Poufny raport przygotowany dla administracji prezydenckiej przedstawił priorytety Kremla w zakresie współpracy z rosyjską diasporą, określaną jako „rodacy”, w tym w Armenii, Azerbejdżanie i Gruzji.
Raport pojawia się w czasie, gdy Kreml nadal otwarcie dyskutuje o potrzebie wzmocnienia swojej strategii miękkiej siły, szczególnie w Armenii.
15-stronicowy raport został przygotowany przez Uniwersytet Moskiewski i datowany jest na grudzień 2025 roku. Pokazuje, że Rosja dąży do polityki dotyczącej rozwoju swojej pracy z diasporą — czyniąc ją bardziej lojalną wobec Moskwy, także wobec rosyjskich społeczności na Południowym Kaukazie. Dokument został po raz pierwszy opublikowany przez Michaela Weissa, redaktora rosyjskiego medium na uchodźstwie The Insider, który opisał go jako zaktualizowaną wersję podręcznika KGB z 1968 roku dotyczącego zarządzania i mobilizacji społeczności diaspory.
Autor raportu, Jewgienij Kozhokin, jest profesorem w Instytucie Studiów Międzynarodowych MGIMO i ma doświadczenie w rosyjskiej Służbie Wywiadu Zagranicznego (SVR). Od 2002 roku zasiada także w Komisji Rządowej ds. Rodaków mieszkających za granicą przy Ministerstwie Spraw Zagranicznych Rosji, gdzie specjalizuje się w analizie cech socjologicznych społeczności rosyjskiej diaspory. Kozhokin dzieli diasporę na trzy grupy.
Pierwsza to osoby aktywnie dążące do zachowania rosyjskiej tożsamości za granicą i opisywane jako już broniące interesów rosyjskich państwa. Druga grupa dystansuje się od współczesnej polityki rosyjskiej. Ten segment znacznie się rozwinął po pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 roku — określanej w raporcie jako specjalna operacja wojskowa — i jest określany jako szeroko sympatyzujący z tzw. „agentami zagranicznymi”, przedstawianymi jako przeciwnicy państwa rosyjskiego. Trzecia grupa, opisywana jako największa, jest uważana w dużej mierze za apolityczną, utrzymującą więzi kulturowe lub społeczne z Rosją bez jawnego zaangażowania politycznego.
Południowy Kaukaz i Prawosławie w centrum uwagi
Azerbejdżan wraz z niektórymi państwami Azji Centralnej, jest opisywany jako szczególnie trudne środowisko dla wzmacniania rosyjskiej tożsamości. Kozhokin zauważa, że „jeszcze przed rozpoczęciem Specjalnej Operacji Wojskowej rodacy musieli brać pod uwagę autorytarny charakter” państwa azerbejdżańskiego. Dodaje, że rosyjskojęzyczni obywatele Azerbejdżanu i Azji Centralnej podlegają ścisłej kontroli ze strony służb bezpieczeństwa i organów ścigania bardziej niż członkowie tej tytularnej grupy etnicznej.
Armenia charakteryzuje się bardziej dostępnym środowiskiem operacyjnym ze względu na zachowanie „elementów systemu demokratycznego”. Jednocześnie raport zauważa, że długo istniejące rosyjskie społeczności są niewielkie, podczas gdy nowo przybyli prowadzą „w dużej mierze oddzielne życie”. Gruzja jest wyróżniona jako główny cel dla Rosjan opuszczających kraj po 2022 roku, a 15,5 proc. emigrantów najprawdopodobniej osiedla się w tym państwie. Raport wskazuje na Rosyjski Kościół Prawosławny jako potencjalny kanał angażowania się w diasporę, jednocześnie ostrzegając przed używaniem jawnie upolitycznionego języka. Kozhokin twierdzi, że na razie skuteczniejsze byłoby otwarcie apolityczne podejście — co domyślnie sugeruje, że zbyt silny klimat polityczny mógłby na razie zrazić część diaspory.
W szczególności szkoły niedzielne są uznawane za jedno z najskuteczniejszych narzędzi angażowania społeczności diaspory. „Obecnie należy unikać wszelkich prób wprowadzenia propagandy do tych szkół”, stwierdza raport. „Ważne jest, by pozostali apolityczni”. Na czele struktur Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego w Gruzji stoi Władimir Aleksandrow, który został wysłany do Tbilisi przez Patriarchat Moskiewski w 2018 roku, po wcześniejszej służbie w Szwecji i pracy w ramach relacji zewnętrznych Kościoła. Ma bliskie kontakty z administracją Kremla.
Rekomendacje dla współpracy z diasporą
Raport kończy się serią rekomendacji mających na celu ożywienie rosyjskiego zasięgu diaspory. Rosyjskie Centrum Nauki i Kultury — znane jako Rosyjskie Domy — powinno priorytetowo traktować programy rodzinne, a nie koncentrować się głównie na starszych odbiorcach. Młodsi rodacy, jak twierdzi Kozhokin, powinni zostać zapoznani z „Związkiem Radzieckim, o którym nic nie wiedzą — ZSRR pełnym żywiołowej kreatywnej myśli”.
Współczesne rosyjskie kino jest odrzucane jako „samodyskredytujące samo siebie”, a autor zamiast tego zachęca do promowania filmów skupionych na tematach takich jak „specjalna operacja wojskowa” na Ukrainie. Podkreśla także znaczenie kontroli jakości kulturowej: „Nie zaleca się zachęcania do zwiedzania przeciętnych rosyjskich teatrów w państwach postradzieckich”. Ostateczna rekomendacja wzywa do odnowienia współpracy z zamożnymi członkami diaspory, w tym milionerów i miliarderów, oraz do ponownego połączenia ich z rosyjskimi uniwersytetami po zakończeniu „specjalnej operacji wojskowej”.