Chin w Azji Centralnej, z powtarzającymi się antychińskimi protestami?

Wyjątkowość Tadżykistanu

Pogłoski o przedłużonej chińskiej obecności wojskowej wywołałyby publiczne oburzenie w każdym kraju regionu poza Tadżykistanem. W niektórych częściach Azji Centralnej ludzie wychodzą na ulice, by zaprotestować przeciwko temu, co nazywają „chińską ekspansją”. W Kirgistanie od 2018 roku odbyło się piętnaście takich wieców, a Kazachstan zarejestrował ich ponad 140. Organizowanie protestów w Uzbekistanie jest bardziej skomplikowane, ale według Gallup World Poll, mniej niż 25 procent Uzbeków aprobuje politykę Chin: liczba ta spadła w ciągu ostatniej dekady.

Widząc sytuację w sąsiednich krajach i obawiając się protestów na własnym terytorium, rząd Tadżykistanu zaprzeczył wszelkim doniesieniom medialnym na temat bazy, twierdząc, że na miejscu nie będzie chińskiego kontyngentu wojskowego ani paramilitarnego. Jak informuje, po zakończeniu budowy nowego posterunku, instalacja zostanie przekazana jednostce pilnego reagowania tadżyckiej policji, której zadaniem jest zwalczanie przestępczości zorganizowanej.

Tadżykistan nie ma jednak powodów, by obawiać się antychińskich protestów. Wraz z Pakistanem, Tadżykistan jest najbardziej przyjaznym dla Chińczyków krajem w Azji Centralnej. Średnio ok. 63 proc. Tadżyków pozytywnie ocenia Chiny. Takie postawy można przypisać niewielkiej liczbie Tadżyków żyjących w Regionie Autonomicznym Sinciang-Ujgur: mieszka tam tylko 50 000 Tadżyków, w przeciwieństwie do 1,5 miliona etnicznych Kazachów i 180 000 Kirgizów. Nawet te 50 000 ludzi nie jest monolitem; pochodzą z różnych grup etnicznych, zjednoczonych jedynie dzięki wspólnym wschodnim językom irańskim. Ponadto, w przeciwieństwie do Tadżyków z Tadżykistanu, chińscy Tadżycy to szyici, a nie sunnici. Nie było żadnych głośnych historii o etnicznych Tadżykach przetrzymywanych w chińskich „obozach reedukacyjnych”.

Tadżyckie elity również przyjęły Chiny z własnych powodów. Chiny stały się ważnym źródłem dobrobytu finansowego dla wielu wysokich rangą urzędników tadżyckich, w tym członków rodziny prezydenta. Na przykład zięć prezydenta Emomali Rahmona, Shamsullo Sohibov, został oskarżony o otrzymanie 2,8 mln USD za pomoc China Nonferrous Gold Limited w uzyskaniu koncesji na wydobycie złota w Tadżykistanie. Spółki joint venture z udziałem Chin wydobywają obecnie ponad 80 procent tadżyckiego złota, a także są zaangażowane w większość wydobycia srebra .

Bez zagrożenia dla Rosji

Nie można pominąć chińskich działań w środkowoazjatyckim sektorze bezpieczeństwa, ale ich skala nie jest jeszcze porównywalna z rosyjską. Jako członek Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym Tadżykistan znajduje się pod parasolem bezpieczeństwa Rosji, a jego siły zbrojne utrzymują bliskie stosunki robocze ze swoimi rosyjskimi odpowiednikami. W Tadżykistanie znajduje się również rosyjska 201. baza wojskowa, która jest największą zagraniczną infrastrukturą wojskową Moskwy z 7000 żołnierzy. Co więcej, Rosja cieszy się dużym poparciem wśród ludności tadżyckiej z 88-procentową aprobatą. 

Ocena osobistej aprobaty prezydenta Rosji Władimira Putina jest nawet wyższy w Tadżykistanie niż w Rosji (75 proc. w porównaniu z 65 proc.). Stabilność gospodarcza i polityczna Tadżykistanu jest w dużej mierze uzależniona od migracji tadżyckich zarobkowych do Rosji, co daje Moskwie skuteczny mechanizm nacisku na Duszanbe.

Jeszcze ważniejsze dla Moskwy jest to, że działania Pekinu w Azji Centralnej nie zmierzają do zmniejszenia rosyjskich wpływów w regionie. Wszystkie ćwiczenia szkoleniowe prowadzone przez Chiny bez udziału Rosji, a także budowa obiektów paramilitarnych, umowy dwustronne, wizyty wysokich rangą wojskowych itp. mają na celu zabezpieczenie własnych interesów Chin. Pekin nie chce wcielić się w rolę globalnego policjanta militarnego i ideologicznego. Szczególnie zależy mu na zachowaniu swojej reputacji jako odpowiedzialnego i kochającego pokój państwa, które nie chce mieszać się w sprawy innych krajów.

Rosja nie może uniemożliwić Chinom obrony swoich interesów narodowych poprzez rozszerzenie swojego parasola bezpieczeństwa na Azję Centralną. Nie może też powstrzymać Chin przed realizacją swoich globalnych ambicji. Te odczucia publicznie wyraził Putin, który stwierdził , że „Chiny to kraj o populacji prawie 1,5 miliarda ludzi. Prawdopodobnie ma prawo budować swoją politykę obronną tak, aby zapewnić bezpieczeństwo tego ogromnego kraju”.

Konkurencja między Rosją a Chinami w Azji Centralnej jest oczywista, ale ich współpraca jest niedoceniana. Nie bez powodu Putin nazywa „pracę w krajach trzecich” ważnym wektorem współpracy chińsko-rosyjskiej. Po przejęciu władzy przez talibów w Kabulu w sierpniu 2021 r. przywódcy chińscy i rosyjscy prowadzili regularne dyskusje na temat bezpieczeństwa regionalnego i sytuacji na granicy afgańskiej. 

Innymi słowy, niebezpieczeństwo konfliktu między Chinami a Rosją w Azji Centralnej jest przeceniane, a ich potencjał współpracy niedoceniany. Nawet jeśli istnieje powód do rywalizacji w Azji Centralnej, zarówno Moskwa, jak i Pekin traktują jako priorytet przyjazne stosunki dwustronne, zwłaszcza w kontekście narastającej konfrontacji z Zachodem.