Prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew spotkał się z gronem wysokich rangą gruzińskich urzędników podczas krótkiej wizyty w Tbilisi. Jednak to jego krótka rozmowa z człowiekiem, który nie pełni formalnego stanowiska rządowego, miliarderem Bidziną Iwaniszwilim, wywołała najwięcej zainteresowania.

Gruzja w ciągu ostatniego roku była na uboczu, obserwując rozwój szlaków handlowych Środkowego Korytarza łączącego Azję Centralną z Unią Europejską.

Administracja Trumpa w dużej mierze ignoruje Tbilisi z powodu porzucenia ścieżki europejskiej integracji. Waszyngton skupia się na rozwoju Trump Route for International Peace and Prosperity (TRIPP), postrzeganego jako kluczowy węzeł Korytarza Środkowego, który omija Gruzję. Powszechnie postrzegany jako założyciel Gruzińskiego Marzenia oraz ostateczny decydent w kraju, Iwaniszwili miał przekazać Alijewowi prostą wiadomość podczas rozmowy: Nie zapominaj o nas.

Według oświadczenia rządzącej partii, Iwaniszwili „podkreślił znaczenie głębokich i kompleksowych relacji gospodarczych między tymi dwoma krajami”, wskazując na potencjał pełnego wykorzystania korytarza tranzytowego i zauważając, że „bliskie partnerstwo ostatecznie służy interesom narodowym zarówno Gruzji, jak i Azerbejdżanu w równym stopniu.” Wcześniej tego dnia Alijew spotkał się z premierem Iraklim Kobakhidze i Micheilem Kavelaszwilim, prezydentem kraju wybranym w głosowaniu w parlamencie przez rządzące ugrupowanie.

Kobakhidze podziękował Alijewowi za jego „zdecydowane wsparcie” suwerenności i integralności terytorialnej Gruzji, dodając, że Gruzja „zawsze, jest i pozostanie silnym zwolennikiem interesów narodowych Azerbejdżanu.” Wskazał także na zmieniającą się dynamikę światową, argumentując, że „dodatkowo zwiększają one znaczenie 'Korytarza Środkowego”, w tym strategiczne znaczenie Morza Czarnego i Południowego Kaukazu. Alijew z kolei pochwalił „osiągnięcia” rządu gruzińskiego oraz to, co określił jako „bardzo widoczny wzrost gospodarczy”.

Dla wielu obserwatorów wymiana wydawała się rutynowa i wyraźnie unikała wrażliwych kwestii, takich jak wykluczenie rządu Gruzji z rozmów regionalnych. Niedawno wiceprezydent USA JD Vance spędził w regionie trzy dni, zatrzymując się w Erywaniu i Baku, ale omijając Tbilisi. Ponadto azerbejdżańskie media ostatnio oskarżyły Tbilisi o utrudnianie azerbejdżańskiego handlu. Niektóre doniesienia sugerują, że gruzińscy urzędnicy obawiają się, że rozwój TRIPP może mieć znaczący, negatywny wpływ na gruzińską gospodarkę. Co faktycznie zostało uzgodnione, jeśli w ogóle, za zamkniętymi drzwiami, pozostaje niejasne.