Kazachstan: Drugi miesiąc najwyższej inflacji od pięciu lat

Ceny żywności wzrosły od początku roku o 11,3 proc. Tempo inflacji cen żywności w Kazachstanie spadło po raz pierwszy od sześciu miesięcy, ponieważ regulator finansowy tego kraju stara się chronić konsumentów.

Susza , napięty rynek pracy, rosnące koszty paliwa i słaba waluta przyczyniają się do wzrostu inflacji w Kazachstanie, która drugi miesiąc pozostawała na poziomie 8,9 procent rocznie, jak ogłosił w tym tygodniu Bank Centralny. Globalna inflacja potęguje te wewnętrzne problemy.

MFW spodziewa się, że ceny konsumpcyjne w Azji Centralnej wzrosną w tym roku o 14,1 proc. W Kazachstanie ceny żywności wzrosły od początku roku o 11,3 proc. – powiedział prezes Banku Narodowego Dżerbolat Dossajew na posiedzeniu rządu 10 listopada. To niewielki spadek od września, kiedy wzrost osiągnął 11,5 proc.

COVID-19, susza, ceny energii i działania handlowe Moskwy

EnergyProm, firma zajmująca się analizą danych, obliczyła, że ceny niektórych podstawowych produktów spożywczych wzrosły jeszcze bardziej dramatycznie w ciągu tych samych 10 miesięcy: marchewki o 48,5 proc., cebuli o 30,2 proc., oleju roślinnego o 29,5 proc. Tymczasem ceny jajek i ryżu spadły odpowiednio o 5,1 proc. i 8,1 proc.

Inflacja artykułów nieżywnościowych wzrosła w październiku do 7,8 procent, po części dlatego, że płace rosły przez pięć miesięcy z rzędu. Tymczasem ceny benzyny i oleju napędowego nadal rosną. Niewykluczone, że rosyjska polityka monetarna również wywiera presję na ceny w Kazachstanie, po części z powodu zachwiania bilansu handlowego na korzyść Rosji.

Waluty obu krajów straciły synchronizację na początku pandemii. Wartość tenge malała w 2020 r. ze względu na spadek cen energii, która towarzyszyła pandemii COVID-19. Kazachstan gwałtownie podniósł stopy procentowe, aby zniechęcić spekulantów. Z kolei Rosja obniżyła stopy procentowe w tym samym okresie, przyciągając kapitał i stymulując gospodarkę. Obie strony w tym roku z kolei podniosły stawki, ale Rosja zrobiła to pierwsza, zwiększając wartość rubla w stosunku do tenge i podnosząc ceny importu z największego źródła towarów w Kazachstanie.

We wrześniowym orędziu o stanie państwa prezydent Kassym-Jomart Tokajew oskarżył Bank Centralny i rząd o „niekontrolowany wzrost inflacji” i odrzucił „usprawiedliwienia” oparte na „globalnych trendach”. Wzywając do reform w przedsiębiorstwach państwowych, dystrybucji żywności Tokajew polecił Bankowi Narodowemu „przywrócić inflację do korytarza 4-6 procent”. Od tego czasu Ministerstwo Gospodarki i Narodowy Bank wskazywały na siebie palcami.