Kazachski eksport ropy przez Rosję przerwany po raz czwarty w tym roku

Ropociąg przez południową Rosję, który transportuje większość kazachskiego eksportu ropy, ponownie ograniczył dostawy, zagrażając jednemu z najważniejszych źródeł twardej waluty Kazachstanu i dodatkowo podsycając spekulacje, że Moskwa celowo karze Nur-Sułtana za niewspieranie wojny z Ukrainą.

Kazachstan jest uzależniony od Rosji w zakresie głównego szlaku eksportu ropy, która napotyka powtarzające się problemy, odkąd Nur-Sułtan odmówił wsparcia wojennego i politycznego Moskwie po ponownej inwazji na Ukrainę.

Caspian Pipeline Consortium (CPC), które prowadzi rurociąg z zachodniego Kazachstanu do Noworosyjska na rosyjskim wybrzeżu Morza Czarnego, twierdzi, że wykryło uszkodzenia sprzętu podwodnego, zmuszając go do wycofania z eksploatacji dwóch z trzech miejsc do załadunku tankowców.

Kolejna awaria w ciąg kilku miesięcy

„Podczas rutynowych prac konserwacyjnych przez zespoły nurkowe znaleziono pęknięcia w węzłach mocujących rękawy okrętów podwodnych do zbiorników wypornościowych.” – poinformowało 22 sierpnia konsorcjum pod przewodnictwem Rosji . Uważa, że terminal w Noworosyjsku został uszkodzony z powodu ,,wyjątkowo trudnych warunków pogodowych” zeszłej zimy. Po raz czwarty w tym roku operacje w CPC, która obsługuje około 1 procent światowej ropy naftowej i jest największym pojedynczym źródłem dochodów podatkowych rządu Kazachstanu, została przerwana.

Pierwsze zawieszenie miało miejsce w marcu, kiedy konsorcjum stwierdziło, że uszkodzenie dwóch miejsc cumowania ładunkowego zostało spowodowane przez burzę. Obserwatorzy wyrazili sceptycyzm wobec tego wyjaśnienia, zwłaszcza, że zachodni partnerzy konsorcjum nie byli w stanie przeprowadzić własnego dochodzenia. Załadunki wznowiono po miesiącu.

Następnie, w czerwcu, dostawy CPC zostały ponownie przerwane po tym, jak rosyjscy urzędnicy powiedzieli, że odkryli amunicję przeciwokrętową z czasów II wojny światowej na tym tym obszarze. W następnym miesiącu rosyjski sąd nakazał wstrzymanie prac gazociągu z powodu naruszeń środowiskowych. Kilka dni później sąd wyższej instancji zezwolił na wznowienie dostaw.

Dostrzeżono ostrzeżenie Kremla w tym krótkim zamknięciu, ponieważ pojawiło się ono wkrótce po tym, jak prezydent Kazachstanu Kassym-Jomart Tokajew powiedział Władimirowi Putinowi na forum publicznym, że nie uzna wspieranych przez Rosję państw satelickich na terytorium Ukrainy i dzień po tym, jak zaoferował udostępnienie krajów zasobów energetycznych Europie, aby pomóc złagodzić skutki wojny na Ukrainie.

Kluczowy szlak dla Kazachstanu

Tym razem konsorcjum CPC dołożyło większych starań, aby wyjaśnić przyczynę kłopotów. Do jego wypowiedzi dołączono podwodne zdjęcia pękniętego sprzętu oraz infografikę pokazującą cały system załadunkowy ze szczegółowym opisem jego działania. Nie wyjaśniono, jak długo potrwa naprawa. Reuters poinformował, że naprawy mogą potrwać co najmniej miesiąc, a w międzyczasie pojedyncza pozostała koja będzie pracować w ,,trybie intensywnym” i nadal przerabiać 60-70 procent całkowitej pojemności.

W 2021 roku KPCh wysłała 60,7 mln ton ropy, co odpowiada około 510 mln baryłek, przez terminal w Noworosyjsku. Z tej sumy 53 miliony ton pochodziło ze złóż Kashagan, Tengiz i Karachaganak w zachodnim Kazachstanie. Kolejne 7,7 mln ton dostarczyły rosyjskie firmy. W ubiegłym roku dochody z ropy naftowej stanowiły około 44 procent budżetu Kazachstanu, co oznacza, że ten jeden rurociąg stanowi około jednej trzeciej dochodów rządowych.

Wiadomość o zamknięciu nie wywołała tym razem tak dużego zamieszania w Kazachstanie, a niektórzy wydają się pogodzeni z kłopotami w obliczu powszechnego przekonania, że Rosja celowo karze kraj za jego niezależne stanowisko w sprawie wojny. Na podstawie tego, czy rurociąg działa, można ocenić wielkość napięcia w relacjach między Kremlem a Nur-Sułtanem.

Podczas wcześniejszych przestojów władze Kazachstanu badały alternatywne trasy, takie jak przewożenie ropy przez Morze Kaspijskie, a następnie dostarczanie jej do Europy rurociągiem Baku-Tbilisi-Ceyhan, ale rozwiązanie to może być kosztowne. Krytycy władz podnoszą pytania, dlaczego Kazachstan nie zdywersyfikował szlaków eksportu ropy w odpowiednim czasie, aby uniknąć nadmiernej zależności od jednego kontrolowanego przez Rosję rurociągu.