Gruzja: Zjednoczony Ruch Narodowy i Strategia Aghmashenebeli łączą siły

Największa gruzińska partia opozycyjna, Zjednoczony Ruch Narodowy (ZRN), zawarła sojusz wyborczy z partią Strategia Aghmashenebeli Giorgiego Waszadze.

Obie partie zorganizowały wspólne wydarzenie, na którym ogłosiły uruchomienie „Platformy Zwycięstwa”. ZRN jest największą gruzińską partią opozycyjną, która sprawowała władzę w latach 2003–2012. Strategia Aghmashenebeli została założona w 2016 roku przez Giorgiego Waszadze, byłego deputowanego ZRN, który kierował reformą usług publicznych za prezydenta Micheila Saakaszwilego.

Sojusz jest częścią szerszego, dotychczas nieudanego wysiłku ZRN, mającego na celu zjednoczenie opozycji wokół wspólnego ruchu. W swoim przemówieniu przewodniczący ZRN Lewan Chabeiszwili oskarżył gruziński rząd o wprowadzenie Gruzji na kurs „Putinizacji”.

„Na tle tego rosyjskiego rządu, trudności gospodarczych i problemów społecznych, powszechne żądanie jest jednością. To jedyna rzecz, którą ludzie mówią: Pokonamy partię rosyjską tylko poprzez jedność! – powiedział Chabeiszwili, odnosząc się do rządzącej partii Gruzińskie Marzenie. Ogłoszenie nastąpiło 15 miesięcy przed wyborami parlamentarnymi w Gruzji, pierwszymi w kraju w systemie w pełni proporcjonalnym. Partia rządząca dąży do zapewnienia sobie czwartego z rzędu zwycięstwa od czasu dojścia do władzy w 2012 roku.

Sojusz został ogłoszony po miesiącach spekulacji ze strony partii rządzącej, że mieszkający w Londynie były minister obrony Davit Kezeraszwili, obecnie poszukiwany w Gruzji pod zarzutem defraudacji, dąży do konsolidacji liberalnych partii opozycyjnych po poparciu nowego przewodniczącego ZRN.

Jednak inne partie opozycyjne, w tym Girchi – More Freedom i Droa, które niedawno wydały wspólne oświadczenia i zorganizowały wspólne wydarzenia ze Strategy Aghmashenebeli, wskazały, że nie planują dołączyć do sojuszu. Po usunięciu Niki Melii ze stanowiska przewodniczącego ZRN, Chabeiszwili znalazł się pod presją swojej partii, ponieważ nie dotrzymał obietnicy uwolnienia uwięzionego byłego prezydenta i założyciela partii Micheila Saakaszwilego poprzez protesty uliczne i zewnętrzne naciski na rząd.

Saakaszwili od maja 2022 roku leczy się w szpitalu w Tbilisi, bezskutecznie walcząc o przeniesienie go za granicę na leczenie. W ubiegłym miesiącu Chabeiszwili skupił się na obietnicy obniżeniu wieku emerytalnego dla mężczyzn do 60 lat i znalezieniu partii, z którymi mógłby się sprzymierzyć w nadchodzących wyborach parlamentarnych.

Trzecia droga?

Centroprawicowe, prozachodnie partie założone w Gruzji w ostatnich latach walczyły o kształtowanie swoich marek politycznych i zdobywanie serc wyborców wśród oskarżeń ze strony rządu o brak niezależności od ZRN.

Strategia Aghmashenebeli mogłaby skorzystać na sojuszu z większą partią, ponieważ podobnie jak inne mniejsze partie stoi przed problemem przekroczenia 5-procentowego progu wyborczego do wejścia do parlamentu. W 2020 roku partia rządząca obiecała obniżyć próg do 2 proc., ale później wycofała się z obietnicy.

W marcowym sondażu NDI 61 proc. respondentów stwierdziło, że żadna z gruzińskich partii nie reprezentuje ich interesów. Obecny system wyborczy w Gruzji uniemożliwia również partiom politycznym tworzenie koalicji przedwyborczych, skutecznie popychając Platformę Zwycięstwa lub inne przyszłe sojusze do stworzenia wspólnej listy wyborczej jako jednego podmiotu politycznego.

Wraz z ogłoszeniem przez Strategię Aghmashenebeli bliższych związków z ZRN, oczekuje się, że inne grupy opozycyjne wejdą w bardziej intensywną rywalizację, aby pozycjonować się jako liderzy alternatywy dla dwóch głównych partii, na intensywnie spolaryzowanym polu politycznym. Mogą to być m.in. Lelo, założone przez bankiera Mamukę Chazaradze w 2019 roku, oraz Za Gruzję, partię założoną dwa lata później przez byłego gruzińskiego premiera Giorgiego Gacharię.

Po ogłoszeniu decyzji 20 lipca zarówno Lelo, jak i Za Gruzję wykluczyły utworzenie koalicji wyborczej, w skład której wchodziłaby ZRN.