Uzbekistan: Protesty w Karakałpakstanie wstrząsają planowanym referendum konstytucyjnym

 Karakałpakstan jest republiką autonomiczną w Uzbekistanie. Obecna Konstytucja zawiera rozdział 17 poświęcony w całości temu regionowi. Dwie główne tezy sekcji mówią, że Karakałpakstan jest suwerenną republiką, a ludność tej republiki ma prawo do secesji z Uzbekistanu na podstawie referendum ludności Karakałpakstanu. To właśnie te paragrafy miały zostać usunięte z nowej wersji Konstytucji, co wywołało oburzenie wśród mieszkańców regionu.

Pod presją demonstracji i masowych protestów w stolicy regionu – Nukus – prezydent Uzbekistanu i inicjator referendum konstytucyjnego Szawkat Mirzijojew udał się do tej części kraju i ogłosił wycofanie proponowanych zmian dotyczących statusu regionu z projektu zmian w konstytucji. „Biorąc pod uwagę, że proces omawiania zmian i uzupełnień w konstytucji nadal trwa i po rozważeniu poglądów ludzi w Karakałpakstanie prezydent zadekretował konieczność pozostawienia bez zmian art. 70, 71, 72, 74, 75 aktualnej konstytucji.” – podało biuro Mirzijojewa w oświadczeniu.

Jednak pomimo ustąpienia przez prezydenta z proponowanych zmian w regionie wciąż trwają demonstracje, które są rozpędzane przez siły bezpieczeństwa, które dostały zielone światło po wprowadzeniu w tym regionie stanu wyjątkowego aż do 2 sierpnia. Obecna Konstytucja Uzbekistanu gwarantuje Karakałpakstanowi suwerenność. Republika może nawet mieć prawo do secesji poprzez przeprowadzenie powszechnego referendum. W nowej wersji Ustawy Zasadniczej tych punktów miało zabraknąć. Jednocześnie komisja ds. reformy konstytucji zauważyła, że ​​zmiany dotyczące Karakałpakstanu zostały opracowane przez własną Radę Najwyższą.

Status republiki jest dziedzictwem zawiłej historii wokół suwerenności tego obszaru. W 1936 r., po wielu zmianach terytorialnych we wczesnej epoce sowieckiej, Autonomiczna Socjalistyczna Republika Sowiecka Karakałpakstanu została podporządkowana Uzbeckiej SRR. W 1993 roku, w obliczu niepewności Karakałpakstan porozumiał się z centralnym rządem Uzbekistanu, by pozostać częścią kraju przez co najmniej 20 lat. Umowa ta przewidywała, że ​​autonomiczna republika zastrzega sobie wówczas prawo do przeprowadzenia referendum w sprawie wystąpienia z Uzbekistanu. 

Przy zmianie konstytucji temat Karakałpakstanu nie zajął w ogóle priorytetowego miejsca. Cel tych zmian był następujący: zresetowanie prezydenckich kadencji Szawkata Mirzijojewa. Równolegle postanowiono zmienić status republiki. W administracji prezydenckiej, w aparacie władzy pojawiła się kohorta polityków i ideologów, którzy mocno wierzą, że autonomia to separatyzm. Oczywiście jest to sprzeczne, ale to właśnie ta idea niestety dominuje wśród wielu przedstawicieli struktur rządowych Uzbekistanu. Mocno wierzą, że prędzej czy później Kreml posłuży się przykładem lub przypadkiem Krymu, Naddniestrza, Osetii Południowej i Abchazji w kierunku środkowoazjatyckim. I, niestety, chcieli po cichu wtrącić tematu statusu republiki do dyskusji, ponieważ spodziewali się, że nie będzie tak wielkich dyskusji i tak intensywnej emocjonalnej części ludności tego obszaru.

To nie są pierwsze zmiany w konstytucji Uzbekistanu, nie pierwsze zerowanie kadencji prezydenta. W trudniejszych czasach ery Islama Karimowa temat Karakałpakstanu w ogóle nie był poruszany: wtedy na ogół dokonywano zmian wyłącznie w rozdziałach, w których pojawiały się sformułowania o kadencji prezydenckiej, kiedy trzeba było zresetować lub kiedy konieczne było przetasowanie pewnych uprawnień władzy: od gabinetu ministrów do parlamentu i tak dalej. Ale temat Karakałpakstanu ani temat zmian terytorialnych nigdy nie został poruszony. Dlaczego właśnie w tym momencie i w ten sposób starano się wprowadzić?

Uzyskanie jasnego obrazu wydarzeń w Nukus stało się trudne po decyzji rządu o zawieszeniu mobilnych i stacjonarnych połączeń internetowych. „Organizatorzy zamieszek chowają się za populistycznymi hasłami, manipulują świadomością i zaufaniem obywateli oraz odmawiają podporządkowania się uzasadnionym żądaniom władz.” – czytamy w oświadczeniu podpisanym wspólnie przez lokalne MSW, rząd republiki i izbę ustawodawczą. Według oświadczenia zatrzymano bliżej nieokreśloną liczbę osób.

Uzbekistan nie widział tak dużych pokazów niezadowolenia publicznego od krwawych zamieszek, które wybuchły w Andiżanie w maju 2005 r., kiedy siły bezpieczeństwa zmiażdżyły wielki protest, pozostawiając dużą liczbę osób zabitych. Karakałpakstan zajmuje 40 proc, terytorium Uzbekistanu, natomiast w regionie mieszka ok. 7 proc. ludności – ok. 2 mln osób.