Gruzja odrzuca kredyt o wartości 75 mln EUR od UE

Gruziński rząd podjął decyzję o odrzuceniu 75-milionowej pożyczki z Unii Europejskiej w związku z groźbą ograniczenia przez UE pomocy finansowej w odpowiedzi na brak reform w Tbilisi. Urzędnicy UE odpowiedzieli, że Tbilisi nie spełniło warunków uzyskania pożyczki. „Nie możesz odmówić tego, do czego nie kwalifikowałeś się.” – powiedział jeden z nich.

Premier Irakli Garibaszwili ogłosił odmowę przyjęcia pożyczki 31 sierpnia, a urzędnicy rządowi uzasadnili to chęcią zmniejszenia zadłużenia zagranicznego i „wysokiego wzrostu gospodarczego”, który według Tbilisi zniwelował potrzebę pożyczki.

Pożyczka o wartości 150 milionów EUR została zaoferowana Gruzji w zeszłym roku, aby pomóc temu krajowi w zarządzaniu walki z pandemią COVID-19. Połowa została już wypłacona, a druga połowa była uzależniona od wypełnienia przez Gruzję pewnych zobowiązań politycznych, w szczególności reformy sądownictwa mającej na celu zmniejszenie kontroli partii rządzącej nad systemem sądownictwa.

Na konferencji prasowej premier podziękował UE „za wszelką pomoc” podczas pandemii, dodając „to jest pożyczka, a nie dotacja czy pomoc”. Argumentował również, że pożyczka stała się przedmiotem „insynuacji politycznych”, obwiniając opozycję za wykorzystanie jej przeciwko partii rządzącej.

W odpowiedzi UE wydała oświadczenie, w którym stwierdziła, że ​​rząd gruziński i tak nie spełnił warunków uzyskania kredytu. W szczególności UE stwierdziła, że ​​proces niedawnego wyboru sędziów do Sądu Najwyższego nie był zgodny z zasadami zalecanymi przez Komisję Wenecką Rady Europy.

„Chociaż szanujemy decyzję władz gruzińskich, jednocześnie zauważamy, że Gruzja nie spełniła w wystarczającym stopniu warunku tej pomocy, a w szczególności nie zwiększyła niezależności, systemu sądownictwa.” – stwierdził Julien Crampes, tymczasowy charge d’affaires UE w Tbilisi.

Ekonomia nagłego wzrostu

Gospodarka Gruzji spadła o 6,2 procent w 2020 roku, podczas gdy jej zewnętrzny dług publiczny osiągnął rekordowy poziom 8 mld USD. Według oficjalnych danych rządu gruzińskiego w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy 2021 r. gospodarka odbiła się, rosnąc o 12,2 proc. rok do roku, podczas gdy bezrobocie nadal rosło, przekraczając obecnie 22 proc.

Z kluczowymi wyborami lokalnymi wyznaczonymi na październik, Garibaszwili prowadzi kampanię na temat tego, że gospodarka „kwitnie” i że „Gruzja ma szansę stać się Luksemburgiem Wschodu”. Urzędnicy twierdzą, że dzięki pożyczkom od innych międzynarodowych instytucji finansowych i większemu niż oczekiwano wzrostowi gospodarczemu, w gruzińskiej kasie znajduje się około miliarda EUR więcej niż przewidywano.

„Mamy więc wewnętrzny zasób, który możemy wykorzystać w wielu programach. A dług zagraniczny, który z powodu pandemii już dość mocno wzrósł, nie powinien już wzrastać.” – powiedziała 31 sierpnia dziennikarzom minister gospodarki Natia Turnava. Odmowa pożyczki była posunięciem wyraźnie politycznym. 75 mln EUR nie może zbawić ani złamać kraju, ale Gruzja zobowiązała się do reform sądowniczych i wyborczych, które zapewniłyby pomoc finansową.

(Nie)wypełnione zobowiązania

Chociaż pożyczka o wartości 150 mln EUR była pierwotnie częścią pakietu pomocy w związku z COVID-19, została również włączona do umowy UE, którą na początku tego roku pośredniczyła między Gruzińskim Marzeniem a opozycją polityczną. Zgodnie z tym porozumieniem rząd miał przeprowadzić szereg reform, a także zgodził się na przeprowadzenie nowych wyborów krajowych, jeśli partia rządząca uzyska mniej niż 43 procent głosów w nadchodzących wyborach samorządowych. W zamian opozycja zgodziła się zakończyć bojkot parlamentu, który podjęto w proteście po jesiennych wyborach parlamentarnych w 2020 roku.

Jednak pod koniec lipca rządząca partia ogłosiła, że „anuluje” umowę wynegocjowaną przez UE, twierdząc, że „jednostronna lojalność jest obraźliwa dla naszej partii, a nasi wyborcy nam tego nie wybaczą”. Rządząca partia zaakcentowała, że nadal będzie kontynuowała „większość” reform, ale zrezygnowała z obietnicy przeprowadzenia nowych wyborów krajowych w oparciu o wyniki głosowania lokalnego.

UE odpowiedziała, publicznie sugerując, że w związku z tym wypłata pożyczki była zagrożona. Szef Rady UE Charles Michel, po spotkaniu z Garibaszwilim w Kijowie 24 sierpnia, napisał na Twitterze, że „Zbliża się termin wypłaty pomocy makrofinansowej i nadszedł czas, aby gruziński rząd zademonstrował swoje zaangażowanie w umowy, a zwłaszcza program reform”.

Odrzucenie oferty przez Tbilisi nastąpiło tydzień później. W swoim oświadczeniu UE nadal stwierdziła, że „wzywa władze gruzińskie do dotrzymania swoich zobowiązań w zakresie reform, w tym w sektorze wymiaru sprawiedliwości, w interesie obywateli gruzińskich i przyszłości stosunków UE-Gruzja”.