Polityczne zamieszanie w Gruzji powoli staje się nieopłacalne dla Bidziny Iwaniszwilego, najbogatszego człowieka w Gruzji, powszechnie uważanego za kierującego państwem z tylnego fotela. Jego osobista fortuna gwałtownie się skurczyła, zgodnie z niedawno opublikowaną listą miliarderów świata Forbesa.
Iwaniszwili kontroluje partię Gruzińskie Marzenie, której w 2024 r. udało się zwyciężyć w wyborach i wygasić częściowo społeczne protesty. Od czasu zwycięstwa w wyborach parlamentarnych naznaczonych nieprawidłowościami, Gruzińskie Marzenie rozmontowało rodzący się w kraju system kontroli i równowagi oraz umocniło władzę partii. Trwają powszechne protesty przeciwko uzurpacji władzy przez partię rządzącą jak uważa opozycja.
W odpowiedzi na spowolnienie przez Tbilisi procesu integracyjnego z UE i szereg innych decyzji, Stany Zjednoczone nałożyły sankcje na Iwaniszwilego pod koniec 2024 r., twierdząc, że jego „działania i Gruzińskie Marzenie doprowadziły do erozji instytucji demokratycznych, umożliwiły łamanie praw człowieka i ograniczyły korzystanie z podstawowych wolności w Gruzji”.
Aby obejść sankcje, Iwaniszwili wydawał się organizować przyjęcie przepisów na początku 2024 r., które dawały amnestię podatkową dla osób przenoszących pieniądze z powrotem do Gruzji z rajów offshore. Wydaje się jednak, że takie zawirowania finansowe i tak nadszarpnęły jego portfel. Według listy Forbesa na 2025 rok majątek Iwaniszwilego skurczył się w ciągu ostatniego roku o około 45 procent i wynosi obecnie 2,7 miliarda dolarów, w porównaniu z 4,9 miliarda dolarów na początku 2024 roku. Według Forbesa jest obecnie na 1362. miejscu wśród najbogatszych osób na świecie.
Iwaniszwili pozostaje najbogatszym człowiekiem w Gruzji, ale nie jest najbogatszym Gruzinem na świecie. Tytuł ten należy do Michaiła Łomtadze, który zajmuje 597. miejsce na liście Forbesa 2025 z majątkiem osobistym o wartości 5,9 miliarda dolarów. Łomtadze, który mieszka w Kazachstanie, jest założycielem i dyrektorem generalnym systemu płatności Kaspi, który jest szeroko stosowany w tym państwie. Na Kaukazie Armenia ma jednego miliardera – Rubena Vardanjana (i jego rodzinę), który obecnie przebywa w areszcie w Azerbejdżanie, który nie ma własnych miliarderów w rankingu Forbesa.