Gruzińskie Marzenie wygrywa wybory lokalne w tle przyjazdu Saakaszwillego

Gruzińska partia rządząca wygrała uważnie obserwowane ogólnokrajowe wybory samorządowe, które zdaniem obserwatorów zewnętrznych były dobrze zorganizowane, równe, ale naznaczone nieprawidłowościami.

Głosowanie z 2 października odbyło się w wysoce spolaryzowanej atmosferze, a wyniki postrzegano jako referendum w sprawie rządów partii Gruzińskiego Marzenia i perspektywę, że złe wyniki partii rządzącej mogą skłonić do przedterminowych wyborów parlamentarnych.

Gruzińskie Marzenie zdało test i przekroczyło próg, aby uniknąć żądań wcześniejszych wyborów parlamentarnych w ramach umowy z pośrednictwem Unii Europejskiej, aby zakończyć długotrwały kryzys polityczny między partią rządzącą a opozycją.

Gruzińskie Marzenie (GD) zdobyło 46,7 procent, a główna partia opozycyjna, Zjednoczony Ruch Narodowy (UNM) – 30,7 proc. Reszta głosów została podzielona między pozostałe 48 partii, przy czym na trzeciej pozycji znalazła się partia Za Gruzję (byłego premiera i gwiazdy Gruzińskiego Marzenia Giorgiego Gakhari) z wynikiem 7,8 proc.

Pięć głównych wyścigów burmistrzów, które odbyły się w dniu wyborów – w Tbilisi, Batumi, Kutaisi, Poti i Rustavi – doprowadziło do drugiej tury wyborów po tym, jak żaden kandydat nie zdobył absolutnej większości głosów.

Choć wydawało się, że partia rządząca odniosła przekonujące zwycięstwo, opozycja i obserwatorzy zewnętrzni donosili o nieprawidłowościach w głosowaniu (kupowanie głosów, zastraszanie kandydatów i wyborców, wykorzystywanie apartu administracyjnego), które przyćmiło aresztowanie byłego prezydenta i założyciela UNM Micheila Saakaszwilego po jego powrocie z Ukrainy.

Pozytywna ocena obserwatorów

We wstępnym raporcie z ustaleń misji obserwacyjnej Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE (ODIHR) stwierdziło, że wybory lokalne były „ogólnie dobrze zorganizowane, ale przeprowadzone w kontekście przedłużającego się kryzysu politycznego i charakteryzujące się zaostrzoną polaryzacją”. Ambasada USA w Tbilisi powtórzyła tę ocenę , gratulując Gruzinom wysokiej frekwencji wyborczej (ponad 50 proc.), ale także opisując jako straconą szansę brak koncentracji w kampanii wyborczej na sprawach lokalnych.

„Podzielamy obawy ODIHR dotyczące spolaryzowanego krajobrazu medialnego, znacznej nierównowagi zasobów i niewystarczającego nadzoru nad finansami kampanii, niedostatecznej reprezentacji kobiet w kampanii, doniesień o nadużyciu zasobów administracyjnych i nacisków na dziennikarzy.” – napisała w oświadczeniu ambasada.

Prezydent Salome Zurabiszwili, w rozmowie z rosyjską państwową agencją informacyjną TASS, powiedziała, że ​​głosowanie „odbyło się w spokojnym, uczciwym, bezpiecznym i konkurencyjnym środowisku”. „To bardzo ważne, że dzisiaj zrobiono jeszcze jeden krok w kierunku demokracji i stabilizacji.” – powiedziała.

Czynnik Miszy

Napięcia wzmogło aresztowanie Saakaszwilego w ciągu kilku godzin po jego powrocie z ośmiu lat na wygnaniu za granicę 1 października. 53-letni Saakaszwili, który był prezydentem w latach 2004-2013, został skazany zaocznie na karę więzienia w 2018 r. za nadużycia władzy i ukrycie dowodów na pobicie opozycyjnego członka parlamentu, gdy był prezydentem. Saakaszwili powiedział, że zarzuty przeciwko niemu są motywowane politycznie.

Premier Irakli Garibashvili powiedział 3 października, że ​​Saakaszwili odsiedzi pełną sześcioletnią karę pozbawienia wolności, zanim otrzyma pozwolenie na powrót na Ukrainę, gdzie przez krótki czas pełnił funkcję gubernatora obwodu odeskiego, piastował kilka wysokich stanowisk rządowych. „Na dzień dzisiejszy [Saakaszwili] jest skazany na sześć lat więzienia” – powiedział Garibashvili w gruzińskim kanale telewizyjnym Imedi, dodając, że bez względu na to, kto zażąda jego uwolnienia, „nikt w rządzie tego nie zrobi”. Prezydent Ukrainy Wołodymr Zełenski zapowiedział, że będzie osobiście naciskał na powrót Saakaszwilego.

Porozumienie z UE

Zgodnie z porozumieniem zawartym w kwietniu, za pośrednictwem UE, mającym na celu rozładowanie paraliżującego kryzysu politycznego między Gruzińskim Marzeniem a partiami opozycyjnymi, przedterminowe wybory parlamentarne miały zostać rozpisane w 2022 r., jeśli Gruzińskie Marzenie uzyskało mniej niż 43 procent w całym kraju w wyborach lokalnych.

Jednak w lipcu lider Gruzińskiego Marzenia Irakli Kobachidze unieważnił tzw. porozumienie z 19 kwietnia, obwiniając opozycję za jego niepowodzenie i twierdząc, że większość innych kluczowych postanowień została spełniona. W tym czasie Kobakhidze powiedział, że mniejsze partie opozycyjne podpisały porozumienie, ale większe bloki „radykalnej opozycji”, w tym UNM, odmówiły przystąpienia do umowy.

Ocena I tury

Wyniki potwierdziły dominację GD na krajowej scenie politycznej. Od 2012 r. partia ta wygrywa wszystkie wybory. Rządy GD kojarzą się wyborcom z relatywną stabilnością i przewidywalnością. Spore znaczenie ma fakt, że GD uzyskało ponad 43 proc. głosów, czyli przekroczyło próg zapisany w porozumieniu z kwietnia tego roku.

W prestiż GD uderza konieczność przeprowadzenia drugiej tury w największych miastach, w tym w Tbilisi. Wybory nie powinny zmienić kursu polityki zagranicznej Gruzji. Pozostanie on prozachodni, chociaż z silnie akcentowaną samodzielnością i niezależnością kraju, co pogłębia konflikty z Brukselą i Waszyngtonem, lecz odpowiada przywiązanemu do konserwatywnych wartości społeczeństwu.