Długo rozdrobniona opozycja polityczna wobec dominującej pozycji Gruzińskiego Marzenia sprawia, że niektórzy obserwatorzy postrzegają to jako ostatnią próbę pozostania istotną siłą w kraju.

Na początku marca dziewięć partii opozycyjnych ogłosiło nowy sojusz, zobowiązując się do koordynacji strategii przeciwdziałania trwającym wysiłkom rządzącej partii Gruzińskiego Marzenia, mającym na celu ustanowienie monopolu politycznego.

„Dzięki naszym wspólnym wysiłkom uwolnimy Gruzję spod autokratycznych rządów [założyciela Gruzińskiego Marzenia] Bidziny Iwaniszwilego, przywrócimy krajowi euroatlantycką ścieżkę, zagwarantujemy demokratyczne rządy, bezpieczeństwo narodowe i dobrobyt narodu gruzińskiego” – poinformowały partie we wspólnym oświadczeniu.

Sojusz ten łączy szereg aktorów i podmiotów opozycyjnych, w tym Zjednoczony Ruch Narodowy, Ahali, Gircxi – Więcej Wolności, Droa, Strategia Aghmashenebeli, Europejską Gruzję, Narodową Partię Demokratyczną i Federalistów. Brakuje jednak dwóch znaczących sił opozycyjnych. Lelo i Gakharia – Dla Gruzji, które otrzymały znaczące poparcie w ostatnich wyborach, nie dołączyła do koalicji. Podział wynika głównie z wyborów lokalnych w 2025 roku, kiedy obie partie zdecydowały się uczestniczyć, mimo szerokiego bojkotu opozycji.

W ciągu ostatniej dekady opozycja w Gruzji wielokrotnie nie zdołała zbudować, a co ważniejsze – utrzymać jednolitego frontu. Utrzymująca się fragmentacja konsekwentnie działała na korzyść Marzycieli. Kluczowym momentem był październik 2024 roku, gdy dysfunkcja opozycji uniemożliwiła wspólny wysiłek przeciwko rządzącym w kluczowych wyborach parlamentarnych. Gruzińskie Marzenie odniosło miażdżące zwycięstwo i wprowadziło szereg działań legislacyjnych, by umocnić partię u władzy.

Teraz opozycyjne partie twierdzą, że próbują innego podejścia, obiecując „jedność bez jednolitości”, aby skuteczniej kwestionować Gruzińskie Marzenie. Partia rządząca już zasygnalizowała, że może odpowiedzieć dodatkową presją. Premier Irakli Kobakhidze zasugerował, że Gruzińskie Marzenie mogłoby zmienić apelację do Trybunału Konstytucyjnego, domagając się zakazu głównych sił opozycyjnych. „Będziemy musieli zmienić nazwiska stron [w apelacji], na podstawie nowej konfiguracji, która została ukształtowana” powiedział Kobakhidze.

Szersze represje rządu wobec wszelkich form sprzeciwu nie wykazują oznak zwolnienia. Unia Europejska odpowiedziała, wprowadzając ograniczenia podróży dla gruzińskich urzędników. „Komisja Europejska zawiesza bezwizowe podróże dla posiadaczy gruzińskich paszportów dyplomatycznych, służbowych i oficjalnych” – czytamy w oświadczeniu UE opublikowane 6 marca. „Teraz muszą posiadać wizę przy wjeździe do strefy Schengen w celach oficjalnych.”

Urzędnicy w Tbilisi starali się bagatelizować tę decyzję. „Jesteśmy na dobrej drodze. To UE musi skorygować swój kurs. Naprawdę nie wiem, dokąd kieruje ją europejska biurokracja,” powiedział Kobakhidze po ogłoszeniu decyzji przez Brukselę.